Posty

Wyświetlam posty z etykietą przemoc

Pamięć odświętna a niepamięć szkolna

Obraz
  Państwo potrafi oddać hołd ofiarom, a następnie pozostawić je poza wyraźnie nazwanymi treściami szkolnej edukacji. Między uroczystą uchwałą Sejmu III RP a lekcją historii rozciąga się przestrzeń, w której pamięć może ponownie zniknąć. Tę właśnie sprzeczność odsłaniają wystąpienia prof. Tadeusza Nasierowskiego z Uniwersytetu Medycznego w Warszawie i dr. Macieja Jabłońskiego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy w trakcie Seminarium poświęconego przywracaniu pamięci o osobach zamordowanych podczas niemieckiej okupacji z powodu choroby psychicznej lub niepełnosprawności intelektualnej. W centrum tego wydarzenia znalazło się pytanie o ludzi, którym najpierw odebrano prawo do życia, a których los przez dziesięciolecia pozostawał na marginesie społecznej świadomości. Ich historię znali badacze, przechowywały ją dokumenty i miejsca zbrodni. Trudniej było zapewnić jej trwałą obecność w powszechnej edukacji. Powraca zatem pytanie: czyja śmierć staje się obowiązkową wiedzą kolej...

Barometr postaw uczniów wobec szkoły w Niemczech

Obraz
  Raport Fundacji Roberta Boscha z sondażowego badania postaw uczniów wobec szkoły ma inny charakter niż polski manifest Akcji Uczniowskiej. Nie jest bowiem „świadectwem” wystawionym politykom, lecz reprezentatywnym barometrem opinii 1507   uczniów w wieku 8–17 lat oraz ich rodziców. Diagnoza została przeprowadzona online między 9 maja a 3 czerwca 2025 roku.   Naukowców interesował stan zdrowia psychicznego uczniów, dobrostan szkolny, jakość lekcji, przeciążenie i nuda szkolna, poczucie przynależności do szkoły, partycypacja oraz mobbing i cybermobbing. Podobnie jak w Polsce, także u zachodnich sąsiadów jest kryzys w sferze zdrowia psychicznego uczniów. Około 15 proc. badanych wykazuje symptomy mieszczące się w kategorii „psychicznie obciążonych”, a kolejne 10 proc. znajduje się w strefie granicznej, wypalenia szkolnego. Oznacza to, że co czwarte dziecko lub nastolatek w Niemczech sygnalizuje podwyższone obciążenie psychiczne, zaś 26 proc. badanych deklaruje niską jak...

Niewidzialne dzieci z Ukrainy

Obraz
  (Ilustracja:  koncepcja autora, wizualizacja wygenerowana z pomocą AI (ChatGPT / DALL·E), 11 czerwca 2026 r.)      Najpierw był odruch serca. Dworce, hale, szkolne świetlice, mieszkania otwierane dla nieznanych rodzin, pluszaki przynoszone dzieciom, które przyjechały z małym plecakiem, telefonem i pamięcią huku, którego nie dało się wymazać. Polska szkoła — zmęczona, niedofinansowana, wiecznie reformowana — przyjęła dzieci z Ukrainy tak, jak umiała: często bez instrukcji, bez przygotowania, bez wystarczającej liczby specjalistów, ale z elementarnym poczuciem, że nie można odmówić dziecku ławki, zeszytu, obiadu, bezpieczeństwa.      Minęły jednak lata. Wojna trwa, ale jej obecność w polskiej świadomości osłabła. Zmęczenie współczuciem zaczęło wypierać pierwszą solidarność. Dzieci, które kiedyś były „uchodźcze”, „nowe”, „z Ukrainy”, stały się częścią szkolnego krajobrazu. A kiedy ktoś staje się częścią krajobrazu, łatwo przestać go widzieć.  ...

Asymetria doświadczenia jako fundament dialogu

Obraz
  Najbardziej uderzającą cechą publikacji  pod red. Michała Palucha , do której ustawicznie powracam,  jest to, że jej autorzy piszą z radykalnie różnych pozycji i nikt tego nie ukrywa. Ukraińcy, tacy jak Iryna Androshchuk czy Olha Ovcharenko, piszą z wnętrza traumy: z pamięci babci modlącej się słowami „oby nie było wojny", z nocnych mszy, z poszukiwań grobu dziadka poległego w 1945 roku. Polscy uczeni piszą z pozycji świadków, którym 24 lutego 2022 roku „zabrakło słów".  Ta asymetria nie jest defektem książki. Jest źródłem jej siły. Autorzy nie udają, że stoją po tej samej stronie doświadczenia. Zamiast tego — między nimi i razem z nimi — tworzą coś, co można by nazwać pedagogiką słuchania .  Pierwsze przesłanie: słowo jest czynem Emilia Śmiechowska-Petrovskij — filolożka — wprost powołuje się na teorię aktów mowy Austina, by dowieść, że słowo nie jest tylko opisem rzeczywistości, lecz jej tworzeniem. Okrzyk „Uciekaj!" ratuje życie biologiczne, ale p...

Wojna w Ukrainie trwa już ponad cztery lata. Jakie słowa mogą uratować życie?

Obraz
  (źródło: Gazeta Uniwersytecka )  Recenzja wybitnego humanisty, literaturoznawcy i językoznawcy, byłego rektora Uniwersytetu Śląskiego - profesora Tadeusza Sławka uświadomiła mi, że tak znakomita monografia przygotowana przez Komitet Naukowy pod kierunkiem dr. Michała Palucha z UKSW w Warszawie nie zaistniała w polskim dyskursie naukowym, oświatowym, ale także politycznym. Trzeba było czekać cztery lata, żeby doświadczyć rezonansu na dzieło, które być może niezbyt klarownie wyeksponowało w tytule rzekomo jego leksykograficzny rodzaj narracji, a przecież nie jest to słownik sensu stricte.  Jak pisze prof. Tadeusz Sławek: "Jeżeli wojna stała się codziennością, trzeba jak największą połać tej codzienności przed nią obronić. Oznacza to czynienie pokoju (choćby tylko wokół siebie), ale, by było ono skuteczne, musi brać początek w myśleniu pokoju. Myśleć pokój zaś to efekt „świadomego przeżywania i wyrażania własnego działania”, co pozwala na krytyczną refleksję wobec siebie...

Drogami przeszłości Iwanny Maszczak

Obraz
  Dzisiaj, gdy Ukraina doświadcza ze strony Rosji imperialnej wojny wobec suwerennego kraju, w tym na ludność cywilną, przywołam Iwannę Maszczak,   autorkę książek autobiograficznych, więźnia sowieckich łagrów (Kołyma). W lipcu 2025 roku ukończyła 100 lat, a zmarła dwa dni temu.   W raz z Nią odchodzi ten rodzaj pamięci, który nie jest ani muzealnym eksponatem, ani hasłem w podręczniku. To pamięć żywa, ciepła w głosie, niekiedy oszczędna w słowach, a jednak zdolna przenosić człowieka przez całą epokę: od galicyjskiej codzienności, przez noc przesłuchań i wagony deportacyjne, po białą ciszę Kołymy. W jej biografii wszystko ma ciężar konkretu. Przyszła na świat 11 lipca 1925 roku, w rodzinie greckokatolickiego księdza, niosła od początku dwa dziedzictwa: modlitwę i odpowiedzialność, tę cichą, domową, a potem tę publiczną, która przychodzi, gdy historia brutalnie przekracza próg domowej izby. Nie była „bohaterką z plakatu”, natomiast z opisów i udzielo...

Fobia szkolna – cichy dramat edukacji

Obraz
  Nie lubię kupować książek via Internet, gdyż nie mogę zajrzeć do środka, by przekonać się, że ich treść odpowiada tytułowi. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne wydało niedawno przekład kilku historii indywidualnych przypadków uczniów, którzy na skutek uczestnictwa w toksycznym środowisku szkoły powszechnej musieli szukać pomocy psychiatrycznej. Fobia szkolna nie jest zjawiskiem nowym w dziejach edukacji państwowej, dlatego nie zachwyciła mnie ta publikacja.  Fobia szkolna nie pojawiła się nagle w dobie cyfryzacji czy komunikacyjnych przemian, choć współczesność nadała jej nowy wymiar i rozgłos.  Została ponownie ujawniona dzięki... pandemii. To był czas dramatów egzystencjalnych, utraty bliskich, ale także, paradoksalnie, okres ulgi dla wielu uczniów, którzy wreszcie mogli odetchnąć od codziennego stresu szkolnego. Dla dzieci dotkniętych fobią szkolną izolacja domowa stała się czasem bezpieczeństwa. Jak wspomina Matilde Piran: „Lockdown był jednym z najlepszych okresów ...