Posty

Wyświetlanie postów z marca 1, 2026

Ważna Nagroda za naukową rozprawę

Obraz
  Kapituła  Nagrody im. Profesora Ryszarda Więckowskiego  Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego w dniu 19 lutego 2025 roku postanowiła  przyznać nagrodę w czwartej edycji konkursu na najlepszą rozprawę naukową z pedagogiki wczesnoszkolnej  pani Milenie Kaczmarczyk  za pracę    pt.  Mężczyźni w pracy z dziećmi. Narracje autobiograficzne nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej , opublikowaną przez Oficynę Wydawniczą „Impuls” w Krakowie w    2024 roku. Tegoroczne obrady Kapituły  w składzie: 1. dr hab.   Alina Wróbel, prof. UŁ – Dziekan WNoW UŁ – przewodnicząca 2. prof. dr hab. Ewa Filipiak 3. prof. dr hab. Zbigniew Kmieciak   4. prof. dr hab. Bogusław Śliwerski 5. dr hab. Renata Michalak, prof. UAM 6. dr hab. Monika Wiśniewska-Kin, prof. UŁ  sprawiły, że wszyscy jej Członkowie bezapelacyjnie wyrazili pozytywną opinię na temat rozprawy, która  ma  następujące walory: ·   ...

Normatywna refleksja o profesorskim statusie w UE

Obraz
  W Polsce, podobnie jak w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech profesorów nominuje prezydent państwa. Osoby niezwiązane z środowiskiem akademickim, ale i niekompetentni dziennikarze, studenci, a nawet część kadr   akademickich nie odróżniają stanowiska profesora uczelnianego od profesora tytularnego. Jak jest z gradacją profesorów w innych krajach Unii Europejskiej? W Unii Europejskiej takie rozwiązanie jest wyjątkiem dotyczący krajów postsocjalistycznych   a nie regułą.  W większości państw UE nie istnieje tytuł profesora , który byłby nadawany przez głowę państwa. „Profesor” jest stanowiskiem akademickim, a nie odrębnym stopniem naukowym czy tytułem państwowym. Oczywiście, są jednak różnice prawne i kulturowe w tym zakresie między krajami zachodnioeuropejskimi, dwa różne porządki legitymizacji. Mamy zatem na kontynencie dwa modele „profesury”. Model A – (Europa Środkowo-Wschodnia) - profesura jako tytuł państwowy i profesora tzw. niższego rządu jak stanowisko u...

AI w uniwersyteckim kształceniu studentów

Obraz
  Niedawno obiegła media wiadomość, że profesor AGH przeprowadził ze studentami egzamin nie stosując testu, nie zabierając im telefonów komórkowych, a wprost odwrotnie. Poprosił ich, żeby wyciągnęli swoje smartfony czy tablety spod pulpitu, bo istotą sprawdzianu, będzie zadanie bazujące na komunikacji ze sztuczną inteligencją.  W sali wykładowej, obok mazaków, tablicy interaktywnej i stosu książek, pojawił się nowy uczestnik. Nie zajmuje miejsca przy stolikach czy pulpitach siedzeń, nie zgłasza się do odpowiedzi, nie ma też adresu w portalu uczelnianym. Jest niewidzialny, a jednak coraz bardziej obecny. Sztuczna inteligencja pojawiła się bez zaproszenia, ale i bez wrogości, zagnieździła się w komputerach, smartfonach, czasem w notatkach nauczycieli. Potrafi podać definicję, streścić artykuł, napisać esej szybciej, niż zdążymy otworzyć książkę.  Sztuczna inteligencja przestała być już tematem wyłącznie futurystycznych rozmów. Wdarła się do naszej codzienności – także tej a...

Pozornie nierozpoznawalna przebiegłość symulujących naukę

Obraz
  (Galeria prac dyplomowych w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie) Pseudonauka nie upada z hukiem, chyba że jest plagiatem. Ona potrzebuje wroga, jakim jest rzetelny recenzent. Wówczas tworzy się platformę postprawdy, by ostrzec uczciwych profesorów, że w każdej chwili będzie można obrzucić ich przysłowiowym "błotem", bo w III Rzeczpospolitej gra toczy się o uzyskanie akademickiego certyfikatu, by można było pod tym szyldem realizować biznesowe interesy. Na szerzeniu kłamstw - jak się okazuje - także można zarabiać, więc mamy wybór.  Przejdźmy jednak do zasygnalizowania tego zjawiska w skali mikro i mezo (instytucjonalnej, środowiskowej), by zdać sobie sprawę z tego,  że pozorna przebiegłość pseudonaukowców nie polega na tym, że ktoś otwarcie lekceważy standardy wydawnicze. Przeciwnie, on/ona je przywołuje w przypisach i bibliografii wraz z rozdziałem o metodologicznych założeniach własnych badań. Nawiązuje do jakiejś wiedzy, terminów, pow...

Pedagogika piątego żywiołu

Obraz
      Na tak wartościowe rozprawy naukowe, jak Wiesława Andrukowicza - "Piąty żywioł pedagogiki filozoficznej" (Kraków, 2026) - czeka się latami, by móc po ich wydaniu  zanurzyć się w świecie filozoficznej myśli pedagoga dla pedagogów. Autor niezwykle trafnie diagnozuje stan polskiej nauki, która została wykorzeniona decyzją ministerki Barbary Kudryckiej z jej fundamentalnych źródeł, jakimi są historia, filozofia i antropologia kulturowa. Zepchnięto pedagogikę do "żywiołów - gadaniny, resentymentu, powierzchowności. "Nic dziwnego, że dalej szukamy odpowiedzi na pytania: Dlaczego tak często i tak chętnie funkcjonujemy w zamkniętym obszarze znaków i znaczeń narzuconych (podrzuconych zewnętrznie przez  różne ośrodki władzy oraz utrwalonych w określonej wspólnocie, z którą się identyfikujemy, dzieląc rzeczywistość na "ja", "oni", "my", "wy"? Gdyby był bliższy Martinowi Buberowi, to nie pominąłby podmiotu "ty" i "świ...

W cieniu projektu nowego wykazu czasopism

Obraz
Hierarchia wartości naukowych przeliczona na zakresy centylowe (foto slajdu R. Stanisławskiego)   W ubiegłym tygodniu, 26 lutego 2026 roku odbyło się w sieci spotkanie z wiceministrą nauki - panią dr Karoliną Zioło-Pużuk   oraz z członkiem Komisji Ewaluacji Nauki -  dr.hab.inż. Rafałem Stanisławskim (Politechnika Opolska), w trakcie którego przedstawiono projekt zmian w resortowym wykazie czasopism i wydawnictw. Trwało ono  4,5 godziny, a zatem był to w pewnej mierze ogląd stanu parametryzacji polskiej nauki. Uczestniczyło w tym spotkaniu ponad 800 osób.  Jednak w kraju zatrudnionych jest łącznie 96 tys. nauczycieli akademickich, a więc nie wszyscy mogli uczestniczyć w tej sesji, a poza tym zdecydowana większość nie miała wiedzy o możliwości wysłuchania informacji decydentów na powyższy temat. Dziękuję zatem profesorowi UJD Pawłowi Zielińskiemu za udostępnienie chociaż slajdów, które stanowiły podstawę do wypowiedzi autorów prezent...

O wielkim dziele polskiego oświecenia

Obraz
  Jestem pełen podziwu dla dzieła pani profesor Janiny Kamińskiej , które przygotowała i wydała w ramach Programu "Nauka nauka II" - a jest nim album naukowy pt. "Komisja Edukacji Narodowej (1773-1794) w 250. rocznicę powołania" (Warszawa, 2025). Prace na rzecz jego powstania zainicjowały panie profesor z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego - Kalina Bartnicka i Irena Szybiak .   Chyba tylko Bogdan Suchodolski wydawał tak pięknie własne rozprawy z dziejów polskiej kultury. Jednak rozprawą o KEN dokonano rzeczy niezwykłej w wymiarze merytorycznym: historyczno-oświatowym i kulturowym. Zadbano bowiem o piękną edycję, bez której mądre a potrzebne w dzisiejszych czasach przesłanie pedagogiczne, mogłoby umknąć uwadze środowiska nauczycielskiego, akademickiego i polityków oświatowych.  Wiele było rozpraw historyków myśli pedagogicznej na temat Komisji Edukacji Narodowej, toteż wydawałoby się, że nie ma już potrzeby objęcia jej działalności kolejnym wydawnictw...