Lękajmy się niedouczonych absolwentów szkół wyższych
Sądziłem, że Polska ma najwięcej szkół wyższych, a z referatu doc. PhDr. Nadeždy Krajčová, PhD., którego wysłuchałem kilka dni temu wynika, że przoduje w tym zakresie Słowacja. Jest to następstwem zastosowanego wskaźnika liczby szkół wyższych w stosunku do liczby mieszkańców. Nie ma w tym żadnego paradoksu, że im więcej jest szkół wyższych, tym wyższy jest wskaźnik bezrobocia wśród dorosłych obywateli danego kraju. Na Słowacji najwięcej osób bez pracy jest właśnie wśród absolwentów szkół wyższych , a wśród nich - i to jest paradoksem - po kierunku praca socjalna i pedagogika. Dziekan jednego z najlepszych Wydziałów Nauk Humanistycznych i Przyrodniczych Preszowskiego Uniwersytetu skierowała do akademików zapytanie: Czyżbyśmy mieli złe treści i system kształcenia, złych nauczycieli, zbyt mało pieniędzy? A może wszystkie te czynniki przyczyniają się do kryzysu lub tylko jeden z nich? Nie chciała jednak skupiać się na kwestiach finansowych, gdyż byłoby to najprostsze w naszym przemat...