sobota, 26 czerwca 2010

Koniec roku szkolnego

jest z jednej strony podsumowaniem niespełna dziesięciu miesięcy wspólnej pracy nauczycieli, uczniów i ich rodziców, z drugiej zaś jest zawsze początkiem czegoś nowego. Dla rodzica nie ma nic bardziej wzruszającego i satysfakcjonującego, jak towarzyszące pożegnaniu roku szkolnego łzy dziecka i jego uwielbianej nauczycielki.To zdarza się jeszcze w polskich szkołach, potwierdzając wartość edukacji i autentyczną moc wpływu wychowawczego wielu znakomitych nauczycielek. Z biegiem lat uczęszczania do szkoły tego typu wzruszenia zanikają po obu stronach. Trochę szkoda, bo to oznacza, że dla starszych uczniów ich nauczyciele nie stają się osobami znaczącymi, za którymi się tęskni i z którymi chciałoby się być jak najczęściej i jak najdłużej. Podobnie i nauczyciele klas starszych rzadziej doświadczają pozytywnych uczuć w relacjach ze swoimi uczniami. Wyrazy wdzięczności za ich zaangażowanie stają się coraz bardziej oszczędne. Szkoda to obustronna.

środa, 23 czerwca 2010

Praca magisterska nie jest taka ważna

Pisze do mnie magistrantka:

Chciałam się dowiedzieć jak to jest z obronami we wrześniu. Do kiedy bym musiała panu oddać całą pracę, żeby się bronić w tym terminie. I jakie są późniejsze terminy? Gdyż 21 sierpnia wychodzę za mąż i nie wiem czy zdążę do września.


Właściwie, chciałem jej napisać, że też nie wiem, czy zdążę do września, bo niby dlaczego i z czym miałbym zdążyć? Nie żenię się, więc zapewne mam o jeden problem mniej od mojej studentki.

Kolejna magistrantka, której nie widziałem przez kilka ostatnich miesięcy, po otrzymaniu ode mnie informacji zwrotnej na temat tego, że przesłana mi część badawcza pracy do niczego się nie nadaje, pisze do mnie:

Będę na pewno u Pana jutro o godz. 10.00 na konsultacji odnośnie mojej pracy. Jeżeli poprawiłabym wytyczone przez Pana błędy to mam jeszcze szanse bronić się w terminie lipcowym? Bardzo mi na tym zależy, gdyż na wrzesień 25 mam wyznaczony termin porodu. Starałam sie ze wszystkich sił, aby praca wypadła dobrze i byłoby mi niezmiernie przykro gdyby mi się nie udało. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że praca musi być zgodna z pewnymi wytycznymi- zrobię jednak wszystko, aby sprostać Pańskim wymaganiom i się obronić.

Kiedy więc przyniosła mi na dyżur wydrukowane już trzy egzemplarze pracy dyplomowej, oniemiałem z wrażenia. Po co to uczyniła? Czyżby sądziła, że może to być przedmiotem targów? Owszem, część teoretyczna rozprawy jest bardzo dobra, ale założenia metodologiczne badań oraz ich przeprowadzenie nie spełniają żadnych, nawet najniższych standardów. Trudno. Musi najpierw poprawić opis strategii badań oraz znacznie poszerzyć ich część opisową oraz interpretację wyników. A ponadto musi pogłębić diagnozę respondentów o analizę ich dokumentacji w instytucji, w której prowadziła badania. Przed nią jest zatem jeszcze wiele pracy. Co zrobi? Nie wiem. Na pewno musi zatroszczyć się o swoje dziecko i własne zdrowie. Czy praca magisterska jest najważniejsza?

wtorek, 22 czerwca 2010

Klinika wyższej edukacji

Belfer (zob. http://okiembelfra.blogspot.com) pisze m.in. o tym, jak postrzega w szkolnictwie wyższym (publicznym i niepublicznym) konkursy na stanowiska nauczycieli akademickich. A że postrzega je źle, to warto się o tym samemu przekonać, czytając jego wpis. Skierował przy tej okazji moją uwagę na porównanie, które zostało wywołane w toku kampanii wyborczej na Prezydenta RP, kiedy to kandydat PiS wraz ze sztabem swoich ekspertów zaatakował kontrkandydata z PO zarzutem o sprzyjanie prywatyzacji służby zdrowia.

Zastanawiałem się nad tym, co jest złego w prywatyzacji, jeśli prywatne kliniki mają zawarte kontrakty z NFZ, a zatem podejmują się bezpłatnego leczenia obywateli, w ramach ubezpieczeń zdrowotnych, to może i w szkolnictwie wyższym powinna istnieć taka możliwość zawierania przez szkoły niepubliczne (swoiste kliniki akademickie) kontraktów z MNiSW, by młodzież mogła w nich studiować nieodpłatnie? Wówczas ogłoszenia tych szkół powinny wyglądać analogicznie, jak klinik medycznych:

Placówka nasza istnieje od dawna. W naszej klinice akademickiej otrzymają Państwo opiekę i pomoc akademicką na najwyższym poziomie. Stałe podnoszenie jakości naszych usług przez nauczycieli akademickich pracujących w tutejszej klinice pozwala zapewnić pełną i profesjonalną usługę dydaktyczną. Klinika nasza posiada status niepublicznej szkoły wyższej, posiada własne zaplecze zabiegowe (chodzi o zabieganie o zaliczenia) i laboratoryjne.

U studenta zgłaszającego się po raz pierwszy, bezpłatnie zostaje przeprowadzone badanie:
• stanu trzeźwości
• poziomu odporności na stres
• zgryzu egzaminacyjnego
• wydzieliny ślinianek na akademickie dowcipy podstarzałych naukowców
• poziomu znużenia na nudne wykłady
• instruktaż przestrzegania higieny w uczelnianych toaletach
• poziomu czytelnictwa tekstów zawierających maksymalnie 30 znaków
• zdolności do kopiowania cudzych tekstów bez odsyłaczy do źródeł.
albo taka reklama mogłaby wyglądać następująco:

Upiększanie własnego umysłu oraz poprawianie defektów wiedzy jest przedmiotem zainteresowania ludzi od zarania dziejów. Jest ono możliwe dzięki umiejętnościom nauczycieli akademickich naszej kliniki. Coraz więcej osób powierza swój umysł pedagogom, a efekty po zakończonej edukacji są satysfakcjonujące dla obu stron. Prywatna szkoła wyższa działa od lat. Grono naszych zadowolonych klientów jest już duże i stale się powiększa. Dzięki naszym usługom możecie Państwo bezstresowo i bezpiecznie osiągnąć oczekiwaną poprawę umysłu i koniecznych do pracy kompetencji.

Przygotowanie do większych zabiegów edukacyjnych w naszej Klinice:
co najmniej dwa tygodnie przed zaliczeniem nie opuszczać zajęć i im pochodnych;
co najmniej dwa tygodnie przed zaliczeniem zalecamy konsultacje uszczelniające szanse egzaminacyjne;
można spożyć lekki posiłek, nie pić kawy, alkoholu, mocnej herbaty (dotyczy studentów egzaminowanych w znieczuleniu miejscowym)
w przypadku studentów egzaminowanych w znieczuleniu ogólnym prosimy być na czczo (nie pić i nie jeść 5 godzin przed egzaminem).

Kształcenie operacyjne wykonywane w naszej Klinice prowadzone jest przede wszystkim w systemie tzw. "Profesora Jednego Dnia". Student ma zapewniony całodobowy dostęp do opieki profesora i jego współpracowników.