Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 25, 2026

O odpowiedzialności recenzentów jako kluczowych aktorów systemu naukowego

Obraz
  Recenzja monografii pracownika naukowego w naukach społecznych, zarówno wydawnicza, jak i awansowa, nie jest czynnością techniczną ani uprzejmościową, lecz aktem współtworzenia obiegu wiedzy. Recenzent nie tylko czyta i ocenia czyjś tekst, ale ona/on decyduje, czy merytoryczna zawartość rozprawy zostaje włączona do korpusu nauki. W tym sensie recenzent pełni funkcję filtra jakości, bez którego system akademicki przestaje być systemem poznawczym, a zaczyna być systemem dystrybucji treści. Nie istnieje żadne epistemologiczne uzasadnienie dla tezy, że inne standardy obowiązują w recenzjach wydawniczych, a inne w procedurach awansowych. Nauka nie funkcjonuje w dwóch porządkach prawdy. Istnieje jeden porządek: albo tekst spełnia minimalne warunki pracy naukowej, czyli posiada rzetelnie opracowaną teorię, projekt badawczy, operacjonalizację zmiennych, poprawny dobór próby i adekwatność metody, albo ich nie spełnia. Jeśli to ostatnie, to nie powinien być publikowany jako monografia ...

Komu służy punktoza w szkolnictwie wyższym?

Obraz
  Nawiązuję do artykułu z 2020 roku Konrada Kulikowskiego i Emila Antipowa, który przeszedł bez echa, a władza   nie udzieliła odpowiedzi na zasadnicze pytanie: Komu służy punktoza w szkolnictwie wyższym? Nie czynię tego dlatego, że nie spełniam w tym zakresie ustawowych wymagań, bo jest wprost odwrotnie, ale nie mogę przejść obok tego obojętnie, gdyż czytam o planowanej kontynuacji slotowej ewaluacji.  W największym skrócie: punktoza w szkolnictwie wyższym służy od kilkunastu lat przede wszystkim rządzącym w kraju , w tym w Ministerstwie Nauki, a tylko pośrednio – nauce. Jej główną funkcją nie jest poprawa poziomu polskiej nauki, lecz oszczędzanie na tych, którzy wierzą, że na ich pracy rzeczywiście komuś zależy. Dobrze ujęli to socjolog i historyk/filozof pokazując, że punktoza nie jest jedynie techniką ewaluacji, ale wartością kulturową polskiej społeczności akademickiej, jednym z najważniejszych celów pracy naukowej, ale nie po to, by pub...

Edukacja obywatelska a ustrój państwa w perspektywie porównawczej (Polska – Niemcy – Szwajcaria)

Obraz
  Edukacja obywatelska bywa najczęściej analizowana w kategoriach dydaktycznych, programowych bądź aksjologicznych. Tymczasem jej realne możliwości i granice są w pierwszym rzędzie determinowane przez ustrój polityczny oraz architekturę władzy publicznej, w której funkcjonuje szkoła. Uważam, że nie istnieje edukacja „w demokracji” w sensie partycypacyjnym bez ustrojowych warunków realnej partycypacji, a system prawny może edukację obywatelską zarówno wspierać, jak i neutralizować lub ograniczać. W tym sensie spór o edukację obywatelską nie dotyczy jedynie treści kształcenia, lecz pytania bardziej fundamentalnego - czy szkoła jest przestrzenią współuczestnictwa w sferze publicznej, czy jedynie narzędziem socjalizacji do obowiązującej formy demokracji. Klasyk myśli pedagogicznej John Dewey definiował demokrację jako formę życia społecznego ( a way of life ), a nie jako wyłącznie mechanizm instytucjonalnego współzarządzania procesami społeczno-wychowawczymi. Szkoła miała być „mikrosp...

Jak wyrzuca się naukowców za burtę ubolewając, że „nie umieją pływać”

Obraz
  Ogłoszenie Instytutu Fizyki PAN zostało w ostatnich dniach podchwycone przez media i szeroko komentowane w sieci pod nagłówkiem: „Ile zarabia fizyk w Polsce? Kontrowersyjne ogłoszenie o pracę IF PAN”.  "W Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk pojawiła się oferta pracy. Kandydat ma posiadać doktorat z fizyki, biegle znać język angielski, sprawnie pracować pod presją czasu, bezbłędnie obsługiwać transmisyjny mikroskop elektronowy warty miliony, analizować grafen i nanorurki węglowe, wykorzystywać Big Data i uczenie maszynowe, programować automatyzację eksperymentów oraz zdobywać granty z NCN i Unii Europejskiej.  W zamian: 4806 zł brutto", c zyli mniej więcej tyle, ile kosztuje dziś wynajem przeciętnej kawalerki w Warszawie razem z opłatami. Nikt nie kwestionuje autentyczności samej oferty. Spór dotyczy tylko jednego, jak państwo mogło uznać taką stawkę za dopuszczalną.  Nie jest to ogłoszenie o pracę, ale dokument ustrojowy państwowej instytucji. Podobnie jest w ...

Biografistyczna genealogia polskiej pedagogiki do końca 2024 roku

Obraz
  W epoce algorytmów, rankingów i „punktów za publikacje” łatwo zapomnieć, że żadna dyscyplina naukowa i inkulturacja społeczeństw nie rodzi się z różnych rejestrów danych, treści. Powstaje dzięki ludziom, zaangażowanym twórcom, pasjonatom, tym, którzy nie chcieli pozostawić po swoim życiu świata (w skali mikro, mezo lub makro) gorszym niż był, kiedy mieli nań jakikolwiek wpływ. O tym stanowią ich biografie, dokonania, prowadzone zmagania z oporną na zmianę materią (także ludzką), z pasji, błędów, odwagi myślenia i działania pod prąd oraz z mozolnej pracy u podstaw.  Dlatego ukazanie się  Słownika Biograficznego Pedagogów Polskich  pod redakcją prof. Janiny Kamińskiej ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.  To nie jest bowiem kolejna książka "na półkę” w czyimś gabinecie, w bibliotece, ale znakomicie zredagowana księga pamięci pedagogicznego środowiska. W świecie, w którym dominuje teraźniejszość, szybka, fragmentaryczna narracja...

Drogami przeszłości Iwanny Maszczak

Obraz
  Dzisiaj, gdy Ukraina doświadcza ze strony Rosji imperialnej wojny wobec suwerennego kraju, w tym na ludność cywilną, przywołam Iwannę Maszczak,   autorkę książek autobiograficznych, więźnia sowieckich łagrów (Kołyma). W lipcu 2025 roku ukończyła 100 lat, a zmarła dwa dni temu.   W raz z Nią odchodzi ten rodzaj pamięci, który nie jest ani muzealnym eksponatem, ani hasłem w podręczniku. To pamięć żywa, ciepła w głosie, niekiedy oszczędna w słowach, a jednak zdolna przenosić człowieka przez całą epokę: od galicyjskiej codzienności, przez noc przesłuchań i wagony deportacyjne, po białą ciszę Kołymy. W jej biografii wszystko ma ciężar konkretu. Przyszła na świat 11 lipca 1925 roku, w rodzinie greckokatolickiego księdza, niosła od początku dwa dziedzictwa: modlitwę i odpowiedzialność, tę cichą, domową, a potem tę publiczną, która przychodzi, gdy historia brutalnie przekracza próg domowej izby. Nie była „bohaterką z plakatu”, natomiast z opisów i udzielo...

Nonsens zmian oświatowych w strategii top-down

Obraz
(grafika wygenerowana przez AI - ChatGPT) Najpierw cytat z wypowiedzi ministry Barbary Nowackiej w ramach briefingu prasowego (za:  Ministerstwo Edukacji Narodowej ) "— Założenia mamy ambitne. Zakładam, że co najmniej 20 tys. nauczycieli i nauczycielek w skali kraju osobiście uda się nam jako kierownictwu resortu spotkać na tych rozmowach — mówiła Barbara Nowacka przed pierwszym spotkaniem na trasie „Kierunek: Kompas Jutra”. — Zaczynamy konsultacje dobrej, mądrze przygotowanej, potrzebnej zmiany, która spowoduje, że i młodzież będzie wiedziała, po co się uczy, i nauczyciele odnajdą sens w uczeniu, w sile swojej, w autonomii i prestiżu zawodu. — Mamy w Polsce wspaniałych nauczycieli i nauczycielki, ale chcemy mieć pewność, że będą oni podążać za śladami tworzonej reformy — mówiła ministra. Spotkania mają potrwać do czerwca. " Analizuję tę wypowiedź ministry ze studentami, gdyż krystalizuje ona istotę centralizmu oświatowego językiem pozornie dialogicznym, a strukturalnie pater...