Posty

Wyświetlanie postów z października 18, 2009

Edukacyjne gry w prowokacje

Od lat nie potrafimy już żyć bez prowokacji. Jedni drugim zakładają podsłuchy, śledzą, ich, obserwują, podpuszczają, byleby tylko złapawszy rybkę na haczyk, przyrządzić ją, opiec i skonsumować. Kiedy tydzień temu przebywałem w Zielonej Górze na konferencji naukowej poświęconej szkole zadzwoniła do mnie moja przyjaciółka z jednego z uniwersytetów informując zaniepokojonym głosem, że ja sobie jadę na jakąś konferencję, a w Gazecie Wyborczej znalazła się reklama, która zachęcała do podjęcia studiów magisterskich w jakiejś Akademii Komunikacji Społecznej w Poznaniu. Po co debatować zatem na temat naprawy polskiego szkolnictwa, skoro pod naszym nosem ktoś utworzył fikcyjną ścieżkę szybkiego zdobycia dyplomu. Wabik bowiem brzmiał: „Jak masz maturę, to zostaniesz u nas magistrem w dwa lata”. Podany był numer telefonu i adres strony internetowej. Tłumaczyłem jej, że jest to tylko i wyłącznie chwyt reklamowy. Studia magisterskie trwają dwa lata, a więc wszystko się zgadza. Jeśli masz maturę, ...

Czy wolno krytykować kształcenie na kierunku pedagogika?

Pisze do mnie jako wiceprzewodniczącego Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN prof. dr hab. Andrzej Michał de Tchorzewski z prośbą o zajęcie przez to szacowne gremium stanowiska w sprawie medialnych generalizacji, jakich dokonują niektórzy naukowcy o innych, rzecz jasna, dyscyplinach wiedzy (swoje uznając zapewne za wyjątkowe i wyróżniające). Przedkładam zatem treść tego listu, bo może tą drogą zgromadzimy komentarze i opinie w sprawie czy odniesiemy się do tego wyzwania krytycznie lub sceptycznie. Krzysztof Rybiński – ekonomista, profesor SGH, partner w Ernst&Young, koordynujący prace zespołu opracowującego projekt strategii szkolnictwa wyższego do roku 2020 – w udzielonym wywiadzie Aleksandrze Pezda w Gazecie Wyborczej z dnia 21 października 2009 roku w prowadzonym przez ten dziennik cyklu pod nazwą „Wyższa Szkoła Wstydu” dokonując krytycznej oceny stanu obecnego systemu kształcenia na poziomie studiów wyższych stwierdza, że „nie może być już tak jak dotąd, że wszyscy potrzebują ma...

Koncert jesienny na dwa rzędy

Właściciel uczelni niepublicznej wygospodarował studentom w jednej z hal warsztatowych pomieszczenie na klub studencki. Nie było to ani łatwe, ani tanie. W nietypowej jednak przestrzeni, o bardzo estetycznym wystroju znalazło się miejsce na scenę, dla mających występować na niej w przyszłości zespołów artystycznych. Jest też kilka rzędów krzeseł i kilkanaście stolików. Stworzyło to magiczny klimat do spotkań różnych społeczności czy do doskonałej, klubowej zabawy. Można w tym pomieszczeniu zrobić wiele – od zaproszenia doń jakiegoś zespołu muzycznego po założenie własnej grupy i organizowanie w tym miejscu koncertów; od organizowania spotkań autorskich z ludźmi sztuki, świata polityki, nauki czy gospodarki po powołanie do życia własnego kabaretu, filmowego klubu dyskusyjnego itp. Od dwóch tygodni zapowiadałem studentom studiów stacjonarnych, z którymi mam zajęcia, że w dn. 20 października wystąpi w ich klubie, w ich uczelni, dla NICH - zespół „NIJAK”, laureat festiwali piosenki...

Komercyjne harce dyrektorki szkoły podstawowej

W kierowanej przeze mnie uczelni rozpoczęły się obrady VI Międzynarodowej Konferencji „Edukacja alternatywna – dylematy teorii i praktyki”. Nieco zmęczony po całym dniu interesujących spotkań, referatów, swobodnych wypowiedzi dyskusyjnych na temat tego, czy(m) jest dzisiaj edukacja alternatywna, nawet nie przypuszczałem, że kiedy sięgnę po wydanie „Dziennika Łódzkiego”, przeczytam w nim o alternatywnym podejściu dyrektorki jednej z łódzkich szkół podstawowych do harcerzy. W tym przypadku mamy do czynienia z tak zwaną alternatywą destrukcyjną, negatywną, toksyczną. W szkole zmieniła się dyrektorka, której - poza godzinami jej pracy - przeszkadzają pałętający się po szkole harcerze. Nie dość, że oddała im za darmo jedno z pomieszczeń do organizowania w nim zbiórek, to bezczelnie podczas nich „ palili świeczki, biegali po szkole, zostawiali otwarte drzwi wejściowe. Raz wrzucili plastikowe pojemniki do toalety” . Co zrobić z taką chuliganerią? Wyrzucić ją ze szkoły, i problem z głowy. Ta...