Posty

Wyświetlanie postów z września 7, 2014

Doktor pedagogiki laureatką konkursu Rzecznika Praw Dziecka

Obraz
Tegoroczną laureatką konkursu Rzecznika Praw Dziecka - Marka Michalaka na najlepszą pracę doktorską dotyczącą praw dziecka została m.in. pani dr Anna Babicka-Wirkus . Wręczenie nagrody odbyło się w dn.12 września 2014 r. w bardzo uroczystej oprawie, w Sejmie RP. Pani doktor była też nominowana z Uniwersytetu Szczecińskiego do Nagrody Prezesa Rady Ministrów. Tę otrzymała jej koleżanka za pracę z tanatopedagogiki, o czym już pisałem w blogu. Laureatka konkursu pracowała na stanowisku asystentki w Katedrze Pedagogiki Ogólnej Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego do 30 września 2012 roku. W tym też czasie rozwijała swoje zainteresowania badawcze w ramach studiów doktoranckich w powyższej uczelni. W 2010 r. ukończyła również studia jednolite magisterskie na kierunku socjologia Uniwersytetu Szczecińskiego. Z dn. 1 października 2010 r. została także zatrudnienie na stanowisku asystentki w Katedrze Socjologii i Pracy Socjalnej Wydziału Edukacyjno-Filozoficznego Akademii Pom...

Absolwenci psychologii w końskiej depresji , a po pedagogice do NIK-u

Obraz
Prasa nadal informuje, że na nieodpłatne studia w uniwersytetach czy akademiach jest jeszcze wiele wolnych miejsc. Aż dziw bierze, że niektórzy wybierają wątpliwej reputacji szkoły prywatne (bo są też w tym sektorze znakomite), zamiast skorzystać z kształcenia w uczelniach, które nie tylko nie są zagrożone, ale inwestują w naukę, badania i akademickie kadry. Tymczasem problemy z pracą mają absolwenci prywatnych wyższych szkół, w tym nie tylko po pedagogice, ale i psychologii. Oto opublikowany komentarz na stronie ONET jednego z pracodawców czy kadrowych, który w istocie potwierdza, że nie zawsze atrakcyjna nazwa specjalności na nawet najbardziej popularnym kierunku studiów może być gwarantem zatrudnienia. Chyba, że w stajni. Oto skorygowany ortograficznie (też musi mieć niezłe wykształcenie ów pracodawca) komentarz: Przychodzi do mnie dopiero co "upieczony" magister......jest rekrutacja na stanowisko w firmie..... no tak wymagania ? 3000 na rączkę......a w papierac...

Jak w szkołach robi się rodziców w bambuko

Obraz
Zrobić kogoś w bambuko to w slangu bałuciarzy znaczyło przed laty - nabić frajera w butelkę , czyli wydobyć z niego podstępem, pod pozornym przymusem (mafijna propozycja nie do odrzucenia)kasę, której nikomu dać nie musi i nie powinien, jeśli nie chce tego uczynić z własnej woli. W polskim szkolnictwie publicznym takich naciągaczy rodzicielskich portfeli jest mnóstwo, bo dyrekcje tych placówek liczą na naiwność opiekunów uczniów. Dobrze, że jest tak wiele możliwości komunikowania się ze sobą (poza dziennikarskimi mediami w przestrzeni publicznej), to jest szansa na ostrzeżenie lub wyjaśnienie pewnych kwestii. Szkoły zawsze były niedofinansowane, szczególnie w zakresie remontów, modernizacji, wyposażenia w media i nowe pomoce dydaktyczne, ale za to odpowiada organ prowadzący szkoły. Ten jednak nie otrzymuje adekwatnych do potrzeb środków z budżetu państwa, toteż samorządy starają się - jedne lepiej, inne gorzej lub wcale - z własnych dochodów przeznaczyć ich część na infrastruk...

Wybierz studia, ale nie z wybierzstudia.pl

Obraz
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego testuje stronę, którą utworzyło - tak naprawdę - nie wiadomo po co. Kicz nad kicze, banał nad banały. Zapowiedź jest dęta: Wybierz Studia z głową! Chcesz studiować informatykę, historię albo budownictwo? Sprawdź, jaka uczelnia oferuje te studia i jak oceniają je eksperci. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego uruchamia portal Wybierz Studia. To pierwsza w Polsce interaktywna baza prezentująca ofertę wszystkich 435 uczelni. – Młodzi ludzie coraz rozważniej podejmują decyzje o ich dalszej edukacji. Zastanawiają się, która uczelnia zagwarantuje im najwyższą jakość kształcenia zgodnie z ich zainteresowaniami, po jakich studiach mają szansę znaleźć wymarzoną pracę. Wierzę, że zawarte na naszym portalu informacje ułatwią maturzystom dokonywanie słusznych wyborów, które zaważą na ich przyszłości – mówi minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Lena Kolarska-Bobińska. Dziś minister nauki zaprezentowała wersję testową portalu wybierzstudi...

Dobre samopoczucie b. ministry edukacji

Obraz
Wakacje są doskonałą okazją, by w czasie ich trwania wypowiadali się na temat edukacji ci, którzy zbyt dobrze się jej nie przysłużyli, jak i obecnie sprawujący nad nią władzę. Oto w Rzeczpospolitej z dn.4 lipca 2014 r. była minister edukacji Katarzyna Hall postanowiła zabrać głos na temat polskiej szkoły. Jej poziom samozadowolenia jest odwrotnie proporcjonalny do tego nastroju wśród dyrektorów przedszkoli i szkół, nauczycieli, uczniów i ich rodziców. Tak jednak jest w każdym państwie, chociaż jest ich już na naszym kontynencie coraz mniej, w którym władze centralistycznie zarządzają systemem szkolnym na wzór ustrojów z XIX i XX w. (także w krajach postsocjalistycznych, Rosji, na Białorusi, Ukrainie, Litwie, Łotwie, Kubie, Korei Północnej itp.). Władze w takich ustrojach szkolnych mają przeświadczenie o wyłączności na rację o stanie edukacji. Jak tylko ten stan rozmija się z ich pożądaniem, to natychmiast wprowadzają korekty korzystając przede wszystkim z instrumentów przymusu nadzoru...

Są granice kłamstw i manipulacji

Obraz
Niestety, muszę po raz kolejny ostrzec wszystkich tych, którzy zostali przez kogokolwiek i w jakiejkolwiek formie poinformowani, jakoby za czyimś wspomnieniem, relacją, opinią czy nawet decyzją stała moja osoba. Coraz częściej dowiaduję się, że ktoś powołał się na mnie, posłużył moim nazwiskiem, przypomniał sobie, że "jest moim przyjacielem", by upełnomocnić czy uwiarygodnić siebie lub swoje praktyki, moim kosztem i bez mojej wiedzy. Nie jestem w stanie temu zapobiec, bo w ciągu kilkudziesięciu lat pracy akademickiej i oświatowej miałem kontakt z tysiącami osób, w różnych relacjach: nauczycielskich, koleżeńskich, przyjacielskich czy społecznych. Styczności, więzi, formalne czy nieformalne powiązania zmieniają się z biegiem lat, co jest oczywiste. Nauczycielem akademickim jest się dla kogoś tak długo, jak długo formalnie niejako dana osoba bierze udział w naszych zajęciach lub ubiega się o zaliczenia przedmiotu, pracy itp. Z wieloma osobami współpracowałem, przyjaźniłem s...