Porażająca nieodpowiedzialność instruktora
Wyrazy współczucia kieruję do rodziców zm. Dominika. Odszedł ich syn, który był szczęściem rodziców dbających o jego rozwój, w tym o wykształcenie. Bolesna strata nie znajduje żadnego usprawiedliwienia, bowiem chłopiec został dopuszczony do próby, do której nigdy nie powinno dojść o tej porze i w tym miejscu. Naruszone zostały wszystkie zasady, normy prawa wewnątrzorganizacyjnego, które zostały przyjęte przez władze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. Są przecież zapisane i opublikowane. Powinny być zatem zapamiętane i zaakceptowane przez instruktorów. Rodzice mają prawo wierzyć, że normy te obowiązują i gwarantują bezpieczeństwo każdemu dziecku. Tragiczna śmierć na skutek utonięcia nie powinna nigdy mieć miejsca, bez względu na okoliczności, czyjeś aspiracje czy akceptację tak nierozsądnej decyzji. Akurat ZHR jest tą organizacją, która dopełniła w sensie formalno-prawnym tego, co w niej ma obowiązywać, ale na przestrzeganie czego nie ma już wpływu....