Stręczycielstwo dyplomowe
Portali oferujących w Internecie gotowce jest mnóstwo. Można wybierać i przebierać w ofertach, nie wiedząc nawet, kto kryje się za wirtualnym murem pseudo edukacyjnej firmy. Nikt się nam nie podpisze, nie poda swojego numeru telefonu, dopóki nie zamówimy konkretnego tematu, nie określimy własnych oczekiwań, a raczej - naszego promotora pracy dyplomowej czy naukowej i nie wpłacimy koniecznej kwoty. Wszystko to dzieje się z przyzwoleniem prawa, a więc także władzy i polityków. Czyżby byli oni zainteresowani tym, by w polskim społeczeństwie jego oświecenie było efektem dokonanego zakupu w sieci? Już nie potrzebujemy wykwalifikowanych kadr, mądrych, samodzielnie myślących, kreatywnych i uczciwych Polaków? Godzimy się na to, by ktoś jak najszybciej dorobił się na czyjejś głupocie, lenistwie, braku motywacji, cwaniactwie, nieudolności? Jak sądzicie, dlaczego władze polskiego państwa: od strony lewej przez centrum po prawą, od 20 lat nie przeciwstawiają się procederowi ewidentnego i coraz ...