Dlaczego nie doczekaliśmy się i nie doczekamy debaty o edukacji?
Nie dlatego, że zaproszenie Jarosława Kaczyńskiego – Prezesa Prawa i Sprawiedliwości skierowane było tylko i wyłącznie do Komitetu Wyborczego Platformy Obywatelskiej, choć nie ulega wątpliwość, że jest to jeden z istotnych powodów. Jeśli wszystkie dzieci są nasze, a więc i sfera kształcenia oraz wychowywania młodych pokoleń powinna być ponadpartyjna, wykraczając poza zantagonizowane ze sobą dwa środowiska polityczne.
W gruncie rzeczy, jeśli chciano dzisiaj jedynie „przesłuchać” panią minister edukacji narodowej Katarzynę Hall, to pojawia się pytanie, dlaczego nie też wiceministra usytuowanego w tym resorcie z ramienia koalicyjnego PSL? Dlaczego nie zaproszono do udziału w tej debacie nie tylko obecnych w Sejmie przedstawicieli sił politycznych, ale i tych pozaparlamentarnych, które stworzyły przecież i zarejestrowały już swoje komitety wyborcze? Czyżby one nie miały nic do powiedzenia na temat edukacji? Dzieci i młodzież nie są własnością państwa, nie są własnością skupionych w P...