Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 4, 2026

Nauczycielka, która uczyła wolności (Wiesława Śliwerska, † 10 stycznia 1996)

Obraz
  Trzydzieści lat temu odeszła Wiesława Śliwerska – nauczycielka edukacji początkowej, promotorka pierwszej w Łodzi klasy autorskiej w publicznej szkole podstawowej, postać charyzmatyczna, a zarazem cicha w swojej pedagogicznej konsekwencji. Jej praca w latach 1990–1996 nie była jedynie przykładem innowacji dydaktycznej. Była świadectwem tego, że szkoła może być przestrzenią wolności, odpowiedzialności i sensu – nawet w ramach systemu publicznego. Otwarcie "eksperymentalnej" klasy autorskiej w Szkole Podstawowej nr 37 w Łodzi  w 1990 roku stało się możliwe dzięki szczególnemu momentowi historycznemu: pierwszym latom transformacji ustrojowej, kiedy Ministerstwo Edukacji – choć na krótko – dopuściło pluralizm pedagogiczny i autonomię nauczycieli szkół publicznych. Wiesława Śliwerska potraktowała tę możliwość nie jako eksperyment, lecz jako zobowiązanie. W jej klasie nie chodziło o bycie „lepszym” od innych, ale o bycie sobą – wierną dzieciom i ich zintegrowanemu rozwojowi....

Po co polskiemu państwu nauczyciel?

Obraz
  Pytanie "Po co państwu nauczyciel?" ma zachęcać do refleksji. Oficjalne odpowiedzi władz resortowych brzmią bowiem jak dobry slogan: "kształcenie przyszłych pokoleń", "budowanie społeczeństwa wiedzy", "przygotowywanie do wyzwań XXI wieku", "zadbamy o prestiż zawodu" itp. Gdy jednak przyjrzymy się uważnie temu, jak władze państwowe wszystkich formacji politycznych traktowały i nadal traktują nauczycieli, dostrzegamy brutalną prawdę. Sloganami nauczyciele nie utrzymają swoich rodzin i nie będą inwestować we własny rozwój zawodowy. Niemalże codziennie czytam na jednym z portali internetowych wypowiedzi nauczycieli: „Młodzi uciekają, starsi myślą o wcześniejszych emeryturach, a my zostajemy coraz bardziej zmęczeni i samotni w tej pracy”. W ich głosach słychać nie tylko frustrację, ale i poczucie bezradności, a przecież to nie jest zwykłe narzekanie, ale relacja profesjonalistów, którzy czują się na granicy wytrzymałości. Anatomia hipo...

Profesor jako recenzent: od sędziego sensu do strażnika procedury

Obraz
        Od przeszło dwóch dekad doświadczam, jak zmienia się rola profesora w naukach społecznych. Tradycyjnie był on arbitrem jakości, strażnikiem granicy dojrzałości i osobą zdolną powiedzieć:  to jeszcze nie jest doktorat, habilitacja czy profesura . Od zmian ustawowych, które podporządkowały proces awansu naukowego procedurom administracyjno-prawnym jako "ważniejszym" od naukowego sensu czyichś dokonań,   coraz częściej staje się interpretatorem standardów, weryfikatorem kompletności a bywa, że autorem recenzji „bezpiecznych”, odpornych na odwołania. Nie oznacza to, że profesorowie przestali być rzetelni. Wielu z nich nadal czyta, ocenia, docenia lub dostrzega poważne błędy i odmawia nadania stopnia naukowego. Problem polega na tym, że taka postawa przestała być normą wspólnot naukowych w  ramach dyscyplin, a stała się aktem indywidualnej rzetelności, w tym i/lub odwagi. Rzetelna odmowa nadania stopnia naukow...

Psychoterapia, psychologia kliniczna i długie trwanie sporu o ustawę o zawodzie psychologa

Obraz
  (Grafika przygotowana przy wsparciu narzędzi AI; koncepcja i dobór foto Leona Niebrzydowskiego - BŚ za "Forum Psychologiczne, 2005 nr 4, s. 54) Zachęcam do zapoznania się z petycją psychologów klinicznych . ** Debata nad ustawą o zawodzie psychologa w Polsce sprawia dziś nie tylko wrażenie kolejnego, raconalnego etapu długo oczekiwanej regulacji, ale także uwzględnienia w jej treści głosu psychologów klinicznych. W rzeczywistości jest ona powrotem do problemów, które towarzyszą temu projektowi od co najmniej dwóch dekad. Każda próba ustawowego uporządkowania zawodu psychologa napotykała dotąd na napięcia środowiskowe, spory interpretacyjne i trudności legislacyjne, często prowadzące do zatrzymania prac lub przyjmowania rozwiązań połowicznych. Jednym z symbolicznych świadectw tej historii jest artykuł z 2005 roku poświęcony profesorowi  Leonowi Niebrzydowskiemu  (1931-2003)– psychologowi, wieloletniemu kierownikowi Katedry Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego , promotorow...

Cykl artykułów jako potencjalny produkt naukowy

Obraz
  (foto: BŚ)  Chyba dekadę temu zostały ustalone i zaakceptowane przez akademików standardy Komitetu Psychologii PAN dla habilitacji opartej na cyklu powiązanych tematycznie artykułów naukowych.  Świadczy to o kilku bardzo istotnych przesunięciach normatywnych i kulturowych w rozumieniu habilitacji, zarówno jako procedury awansowej, jak i egzaminu z samodzielności naukowo-badawczej i akademickiej.  O wysokiej randze habilitacji jako potwierdzenia pełnej samodzielności naukowej świadczy ma to, że wniosek o nadanie stopnia doktora habilitowanego nie ma być prostą sumą publikacji, lecz odpowiednikiem klasycznej rozprawy habilitacyjnej, tyle że rozpisanej na serię artykułów. Już od wielu lat doktorzy psychologii nie przedkładają monografii naukowych, ale cykl artykułów, który musi: odpowiadać wartością naukową dawnej monografii habilitacyjnej, prowadzić do oryginalnego rozwiązania problemu naukowego, wnosić znaczny wkład w rozwój psychologi...

Niewiele wiedzą w IBE o edukacji w Finlandii

Obraz
  Zapewne uważni obserwatorzy polityki oświatowej odnotowali krytykę fińskiej edukacji przez kadry kierownicze IBE-PIB. No cóż, polityczna manipulacja im nie zaszkodzi. Spójrzmy zatem do raportu PIAAC a przekonamy się, że Finlandia znajduje się w ścisłej czołówce OECD w literacy i numeracy wykazując mały spadek kompetencji osób wraz z wiekiem. Ma wysoki udział dorosłych w uczeniu się formalnym i nieformalnym. Ba, kluczowe są tu takie mechanizmy, jak kultura czytania i zainteresowań poznawczych, które są realizowane poza szkołą i obowiązkiem uczęszczania do niej.  W Finlandii praca wymaga zastosowania twardych kompetencji, a do tego przyczyniają się lokalne instytucje uczenia się dorosłych. Powszechna szkoła nie kończy edukacji młodych pokoleń, ale  ją inicjuje. Problem Polski nie leży zatem tylko w fatalnej edukacji szkolnej, lecz także w braku instytucjonalnej ciągłości uczenia się po szkole....

Od dobra wspólnego do łupu partyjnego

Obraz
  Pod koniec ub. roku odniosłem się do raportu PIAAC, który "mierzył" alfabetyzm funkcjonalny nie jako techniczną umiejętność czytania, lecz jako zdolność rozumienia, interpretowania i oceniania informacji, a więc te kompetencje, bez których demokracja zamienia się w teatr emocji. Obywatel, który nie potrafi śledzić argumentu, rozumieć decyzji administracyjnych czy odróżniać informacji od manipulacji, nie przestaje głosować – przestaje jednak rozumnie uczestniczyć. Niskie i nietrwałe kompetencje dorosłych, które pokazuje PIAAC w Polsce, nie są więc problemem edukacyjnym w wąskim sensie, ale problemem ustrojowym. Podobnie jest z rozumowaniem matematycznym. W nowoczesnym państwie niemal każda decyzja publiczna opiera się na liczbach: budżetach, wskaźnikach, prognozach. Jeśli społeczeństwo nie potrafi ich interpretować, liczby stają się autorytetem władzy, a nie przedmiotem debaty. PIAAC pokazuje, że w Polsce kompetencje tego rodzaju są słabe i szybko zanikają. To oznac...