https://www.oecd.org/en/data/tools/oecd-learning-compass-2030.html Jeśli
ktoś twierdzi, że IBE-PIB wraz z MEN realizują polską reformę
edukacji, to jest w głębokim błędzie. Nie jest ani oryginalna, ani nie wynika z
ogólnopolskich badań naukowych stanu polskiego szkolnictwa, nie uwzględnia też polskiej kultury, tradycji, nędzy kapitału ludzkiego i ekonomicznego. Mamy tu do czynienia z ukrytą przez władze
IBE-PIB polityką adaptacji w kraju strategii OECD Learning Compass
2030.
Nie przypominam sobie, by w polskim Sejmie, w Komisji
Edukacji analizowano ten dokument i uznano, że ma być fundamentem rzekomo
polskiej reformy szkolnej. A szkoda, bo przynajmniej mielibyśmy do czynienia z
rzeczywistą konsultacją, a nie ukrytą formą indukcji programu globalnej
korporacji, która znakomicie zarabia na międzynarodowych badaniach
oświatowych.
Nie
mam nic przeciwko temu dokumentowi, ale fakt ukrywania tego podejścia
przez władze IBE-PIB świadczy o tym, że wykorzystuje się środki unijne do
wdrażania rozwiązań, które mają charakter globalny, naruszający częściowo
autonomię państwa członkowskiego UE w sferze oświaty i wychowania. Zobaczmy zatem,
czego nie ujawniło IBE-PIB:
OECD
Learning Compass 2030 to globalna wizja edukacji
przyszłości opracowana w ramach projektu Future of Education
and Skills 2030 przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.
Określa ona kompetencje, jakie uczniowie powinni rozwijać, by radzić sobie w
niepewnym świecie (agency, well-being, kompetencje poznawcze, społeczne, etc.).
Ramy są globalne i ogólne, toteż mają być „lokalnie
kontekstualizowane” przez poszczególne systemy edukacji.
OECD
tytułuje swój program metaforą kompasu po to, by przesunąć myślenie o edukacji
z „realizacji instrukcji” na nawigowanie w niepewności; punktem
dojścia jest tu dobrostan indywidualny i zbiorowy. W tej
logice dokumentu OECD centralne są:
- student agency + co-agency (uczeń
współtworzy proces z nauczycielami, rodzicami,
społecznością lokalną,
- cykl Anticipation–Action–Reflection (AAR) jako
mechanizm uczenia się,
- 3 „transformative competencies”: creating new value, reconciling
tensions & dilemmas, taking responsibility.
Zajrzyjmy
do założeń reformy IBE–MEN: „profil absolwenta” jest tu kompasem reformy. MEN
opisuje Profil absolwenta jako punkt odniesienia dla nowych podstaw
programowych i „kompasu” reformy. W dokumentach profilu IBE pojawia
się bardzo podobne przesunięcie akcentu: edukacja ma budować kompetencje
przekrojowe + dobrostan/rozwój + sprawczość, a nie tylko transmisję treści
(wprost mowa jest o potrzebie zmiany modelu szkoły).
Wniosek
porównawczy z perspektywy „meta” jest następujący:
to nie jest kopia, ale jest to ta sama rodzina koncepcyjna: kompas
jako rama orientacji, nacisk na agency/sprawczość i dobrostan oraz „uczenie się
do działania” zamiast kształcenia humanistycznego, adekwatnego do
wartości polskiej kultury.
Spójrzmy
na profil absolwenta: co jest „w jego rdzeniu”, a co w „pierścieniach”
modelu?
W
strategii OECD: elementy kompasu (składniki modelu) są następujące:
W skrócie: core foundations +
knowledge/skills/attitudes/values + transformative competencies, osadzone w
agency/co-agency i napędzane cyklem AAR.
IBE
(Etap I i II) zarysował cztery stałe wymiary profilu:
W
profilu IBE (zarówno dla szkoły podstawowej, jak i ponadpodstawowej) powtarza
się ta sama konstrukcja: (1) wartości – (2) kompetencje – (3)
sprawczość – (4) wiedza funkcjonalna w obszarach kształcenia.
https://ibe.edu.pl/files/BIBLIOTEKA/IBE-PIB/profil-absolwenta-szkoly-ponadpodstawowe.pdf
OECD
ma „attitudes/values” jako jeden z modułów, natomiast IBE czyni z wartości
osobny, bardzo wyeksponowany filar i go konkretyzuje.
OECD
odróżnia „komponenty zmiany” (knowledge/skills/attitudes/values) od szczególnej
triady transformative competencies (nowa wartość, godzenie
napięć, odpowiedzialność).
IBE: wprost
definiuje „kompetencje fundamentalne” jako podstawę edukacji i wskazuje je (na
poziomie szkolnym) jako: językowe, matematyczne, cyfrowe. Dopiero
na tym fundamencie budowane są kompetencje przekrojowe oraz
sprawczość.
Najbardziej
zbieżna ze strategią OECD jest sprawczość / agency, która w OECD
jest zdolnością i gotowością wpływu na własne życie i świat. Nacisk kładzie się
na co-construction i współtworzenie uczenia się.
IBE
kopiuje to jako jeden z 4 filarów profilu absolwenta, a w profilu
ponadpodstawowym bardzo mocno eksponuje się komponenty typu: nastawienie
na rozwój, przekonanie o własnej skuteczności (self-efficacy), samoregulacja
i poczucie przynależności do wspólnoty. To jest w praktyce
polska „operacjonalizacja” agency w strategii OECD. Zamiast jednego hasła,
otrzymujemy zestaw mechanizmów psychologiczno-rozwojowych, które mają
umożliwiać agency, ale w ustroju centralistycznym będą tę sprawczość nadal
pozorować.
OECD
akcentuje kategorie dobrostanu i odpowiedzialności (w tym globalnej) i wiąże ramę
strategii reformy z celami zrównoważonego rozwoju. W Polsce zaś koncepcja
zrównoważonego rozwoju nie jest wysuwana w tzw. reformie edukacji na plan pierwszy, gdyż
obowiązuje u nas preambuła do Prawa oświatowego. Ta zaś wyraźnie określa
nadrzędne cele edukacji, obejmujące rozwój poznawczy, społeczny, emocjonalny,
etyczny i fizyczny uczniów, ale jednocześnie wprost pojawiają się w niej, a są od lat lekceważone przez władze MEN, wartości
konstytucyjne, jak dobro wspólne, tradycja i kultura narodowa,
odpowiedzialność i postawy patriotyczne. W profilu ponadpodstawowym
wartości są też bardzo konkretnie nazwane np. wolność, wspólnota, solidarność,
odpowiedzialność, sprawiedliwość, szacunek, prawda, dobro, piękno.
W
dokumentach OECD kompas jest ramą, która ma porządkować cele - dobrostan, sprawstwo, transformacyjne kompetencje i zachęcać do szerokich, różnorodnych
doświadczeń edukacyjnych, również poza szkołą. OECD jest „frameworkiem
języka i celów”, a IBE–PIB/MEN to „framework + instrukcja translacji na
podstawę programową”, czyli realne curriculum governance.
We wszystkich dokumentach OECD nie
ma autonomicznej teorii wiedzy, nie
ma logiki przedmiotu, nie
ma hierarchii treści, a to oznacza, że cele nie wynikają z dyscyplin naukowej wiedzy, lecz z mglistych przewidywań
przyszłości. Hegemonia
jednego paradygmatu podejścia do edukacji, wykreowana przez
OECD i dystrybuowana przez sieci ekspercko-fundacyjne jest dokładnie mechanizmem „soft power”.
"Reforma26-Kompas
Jutra" jest funkcjonalną kopią Learning Compass 2030. IBE-PIB nie
opracowało własnego projektu reformy, tylko przetłumaczono i
zaadoptowano strategię OECD Learning Compass 2030 jako podstawę krajowej
reformy, a uczyniono to w sensie paradygmatycznym, dydaktycznym, architektonicznym
i implementacyjnym.
Dyrekcja IBE od lat współpracuje z OECD, toteż traktuje język tej globalnej organizacji jako rzekomo neutralny
język profesjonalny, a to jest klasyczny objaw
hegemonii prywatnego konsorcjum i jego krajowych beneficjentów. Mamy zatem deformę wdrażaną technokratycznie w ramach globalnego paradygmatu.
Rzekome konsultacje pełnią tu funkcję jedynie amortyzacji
społecznego oporu. IBE niczego nie stworzyło, tylko zarządza
narracją tak, aby nie otworzyć sporu paradygmatycznego, nie ujawnić zewnętrznego źródła
rdzenia modelu i utrzymać wrażenie krajowej
suwerenności projektu.
Kompas
Jutra jest krajową repliką paradygmatu Learning Compass 2030, z lokalną
aksjologią i lokalnym opakowaniem normatywnym, ale bez zmiany rdzenia
teoretyczno-dydaktycznego. Ważny jest zatem spór o to, „czy jest to kopia?”, bowiem kluczowe pytanie brzmi:
Czy
kadra IBE-PIB świadomie przyjęła paradygmat kompetencyjno-agencyjny OECD jako swój
paradygmat dydaktyczny?
I
na to pytanie – patrząc na dokonania głównie translatorskie pracowników IBE-PIB – odpowiedź brzmi: TAK. Szkoda, że nie poinformowała o tym posłów, społeczeństwa i tych, którzy to legitymizują a ponoć reprezentują naukę.
Zmiana w szkolnictwie powinna być oparta na
jawnych przesłankach, poddana naukowej debacie oraz osadzona w pluralizmie
tradycji pedagogicznych i dydaktycznych. Społeczeństwo, nauczyciele i środowisko akademickie mają prawo wiedzieć,
jaki model edukacji jest przyjmowany jako fundament polskiej szkoły i z jakich
źródeł on pochodzi.