W
Krakowie odbędzie się dziś debata harcerzy o harcerskości, bo ta przenika z
przeszłości do teraźniejszości z nadzieją na zarysowanie przyszłości ruchu,
który liczy sobie już ponad sto piętnaście lat. Wyrosłe z ruchu skautowego
polskie harcerstwo rozwijało się najpierw na naszych ziemiach pod zaborami, by
odzyskać wolność działania w 1918 roku do wybuchu II wojny światowej.
Ani
czas okupacji niemieckiej, ani socjalistycznego totalitaryzmu nie doprowadziły
do jego zniszczenia, chociaż poziom sowietyzacji ZHP w okresie PRL prowadził do
jego możliwej a nawet częściowej degeneracji (Harcerska Służba
Polsce Socjalistycznej). Po przełomie ustrojowym ówczesna nomenklatura
partyjno-"harcerska" uwłaszczyła się na majątku tej
organizacji.
Od
kilku lat prowadzę badania partycypacyjne z utalentowanymi licealistami
łódzkiego województwa, którzy są od wielu lat aktywni w ruchu harcerskim
pełniąc w nim kluczowe funkcje w podstawowych jego jednostkach, jakimi są
gromady, zastępy, drużyny lub szczepy. Za młodzi są, by mogli pełnić funkcje
kierownicze w strukturach organizacji, które coraz bardziej odległe są od
procesów socjalizacji, wychowania, rewalidacji czy resocjalizacji dzieci i
młodzieży w jej szeregach. Są jednak zainteresowani diagnozą nie tylko
własnego środowiska harcerskiego, by móc lepiej zrozumieć zachodzące w nim
zmiany.
Poszukując
najnowszych badań metodami naukowymi natrafiłem w repozytorium KUL na
rozprawę doktorską pani mgr Katarzyny Jachymek pt. Polski dyskurs harcerski.
Analiza narracyjna", która powstała w Instytucie Językoznawstwa na
Wydziale Humanistycznym KUL w Lublinie. Praca doktorska została przygotowana
pod kierunkiem dr hab. Jolanty Klimek-Grądzkiej, prof. KUL w 2024 roku, a zatem
nie jest to przyczynkarskie, potoczne badanie, ale poprawna metodologicznie
analiza świata wartości w Związku Harcerstwa Polskiego dociekająca spójności
narracji tej organizacji z jej formalnymi założeniami.
Najkrócej można następująco podsumować wyniki badań: publiczny obraz harcerstwa w analizowanej rozprawie silniej odzwierciedla wartości wspólnotowo-pomocowych i formacyjne niż wartości hedonistyczno-egoistyczne. Jachymek badała przede wszystkim dyskurs harcerski w czasopismach, czyli w przestrzeni publiczny, ale zarazem w znacznym stopniu wewnątrzorganizacyjny obraz harcerstwa, a nie pełny obraz medialny w prasie ogólnopolskiej czy w mediach zewnętrznych.
Ówczesna Doktorantka postawiła pytanie o zgodność bieżącej komunikacji organizacji z jej formalnymi wartościami. Dowodzi, że w dyskursie harcerskim wyraźnie eksponowane są służba, pomoc, zaangażowanie, rozwój osobisty, praca nad sobą, braterstwo i wspólnotowość, a autorka ostatecznie rekonstruuje harcerskie story line jako „Działamy dla wychowania”, z dwiema osiami: rozwój i wspólnotowość.
W przekazie publicznym, prasowym harcerstwo jawi się przede wszystkim jako:
- organizacja
służby,
- środowisko
wychowania,
- wspólnota
zaangażowania,
- przestrzeń
pracy nad sobą i rozwoju.
Autorka rozprawy pokazuje co i jak harcerstwo mówi o sobie w mediach. Z jej diagnozy wynika, że słownictwo wartości i wychowania pełni nie tylko funkcję nominalną, ale też różnicującą i werbującą: ma przyciągać tych, których interesują właśnie wartości promowane przez ZHP. W publicznym obrazie harcerstwa mocniej obecna jest misja i etos, natomiast w deklaracjach samych harcerzy mocniej obecne jest doświadczenie relacji i dobrostanu.
Jednak dysertacja jest pozornie afirmatywna, gdyż przy uważnej lekturze znajdziemy kilka ważnych sądów wyrażających „skryty” niepokój strukturalny. Nie są one formułowane wprost jako krytyka (to styl pracy), ale są wyraźnie obecne w analizie dyskursu.
Pierwszy dysonans tak określa: „służba nie jest osią dyskursu” . "Działanie na rzecz innych (…) pojawia się jako temat i wartość (…) choć nie na tyle często, by stać się jego centralną osią”. Z tak bardzo mocnej diagnozy wynika, że deklaratywnie i propagandowo służba jest obecna, ale nie organizuje dyskursu w przestrzeni publicznej. W narracji mówi się o służbie, ale nie dowodząc jej faktyczności.
Z perspektywy analizy dyskursu to może oznaczać nie tyle pełną zgodność, ile silną kontrolę narracji, czyli brak wyraźnych konfliktów, brak alternatywnych głosów czy dominację „jednego obrazu”.
Niestety,
ale w czasie dzisiejszej konferencji także pokażę głębokie rozbieżności z perspektywy harcerzy i ich instruktorów, że czym innym jest propaganda i
narracja potoczna o harcerstwie i jego założeniach, a czym innym ich częściowa
nieobecność w postawach harcerzy i instruktorów ZHP i ZHR.


