Karuzela reform oświatowych
(źródło: Obraz wygenerowany przy użyciu ChatGPT (OpenAI) na podstawie koncepcji autora) Polska oświata od dziesięcioleci żyje w stanie permanentnej reformy. Zmieniają się ministrowie, partie polityczne, hasła, eksperci i deklarowane priorytety, ale jedno pozostaje niemal niezmienne: potrzeba nieustannego „robienia czegoś” ze szkołą. Każdy kolejny minister musi coś ogłosić, zapowiedzieć, zmienić, ograniczyć, przywrócić, zlikwidować albo powołać. Najgorzej byłoby bowiem powiedzieć: przez najbliższe dwa lata nie będziemy zmieniać prawa, tylko sprawdzimy, co rzeczywiście dzieje się w szkołach. Lektura rozprawy Mateusza Stępnia o placebo legislacyjnym pozwala spojrzeć na ten fenomen z innej perspektywy. Nie chodzi bowiem tylko o chaotyczność prawa oświatowego ani o dobrze znaną skłonność polityków do reformowania edukacji. W tym kontekście pojawia się znacznie poważniejsze pytanie: czy niektóre regulacje są tworzone nie dlatego, że ich autorzy rzeczywiście wierzą w ich skuteczn...