Mamy kolejną aferę "lub czasopisma" spowodowaną przez MNiSW oraz KEN
Kto pamięta aferę Rywina? Ja pamiętam i widzę, że została powtórzona, tylko w nauce! Wyrażenie „lub czasopisma” w 2002 roku oznaczało "tajemnicze, nielegalne zmodyfikowanie rządowego projektu ustawy o radiofonii i telewizji, które miało kluczowe znaczenie dla rynku mediów w Polsce". Teraz mamy dokładnie to samo, tylko nie zostało to wyeksponowane po wynikach pierwszej ewaluacji dyscyplin naukowych. Nie były one aż tak oburzające jak tegoroczne! Oficjalna instrukcja POL-on informuje, że przy wskazywaniu dyscypliny pracownik powinien brać pod uwagę „ostatnio uzyskany stopień naukowy LUB tytuł profesora” (w Polsce obowiązuje dziedzina i dyscyplina a nie tytuł w dyscyplinie) ALBO „aktualny dorobek naukowy” (aktualny?) . Najpoważniejszy skutek paradoksu „lub” ujawnił się dopiero wtedy, gdy przypomnimy sobie, że kategorie ewaluacyjne nie są jedynie administracyjnymi ocenami jakości. Kategorie A+, A i B+ zaczynają bowiem mówić przede wszystkim, że podmiot bar...