Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 7, 2024

Pokolenie wulgarsów

Obraz
  Naukowcy lubią klasyfikować wielość zjawisk społecznych czy fenomenów humanistycznych kierując się różnymi kryteriami. Jeśli wskazuje się na jakieś cechy różnicujące młodzież, to jednak rozstrzygającym kryterium o istniejących różnicach między nimi nie jest czynnik temporalny, ale łączące ją wydarzenia społeczne, kulturowe czy polityczne.           Każdy może tworzyć typologię generacji, bo fenomen pokoleń znakomicie nadaje się do publicystycznej narracji. Jak dla mnie, jako osoby spoza badaczy generacji młodzieżowych, mamy do czynienia z POKOLENIEM WULGARSÓW . To ci, dla których łącznikiem jest komunikacyjnym jest niska kultura komunikacji międzyludzkiej a wysoki próg roszczeń wobec sprawujących jakąkolwiek władzę. Jak nie zostaną one spełnione, to będą ich j...., gdyż k...,  ch...., itp., itd.  Pod koniec lat 90. XX wieku wydaliśmy przekład jednej z wielu rozpraw socjologa młodzieży prof. Hartmuta M. Griese, która dotyczyła socjologic...

Nowelizacja ramowych planów nauczania zgodnie z political correctness

Obraz
  (źródło foto: https://www.gov.pl/web/edukacja/edukacja-obywatelska-zamiast-hit-u)  Ministra edukacji skierowała do konsultacji publicznych oraz zaopiniowania autoryzowany przez Katarzynę Lubnauer "Projekt rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół" ( Link do projektu )  z uprzejmą prośbą o zgłaszanie ewentualnych uwag w terminie do dnia 2 maja br.  Stylistyka uzasadnienia treści projektu rozporządzenia świadczy o tym, że nowe władze resortu edukacji reprezentują podejście, które nie niesie z sobą nawet krzty zmian w paradygmacie kształcenia dzieci i młodzieży.  Treść w/w rozporządzenia wskazuje na to, że w MEN panuje duch dydaktyki z lat 60. XX wieku, a więc typowy dla paradygmatu indoktrynacyjnego, behawioralnego:  * "Ramowy Plan Nauczania...";  * "Dodatkowe godziny na nauczanie języka...", itd. Nauczyciele mają zatem nauczać a nie kształcić. Ich obowiązkiem jest realizacja założeń programowych a nie integraln...

Jak trudno pogodzić się niektórym nauczycielom akademickim z negatywną oceną ich publikacji

Obraz
Nie ma znaczenia nazwisko osoby, której poświęcę uwagę, dlatego dzisiejszy wpis nie jest spersonalizowany.  W odróżnieniu od niektórych pieniaczy, których inicjałów imienia i nazwiska nie muszę w tym miejscu przywoływać, warto powstrzymać repulsję, by chronić tych naukowców, którzy w pełni zasługują na miano rzetelnych badaczy, a także by zadbać o powagę pedagogiki jako dyscypliny naukowej.  Rzecz dotyczy wniosku o tytuł profesora dla przedstawiciela nauk społecznych jednego z uniwersytetów badawczych, który od lat nie przyjmuje do wiadomości, że chociaż kształci studentów w zakresie metodologii badań społecznych, to jednak sam nie potrafi jej poprawnie stosować we własnych badaniach. Tacy nauczyciele akademiccy nie znoszą merytorycznych uwag krytycznych, bo przecież są przekonani, że skoro mają stopień doktora habilitowanego, to dysponują certyfikatem poprawności naukowej.  W żadnym akapicie odwołania od tego postanowienia, a potem w złożonej skardze do Wojewódzkiego Sąd...

Młodzież nie może liczyć na wsparcie nauczycieli i duchownych

Obraz
  Dr Roman Solecki jest koordynatorem zespołu badawczego Krakowskiego Instytutu Logoterapii. Po raz kolejny mogłem spotkać go jako wykładowcę międzynarodowych konferencji "Uwaga! Smartfon" w ub. roku w Katowicach. W czasie tegorocznej edycji w Krakowie  przedstawiał wyniki badań o stanie i zakresie zaburzeń egzystencjalnych u dzieci i młodzieży. Pedagog, profilaktyk, certyfikowany logoterapeuta; psychoterapeuta uzależnień i mediator od lat zajmuje się sytuacją młodych pokoleń i ich aktywności w cyberprzestrzeni.    W Krakowskim Instytucie Logoterapii R. Solecki zgłębia i upowszechnia myśl  Viktora Emila Frankla   - twórcy trzeciej wiedeńskiej szkoły psychoterapii oraz rozwija opracowaną przez niego logoterapię jako metodę pracy, której celem jest leczenie poprzez pomoc w odnalezieniu i wzmocnieniu sensu życia. Warto zajrzeć na stronę tego Instytutu, bowiem znajdziemy na niej m.in. omawiane w czasie ostatniej konferencji wyniki badań takich...

Jak rozgorączkowana politycznie ministra edukacji stłukła termometr

Obraz
     Po co ministra edukacji wpisała rzekomą zmianę w zakresie prac domowych do rozporządzenia w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych? Równie dobrze, mogłaby nakazać nieocenianie wypowiedzi uczniów czy ich aktywności w czasie zajęć szkolnych. Po co dzieci denerwować, stresować, wprowadzać w zakłopotanie?    To, że nauczyciele oceniali prace domowe uczniów, nie wynikało z istoty samego procesu oceniania. Zadawanie prac domowych jest od XVII wieku jedną z metod dydaktycznych mających na celu utrwalanie wiedzy, wdrażanie uczniów do samodzielnej pracy, zarządzanie własnym czasem wolnym, ale także wdrażanie do systematyczności, rozszerzenie, pogłębienie wiedzy, sprzyjanie samodzielnemu przygotowywaniu się do kolejnych zajęć oraz stosowanie wiedzy w praktyce np. prowadząc w warunkach domowych eksperymenty przyrodnicze, z fizyki czy chemii.  Zadawanie prac domowych uczniom nie jest częścią procesu...

"Uwaga! Smartfon!"

Obraz
  Międzynarodowa Konferencja „Uwaga! Smartfon", jaką od trzech lat organizuje Fundacja Projekt.pl w Krakowie, jest niewątpliwie wyjątkowym wydarzeniem w Polsce ze względu na podejmowanie przez jej ekspertów i zapraszanych gości - wykładowców reprezentujących różne perspektywy badań i analiz oraz praktyk społecznych. Każdego roku organizatorzy dbają o to, by zaproszeni eksperci wypowiadali się i dyskutowali z uczestnikami na temat niezwykle aktualnego problemu cyberuzależnień, ale także cyfryzacji w edukacji i życiu społecznym.  Rzecz jasna, nie jest to ani nowy fenomen w badaniach naukowych, ani też niedostrzegany przez wiele środowisk akademickich i oświatowych problem wychowawczy. Dotarcie ekspertów w różnych miejscach kraju do szeroko pojmowanych środowisk socjalizacyjnych, oświatowych, samorządowych, politycznych, gospodarczych i wychowawczych jest niesłychanie ważne i cenne. Druga, równoległa cyberprzestrzeń codziennego życia dzieci, młodzieży i osób dorosłych...

Haitingowa ewaluacja zajęć dydaktycznych w uniwersytetach

Obraz
  Uniwersytecka profesorka zwraca uwagę na ważny problem, z jakim nie tylko ona spotyka się w cyfrowym środowisku uczelni, ale także jej koleżanki i koledzy z innych uczelni, którzy czytają zdumiewające komentarze niektórych studentów w arkuszach ewaluacji zajęć. Jak pisze:  Tak się zastanawiam, czy na Waszym wydziale w ankietach anonimowych studentów ocen pracy dydaktycznej nauczycieli akademickich, w komentarzach pozwalacie na zamieszczanie hatingu, złośliwych, obraźliwych wpisów niedojrzałych studentów pod adresem pracowników. Rozmawiałam z kolegą z innego uniwersytetu na ten temat. U nich też to występuje i bardzo mierzi nauczycieli akademickich, że uczelnia na to pozwala. Jednej z nauczycielek akademickich dziekan kazał, aby ustosunkowała się do negatywnych komentarzy w ostatnich ankietach, mimo zawartej tam średniej oceny ok. 4,6 wszystkich jej zajęć. Dostaję np. taki "kwiatek" od anonimowej studentki: - „pani to chyba wygrała w chipsach swój stopień naukowy" albo ...