niedziela, 13 stycznia 2019

Powiewu zimowej poezji - część pierwsza





Poetyckie rozmarzenie otwieram w dzisiejszym wpisie najnowszym tomikiem poezji prof. UJK w Kielcach - badaczki literatury i kultury latynoamerykańskiej, eseistki  - Danuty Muchy pt.

„Powiewu dłonią. Zimą” (Ėditions Paris 2018).

Recenzent wydawniczy tego tomiku – Marian Kielian ocenia, że jest to najlepszy w dotychczasowym dorobku Poetki zbiór wierszy ze względu na metaforycznie wyrażone emocje, które odzwierciedlają piękno otaczającej nas na szczęście zimowej bieli. Czytając wiersze D. Muchy – „Rzec by można – ogarnia nas spokój, cisza, refleksja”, bo zimą (…) najważniejszy jest śnieg, cisza, biel.  W warstwie emocji. W warstwie formalnej – rytm! Rytm! Jak perkusja w orkiestrze jazzowej!”

Każdy z wierszy tej Poetki mógłby natchnąć malarzy czy mistrzów obiektywu do sięgnięcia po pędzel lub aparat, by utrwalić to, czego nie dostrzegamy w biegu do pracy, idąc na zakupy czy odprowadzając dziecko do przedszkola. Tymczasem Danuta Mucha zachwyca się pięknem zimowych krajobrazów wysupłując jak z rękawa doznania zmysłów, które rejestrują fenomeny niepowtarzalnej aury. 

Ileż ciepła, miękkości myśli, nieuchwytnych drgań obsypanej śniegiem przyrody uruchamia w naszych myślach, jak fenomenalnie raduje się obecnością niemalże każdego płatka śniegu pisząc:

***
przez biel 

i spod bieli

przemyka ślad

wiatru

co zrywa biel

swoją z fal

nikłe dotykiem

padają dwa

płatki ze śniegu

- muśnięciem

fal

***
(s.14)

Może sięgając po przywołane w moim blogu tomiki poezji odnajdziemy w nich wspólny motyw literackiego piękna, którym warto zainspirować dzieci do  wyjścia z domu i skupienia na tym, co może zarejestrować ich wzrok, słuch, dotyk,  smak i węch. Niech zapiszą piórem, pędzlem lub aparatem swoje obserwacje i wrażenia,  niech „Zapalą swoje myśli”, by podzielić się nimi z bliskimi.  Jak pisze D. Mucha:

"nie słowem

a ciszą

nie pustą

ulicą

zza szyby

znad

malin

biel okien

lśni

w dali”

(s. 62).


***

Kolejnym poetą, którego dzieło tu przywołam, jest Tomasz Misiak.




Autor pięknego tomiku wierszy jest z wykształcenia kulturoznawcą, a pracuje w Łódzkim Centrum Doskonalenia Nauczycieli Kształcenia Praktycznego, gdzie zajmuje się promocją łódzkiego systemu edukacji oraz redaguje w roli sekretarza redakcji periodyk „Dobre Praktyki. Innowacje w edukacji”. Przetłumaczył z języka angielskiego 40 utworów literackich, w tym m.in. „Alicję w Krainie Czarów”, „Po drugiej stronie lustra|” Lewisa Carolla czy „Chłopiec na szczycie góry” Johna Boyne’a.

Mało kto wie, że napisał przed laty teksty piosenek, które wyśpiewali m.in. Alicja Majewska,  Jerzy Połomski czy Dorota Osińska. Wiersze tego poety czyta się z niezwykłą lekkością, a zarazem zawartą w nich aksjologiczną głębią. Tym razem T. Misiak debiutuje notatnikiem poetyckim zatytułowanym „Słowo do słowa”, z którego wybrałem wiersz pt. „Ślad” (s.4)  dedykując go pedagogom:

„Trzeba żyć wyraziście,

Nie w pośpiechu, nie w biegu,

Ślad po sobie zostawić

Na przyszłość - 

W czyimś sercu, w pamięci

Albo chociaż na śniegu,

Jakby już nic innego

Nie wyszło.

Trzeba żyć wyraziście,

Nie po wierzchu, nie płasko,

Coś po sobie zostawić –

Ślad trwały,

Ryty w spiżu, w marmurze

Albo chociaż na piasku,

Jakby już się inaczej

Nie dało.

Trzeba żyć wyraziście,

Byt kreować, jak dzieło,

Ślad zostawić,

By w krąg się rozchodził

Coraz dalej i dalej

Wśród ludzi ideą

Albo chociaż

Falą na wodzie.”

Pozostawmy ślad własnej twórczości - pedagogicznej, edukacyjnej, oświatowej, naukowej, artystycznej, literackiej, filmowej lub innej, która wynika z osobistej pasji i sztuki dzielenia się nią z innymi.