Posty

Wyświetlanie postów z lipca 19, 2020

Sceny z życia rodzinnego Thunberg - dla rodziców i pedagogów specjalnych

Obraz
W Sopocie jest genialna, mała księgarnia naukowa, ale i z literaturą piękną oraz dziecięcą, która na szczęście nie upadła w okresie koronawirusowych ograniczeń. Zawsze odwiedzam ją, jak tylko jestem w tym mieście. Znajduje się w słynnym Krzywym Domie na Monte Cassino. Nie ma szans, bym za każdym pobytem nie znalazł dla siebie lub bliskich ciekawej książki. Tym razem odkryłem w niej znakomitą książkę, o której wydaniu nie miałem pojęcia, natomiast gdybym jej nie przeczytał, wiele bym na tym stracił. Jest to bowiem imponująca literacko, ale i w pewnym stopniu popnaukowo relacja rodziców Grety Thunberg o ich codziennym życiu rodzinnym, które z biegiem lat, mimo wielu osobistych dramatów, ale też  nieprawdopodobnej walki o zrównoważony rozwój ich córek - Grety i Beaty przyniosło wreszcie szczęśliwy finał. Książkę powinien przeczytać każdy rodzic dziecka z syndromem ADHD, dziecka autystycznego z zespołem  Aspergera, mutystycznego, dziecka z zaburzeniami odżywiania czy dz...

Profesor bez habilitacji

Obraz
Zgodnie z Ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce rektor uczelni może mianować na stanowisku profesora uczelni OSOBĘ ze stopniem co najmniej doktora nauk, która ma okreśłone statutowymi wymaganiami osiągnięcia naukowe lub dydaktyczne, a nie - jak przed reformą 2.0 - na podstawie posiadania co najmniej stopnia naukowego doktora habilitowanego . Do  końca września 2019 r.   o stanowisko profesora uniwersytetu, politechniki, akademii czy PWSZ mogli ubiegać się tylko i wyłącznie doktorzy habilitowani. Od 1 października 2019 r. otworzono dostęp do tego stanowiska także doktorom tyle tylko,  że wraz z tym stanowiskiem nie uzyskali  oni pełni praw samodzielnych pracowników naukowych, jakimi są naukowcy z habilitacją. Nie jest to jakaś nowość, bowiem obowiązująca do 2005 r. Ustawa o wyższych szkołach zawodowych pozwalała rektorom tych szkół na mianowanie pracowników ze stopniem doktora na stanowisku profesora PWSZ. Od 2019 r. profesor doktor może być człon...

Taka sobie lektura przed jesiennym nawrotem pandemii COVID-19

Obraz
P rofesor w Instytucie Socjologii Uniwersytetu w Lublanie, wykładowca  European Graduate School  i na uniwersytetach amerykańskich -  Slavoj  Žižek  ponoć należy do najczęściej cytowanych na świecie filozofów polityki. Postanowiłem zatem zakupić przekład najnowszej jego książki.  Jej autor jednoznacznie lokuje swoje podejście badawcze w filozofii neomarksistowskiej oraz m.in. w psychoanalizie  Zygmunta Freuda i  Jacques’a Lacana . Jest zarazem znawcą literatury faktu, toteż w książce  p.t. " Pandemia! COVID-19 Trzęsienie światem " (Warszawa 2020) odwołuje się także do polskiego reportażysty  Ryszarda Kapuścińskiego .  Jak informuje autor biogramu w  Wikipedi i:   W latach osiemdziesiątych należał do Komunistycznej Partii Słowenii. W roku 1990 był jednym z kandydatów do stanowiska prezydenta  Republiki Słowenii .  Także w Polsce ów filozof należy do najczęściej przywoływanych przez lewicowy...

Kolejny pseudoraport oświatowy

Obraz
Niedouczeni tworzą ankietki, które kierują do młodzieży szkolnej, by czegoś dowiedzieć się o czymś, chociaż sami nie wiedzą po co i dlaczego. Domyślam się, że w grę wchodzi zaistnienie w sieci internetowej polityków o określonej ideologii. Chcą w ten sposób przyciągnąć niekompetentnych dziennikarzy, ale i ewentualnych zwolenników partii do swoich równie małowartościowych ofert i dokonań.  Co gorsza, publicystom jest obojętne, czy to, na co trafiają, jest cokolwiek warte, byleby także mogli zarobić na wierszówce. Zapewne będą przywoływać kolejny, prymitywny, oparty na kardynalnych błędach diagnostycznych pseudoraport.  Tym razem dotyczy on rzekomego poziomu tolerancji i mowy nienawiści w polskich szkołach ponadpodstawowych. To " Przedwiośnie Roberta Biedronia  opublikowało raport o mowie nienawiści w szkołach" . Czy jednak młodzież konstruowała ankietę, która jest pseudoankietą?  Wątpię. Wydaje się, że młodzież wykorzystano instrumentalnie do pozyskania koleż...

Czy polskich polityków i samorządowców obchodzi przyszłość ich dzieci i wnucząt?

Obraz
Tytułowe pytanie dzisiejszego wpisu jest retoryczne. Polskich polityków, także sprawujących władzę w ostatnim trzydziestoleciu nie interesuje los ich dzieci oraz wnucząt, skoro nasz kraj stał się nie tylko śmietniskiem Europy, o czym najlepiej świadczą zwożone z innych państw tony odpadów, ale także ma miejsce w społeczeństwie brak codziennej kultury życia biofilnego. Nie tylko przez Polskę płynie ekologiczna katastrofa, ale też ulatnia się, zagnieżdża uodparniając moich rodaków na rzeczywiste zagrożenie. Przecież tego nie widać, nie czuć, nie doświadczamy w swej większości, skoro z kranu leci woda, oddychamy powietrzem, zjadamy z pozoru zdrową żywność, jeździmy samochodami, latamy samolotami i wciąż w dużej mierze ogrzewamy jeszcze  domostwa węglem. COVID-19 wydaje się mieszkańcom mojej miejscowości czymś abstrakcyjnym. W końcu u nikogo jeszcze go nie zdiagnozowano, nikt nie umarł. Chorują i giną inni, tylko nie my. Sąsiedzi trują nie tylko moją rodzinę spalaniem w piecu wę...

Wirus dotknął punktowanego czasopisma "Pedagogika Społeczna"

Obraz
PEDAGOGIUM Wyższej Szkoły Nauk Społecznych w Warszawie jest od 2011 r. wydawcą czasopisma 'PEDAGOGIKA SPOŁECZNA" .  Na stronie (po-)wyższej szkoły prywatnej czytam (pisownia zgodna z oryginałem):  " Współczesny świat zagubił się w codzienności i dążeniu do otaczania się dobrami współczesnymi. Tradycja, poszanowanie wartości zeszły na plan dalszy. Tymczasem etos akademicki ma swoje zakorzenienie w minionych wiekach i w poszanowaniu dla dorobku mistrzów i uczniów. Wydaje się, że nieco niefrasobliwie traktujemy doświadczenia tych, którzy wyszli z pierwszego obiegu zawodowego. Ich mądrość, dojrzałość nie znajduje należytego szacunku. Chętnie błyszczymy w świetle naszych Mistrzów, kiedy jest nam to potrzebne, lansujemy się powołując się na znajomość z nimi, ale już za chwilę żyjemy swoim życiem i za nic mamy to czego dokonali i kim byli. W kulturę akademicką czas więc wpisać i utrwalać dokonania naszych poprzedników, którzy usunęli się w cień, by zrobić m...

Kolejne pseudonaukowe badanie, czyli akademicka lipa

Obraz
Syndrom ignorantów ze stopniami naukowymi , którzy publikują w sieci kolejne ankiety, a wkrótce zapewne będą chwalić się rzekomo naukowym raportem z badań, rozszerza się wprost proporcjonalnie do liczby doktoryzowanych i habilitowanych w kraju socjologów, politologów, psychologów i pedagogów.  Takiego NIEUCTWA  nie było w okresie PRL, kiedy obowiązywała cenzura. Być może dlatego, że ograniczona była liczba miejsc w szkolnictwie wyższym. Porażające są kolejne przykłady błędów , którymi - niestety - nie zajmuje się pani dr Joanna Gruba tropiąca rzekomo patologię w nauce. Może prof. Jacek Błeszyński potwierdzi, że potrzeba włączyć pedagogów specjalnych do jakiejś terapii?   Mamy tu do czynienia z autyzmem naukowym, a on jest wybitnym ekspertem od autyzmu.  Zakres niekompetencji wymaga zdecydowanej reakcji Komitetów Naukowych PAN , dyrektorów instytutów, a może i rektorów . Jeśli nie zaczniemy ujawniać PSEDUONAUKOWCÓW, to wkrótce trzeba będzie zmienić ustawę, by ...