Na ostatni moment
Wielką zagadką jest dla mnie to, dlaczego na dzień- dwa przed zakończeniem rekrutacji , setki kandydatów dobijają się do drzwi "mojej" uczelni, by zapisać się na studia. Rekrutacja trwa od czerwca. Dzisiaj się kończy - definitywnie. I nie ma zmiłuj się, choć są oczywiście i takie szkoły wyższe, którym w tym przypadku przymknięcie oka na obowiązujące prawo zdarza się nie tylko w takich momentach. Pokusa zysków przekracza poziom przyzwoitości i poszanowania prawa. Jak się okazuje, każda ze stron może jej ulec. Także kandydaci, którzy zapewne mieli jakieś inne plany, ale w ostatecznym rozrachunku możliwych zysków i strat postanowili położyć na szalę decyzję o podjęciu studiów właśnie w tej, a nie innej szkole wyższej. W ostatnim momencie. Trudnym dla nich, bo przecież zapoczątkowującym coś nowego, wyznaczającym nowy cykl aktywności we własnym życiu. Podpisujemy bowiem kontrakt na trzy- lub dwuletnią (w zależności od stopnia studiów) współpracę, która –oby wpisała się w nasze ży...