Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 13, 2010

Pękać może tylko demokracja

Dziwiłem się autorom spotu reklamowego, w którym znana postać zbliża się do urny wyborczej i mówi: „Nie pękamy – wybieramy”, gdyż treść tego apelu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością społeczno-polityczną w naszym kraju. To nie jest czas rewolucji, wojny, przymusu czy jakiegokolwiek innego zagrożenia, żeby trzeba było się czegokolwiek bać. Pękać mogą jedynie ci Kandydaci, którzy obawiają się, że nie zyskają oczekiwanego poparcia społeczeństwa. Już po raz piąty możemy w wolnej Rzeczypospolitej wybierać w sposób bezpośredni Prezydenta Rzeczypospolitej i nic nam z tego tytułu nie grozi. O ile w 1990 r. tego typu hasło mogło jeszcze dla niektórych coś znaczyć, o tyle dzisiaj jest absolutnie nietrafione. Pękać może tylko demokracja, gdyż bierność obywateli jest dla niej ewidentnym zagrożeniem. Ja jej pomogę, idę i wybieram.

Doktoranci w trosce o edukację

Obraz
(źródło http://strajkdoktorantow.pl/?p=51) Wczoraj miałem możliwość spotkania się z doktorantami Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, którzy podsumowywali swoje studia sesją posterową i wspólną debatą panelową na temat Studia III stopnia: między standaryzacją a przygotowaniem do naukowej samodzielności . Z jednej strony młodzi naukowcy prezentowali tematy swoich rozpraw doktorskich, wizualizując na plakatach najważniejsze tezy i założenia badawcze, z drugiej zaś mieli możliwość podzielenia się z kierownictwem studiów swoimi opiniami na powyższy temat, który w gruncie rzeczy zachęcał do swoistej ewaluacji i autoewaluacji własnych studiów. Młodzi doktoranci wskazywali w swoich wypowiedziach na takie problemy, jak: - Jak pogodzić dwoistość ról: z jednej strony nauczyciela akademickiego (bo w końcu prowadzą zajęcia z niewiele od nich młodszymi studentami), a drugiej studenta studiów III stopnia (muszą realizować określony program zajęć, zd...

Łódzcy liderzy w edukacji

Obraz
Już po raz dwudziestyczwarty Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego zorganizowało w Muzeum Historii Miasta Łodzi (Pałac Poznańskiego) doroczną galę podsumowującą ruch innowacyjny w łódzkiej oświacie. Zespół do spraw Certyfikacji pod przewodnictwem dyrektora Janusza Moosa przyznał pracodawcom, nauczycielom innowatorom, liderom w edukacji certyfikaty potwierdzające ich szczególny wkład w rozwój edukacji, nowatorskie rozwiązania w zakresie zarządzania procesami kształcenia i wychowania, konstruowanie nowych form i procesów edukacji przedzawodowej i zawodowej oraz nowe teorie, modele czy rozwiązania organizacyjne, które zostały w minionym roku wytworzone i wdrożone do praktyki oświatowej. Łódzka oświata może się poszczycić wyjątkowymi w skali kraju rozwiązaniami edukacyjnymi i wspomaganiem od wielu, wielu lat pedagogów i nauczycieli tak przez naukowców, nauczycieli-nowatorów, jak i przedstawicieli firm z branży pozaoświatowej w doskonaleniu i wytwarzaniu nowe...

Akademicki NIKT i KTOŚ

„ Nazywam się NIKT i jestem kanclerzem Wyższej Szkoły …. w Z.” Tak zaczyna się list, jaki otrzymał jeden ze znaczących w pedagogice uniwersyteckich profesorów, któremu proponuje się, by opuścił mury swojej uczelni i zatrudnił się w niepublicznej szkole wyższej. Poziom arogancji osiąga tu szczyty, skoro właściciel szkoły niepublicznej zwraca się do przedstawiciela władzy jednej z jednostek uniwersyteckich, by nie tylko sam zrezygnował z pracy, ale i zachęcił do tego swoich współpracowników. Autor tego listu pisze bowiem, co następuje: W mojej uczelni mamy dwa kierunki studiów A i B. W związku z uruchamianiem studiów drugiego stopnia na kierunku Pedagogika jestem zainteresowany nawiązaniem współpracy z profesorami lub dr habilitowanymi nauk humanistycznych w dyscyplinie naukowej pedagogika w postaci zatrudnienia na pierwszym etacie. Dlatego pozwalam sobie napisać do Pana Profesora i złożyć propozycję nawiązania ewentualnej współpracy z naszą Uczelnią. Bardzo proszę o odpowie...

Odpowiedź studentom Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi

Obraz
Drodzy Studenci, dopiero dzisiaj otrzymałem pismo, jakie zostało przez Was skierowane do mnie w czasie obrad Senatu WSP w Łodzi w dn. 31 maja 2010 r., a datowane na 15 maja br. Po mojej rezygnacji z funkcji rektora tej uczelni nie mam już innej możliwości, jak właśnie tą drogą skierować do Was odpowiedź. Niektórzy z Was doszli ponoć do wniosku, że skoro tak dawno temu przekazaliście mi swoją "petycję", a ja na nią nie odpowiadam, to pewnie Was zlekceważyłem. Tak jednak nigdy nie było i nie jest. Dopiero dzisiaj wpłynął do mnie Wasz list i od razu nań odpowiadam. Rozumiejąc i szanując moją decyję związaną z zakończeniem przeze mnie współpracy z WSP prosicie mnie jednocześnie, bym ją dokończył ze studentami wszystkich roczników, z którymi była ona rozpoczęta. Niestety, nie jest to możliwe. Uprzedzałem w swoim wystąpieniu inaugurującym bieżący rok akademicki, jakie zajmę stanowisko, jeśli zostaną złamane pewne zasady. Przypominam to w tym miejscu: " W ostatnich miesi...

Socjologiczna ściema

Prof. Marcin Król z Uniwersytetu Warszawskiego narzekał kilka dni temu („Dziennik. Gazeta Prawna” (110/2010, s. A15) na fatalne skutki wdrożenia do szkolnictwa wyższego deklaracji bolońskiej, w wyniku której każdy, kto ukończył studia licencjackie na jednym kierunku, może je uzupełniać na innym. Nie przypominam sobie, by polscy socjolodzy protestowali przeciwko temu rozwiązaniu. Dopiero teraz jednak zdali sobie sprawę z tego, że do niedawna jeszcze elitarne, jednolite, pięcioletnie studia magisterskie z socjologii są już jedynie historią kształcenia w ramach tej dyscypliny. Jak pisze M. Król: My uczymy socjologii, a w każdym razie nasz magistrant otrzymuje dyplom magistra socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Zapewne część studentów, jaka do nas przyjdzie robić magisterium, to nasi licencjaci, ale nie ma pewności, że nie pojawią się trzy inne kategorie: zdolni studenci z niehumanistycznych kierunków lub z takich, na których nie ma odrobiny socjologii, studenci po prowincjonalnych sz...