Pomóżmy pedagog Annie F. "wygrać życie"
Dzisiejszy wpis należy do jednych z najtrudniejszych w moim blogowaniu. Dotyczy bowiem apelu o pomoc dla naszej Koleżanki - pedagog, która tyle już pokonała w swoim życiu barier na drodze do naukowego awansu, że nie mogła spodziewać się tego najgorszego, co nagle odziera młodego człowieka z poczucia radości i sensu życia, a zarazem staje się nowym wyzwaniem i odkrywaniem tego, co do tej pory było być może dla niego i dla innych niewidoczne. Lekarze nie wiedzą, jakie jest źródło nowotworu, bo czynników go generujących jest nazbyt wiele, w dodatku nie wszystkie są rozpoznawalne. Chyba nie ma już takiej rodziny, w której jeden z członków nie zapadłby na nowotworową czy jakąś inną terminalną chorobę. Co rusz spotykamy się z informacją poruszającą emocje i myśli, że u znanej nam osoby właśnie rozpoznano (nie-)uleczalną chorobę. Chorzy są wśród nas, bo i słabość organizmu staje się w różnych momentach życia częścią ludzkiej egzystencji. Jednych zaskakują, inni są z nimi już oswojeni, na...