W szkołach prywatnych nauczyciele muszą być na etatach
To jest jedno z niewielu, ale bardzo dobrych rozwiązań prawnych w szkolnictwie, a zobowiązujących podmiot prowadzący do zatrudniania nauczycieli na etacie, a nie na umowach zlecenie. Mam nadzieję, że skończy się dzięki temu zatrudnianie w szkołach prywatnych nauczycieli jak "niewolników", których można przyjąć na próbny okres, po czym ich nie zatrudnić na jakąkolwiek umowę o pracę, nawet tzw. śmieciową. To są najczęściej szkoły z nauczycielami-żabkami, co to doskakują po pracy na etacie w szkole publicznej na jedną lub kilka godzin tygodniowo, by sobie dorobić. Otrzymuję sygnały, że jedna z tzw. szkół międzynarodowych w Łodzi nieustannie zatrudniała i zwalniała nauczycieli, których przyjmowano do prowadzenia zajęć z jednego czy dwóch przedmiotów. W związku z tym już od pierwszej klasy szkoły podstawowej dzieci mają w ciągu roku nie jednego nauczyciela-wychowawcę, ale kilkoro, ustawicznie zmieniających się co kilka - lub kilkanaście tygodni. Biznesowo traktująca tę szkołę w...