niedziela, 26 sierpnia 2018

Wakacyjne konsultowanie "projektów" rozporządzeń MNiSW


Do 16 sierpnia 2018 r. można było opiniować rozporządzenia do megaustawy o szkolnictwie wyższym:

1. w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej

2. w sprawie dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych

3. w sprawie sporządzania wykazów wydawnictw monografii naukowych oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych.

Wyniki opinii akademickich podmiotów i środowisk zapewne będzie można zobaczyć na stronie legislacja.rcl.gov.pl Niewątpliwie, jednym z kompleksowo podchodzącym do tego procesu środowisk było w okresie wakacyjnym Stowarzyszenie KKHP, które świetnie się zorganizowało w sieci pozyskując ekspertów do sformułowania opinii na temat opublikowanych przez resort projektów rozporządzeń. Podałem w tytule "projekty", bowiem to, czy rzeczywiście mieliśmy tu do czynienia z konsultacjami będzie możliwe do wiarygodnego rozstrzygnięcia po podpisaniu powyższych aktów wykonawczych przez ministra Jarosława Gowina.

Jeden z profesorów zakomunikował nam w odniesieniu tylko do jednego z projektów, jakże kluczowego dla każdego naukowca i jego jednostki organizacyjnej:

Po zapoznaniu się z rozporządzeniem dot. czasopism i wydawnictw dochodzę do wniosku, że jego opiniowanie raczej nie ma sensu, skoro pod koniec uzasadnienia pada zdanie, że ministerstwo nie widzi i nie zakłada możliwości żadnych alternatywnych rozwiązań. Można oczywiście krytykować to, że bazą punktowanych czasopism ma być Scopus i część WoS, a nie inne lub także inne bazy (w tym bardziej lokalne), ale to prawie na pewno nic nie da, no i ja nie jestem kompetentna, by taki czy inny wybór dobrze uzasadnić. Można kwestionować sposób wyliczania wskaźników C i D, ale to jest tak techniczny punkt, że jego analiza wymaga specjalistycznej wiedzy o wyliczaniu "wpływu". Można ogólnie krytykować wskaźnikologię, ale to beznadziejne, skoro już przyjęto to za fundament nowej ewaluacji.

Co do wydawnictw, trudno odnieść się do ogólnych - zgoła ogólnikowych - wytycznych, gdy nie wiadomo, do sporządzenia jakiej konkretnej listy one doprowadzą. Ile będzie wydawnictw za 80 pkt? Ile i jakie za 200? Czy będzie tam jakieś polskie wydawnictwo? (raczej nie) Najbardziej kontrowersyjna jest chyba ta dwustopniowa skala i radykalna różnica punktacji między jej dwoma stopniami. Z tego wynika, że można będzie wydać wielką rzecz w nawet dobrym polskim wydawnictwie za ułamek punktów, które ktoś dostanie za byle książeczkę wydaną w wydawnictwie globalnym, np. amerykańskim. Jest to zdecydowanie za duży prymat "widzialności" nad wartością i oceną merytoryczną. No ale skoro w założeniach reformy podstawowym miernikiem wartości jest widzialność i "dziedziczenie prestiżu", to obawiam się, że takie argumenty padną grochem na ścianę.
Tu cała "filozofia" oceny wartości publikacji jest do chrzanu. Ale sporu filozoficznego w ramach opinii do rozporządzenia prowadzić się nie da.


Teksty projektów rozporządzeń były pod poniższymi adresami:

http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//506/12314506/12525472/12525473/dokument352562.pdf

http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//506/12314505/12525429/12525430/dokument352542.pdf

http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12314504/katalog/12525380#12525380

Komitet Nauk Pedagogicznych PAN wyraził swoją opinię na temat projektu rozporządzenia dotyczącego dziedzin i dyscyplin nauki. Przygotowałem ją po konsultacji z dostępnymi w okresie urlopowym profesorami, kierując do resortu następującą treść:

w imieniu Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk wnoszę o skorygowanie w treści projektu rozporządzenia stanowiącego wykonanie upoważnienia zawartego w art. 5 ust. 3 ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. poz. …) a określającego klasyfikację dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych w dziedzinie sztuki – w dziedzinie nauk społecznych nazwy dyscypliny ujętej w nim jako: pedagogika i nauki o edukacji

Zmiana ta – z dotychczas istniejącej w klasyfikacji dyscypliny „pedagogika” jest sprzeczna nie tylko z treścią Uzasadnienia do w/w projektu, ale także z logiką klasyfikacji nauk w OECD i Komisji Unii Europejskiej.

W pełni zgadzamy się z tym, że:

Podstawowym celem nowej klasyfikacji dziedzin naukowych oraz dyscyplin naukowych i artystycznych jest zdecydowane ograniczenie rozdrobnienia tych dyscyplin, co stanowi warunek konieczny do przeprowadzenia miarodajnej ewaluacji jakości działalności naukowej. Od wyników ewaluacji zależeć będzie nie tylko podział środków finansowych na utrzymanie i rozwój potencjału badawczego, ale także uprawnienia do nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego w danej dyscyplinie naukowej albo artystycznej oraz możliwość uzyskania pozwolenia na utworzenie studiów na określonym kierunku, poziomie i profilu, prowadzenia szkoły doktorskiej czy przystąpienia do programów „Inicjatywa doskonałości – uczelnia badawcza” lub „Regionalna inicjatywa doskonałości”.

Ze względu na konieczność przyporządkowania wszystkich obszarów badawczych do określonych dyscyplin naukowych i artystycznych w proponowanej klasyfikacji odstąpiono od dyscyplin o charakterze rezydualnym, występujących w każdej dziedzinie klasyfikacji OECD pod określeniem „inne nauki” (mieszczące się w zakresie danej dziedziny, ale konkretnie nienazwane). (...)

Wiele obecnych dyscyplin obejmuje wąski zakres tematyczny, a ponadto reprezentuje je niewielka liczba pracowników uczelni, instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk i instytutów badawczych, posiadających co najmniej stopień naukowy doktora albo stopień doktora w zakresie sztuki. W przypadku ponad 1/5 dyscyplin naukowych i artystycznych liczba takich osób nie przekracza 100 w skali całego kraju. W przypadku trzech dyscyplin liczba reprezentujących je pracowników naukowych jest natomiast mniejsza niż 24. Zgodnie z nowymi zasadami ewaluacji działalności naukowej w każdej z tych dyscyplin oceniana mogłaby być zatem działalność nie więcej niż jednego podmiotu”.



Jednakże powyższa diagnoza w odniesieniu do PEDAGOGIKI nie ma żadnego potwierdzenia. Jest to bowiem tak samo suwerenna, szerokoprofilowa nauka, jak np. psychologia, która ma swoją epigenezę, tradycję naukową, kulturę piśmienniczą, szkoły badawcze, a w Polsce wysoce liczną społeczność naukową posiadającą stopnie naukowe właśnie z pedagogiki.

Na przysługujące naszej dyscyplinie 3 miejsca w Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów profesor z trzecim wynikiem miała 30 głosów poparcia, zaś z pierwszym wynikiem 67, co przy liczbie kandydujących do tego organu ponad profesorów wyraźnie wskazuje na jednoznacznie silną społeczność autonomicznej nauki, której zaledwie częścią składową są studia nad edukacją, badania edukacyjne.

Z danych Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN z 2017 r. wynika, że tylko samodzielnych pracowników naukowych ze stopniem naukowym doktora habilitowanego i tytułem naukowym profesora uzyskanymi na podstawie osiągnięć naukowych z PEDAGOGIKI jest ok. 600 akademików w całym kraju.

Nie należy zatem powoływać obok pedagogiki nowej, a w koniunkcji do niej, kategorii dyscypliny „nauki o edukacji”, gdy z ta ostania nie tworzy odrębnego zbioru odrębnych nauk o edukacji.

Wszystkie te badania o charakterze interdyscyplinarnym jak pedagogika i psychologia; pedagogika i socjologia; pedagogika i nauki o zdrowiu; pedagogika i nauki o zarządzaniu, pedagogika i nauki ekonomiczne itp., czy prowadzone w pedagogice badania hybrydalne, a więc na pograniczu dwóch dyscyplin naukowych jak np. pedagogika i historia (np. historia oświaty, historia myśli pedagogicznej, historia wychowania, biografistyka pedagogiczna), pedagogika i kulturoznawstwo (np. pedagogika popkultury), pedagogika i filozofia (filozofia wychowania, filozofia edukacji), pedagogika i nauki o mediach (pedagogika medialna) itp., są w pełni i adekwatnie przypisywane do pedagogiki jako odrębnej nauki, toteż nie mogą być redukowane do wąsko pojmowanych nauk o edukacji.

Pragnę zaznaczyć, że w Polsce wydany został pierwszy, międzynarodowej rangi czterotomowy podręcznik akademicki „Pedagogika” z autorami z krajów europejskich (Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2006, 2010). Nasza dyscyplina ma swoją wyrazistą odrębność naukową i istotny wkład w rozwój pedagogiki na świecie. Jak trafnie wskazuje się w Uzasadnieniu do w/w rozporządzenia (…) rozdrobniona klasyfikacja nie służy właściwej rozpoznawalności w światowym obiegu nauki wyników badań polskich naukowców".

Tym samym zwracam się z prośbą o usunięcie z treści rozporządzenia „nauki o edukacji” i pozostawienie w dziedzinie nauk społecznych dyscypliny pod nazwą jedynie PEDAGOGIKA.