Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 4, 2015

Karawana ignorancji i tandentnego populizmu urzędników MEN jedzie dalej...

Obraz
Dobrze się stało, że MEN wystawił na aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pierwszy egzemplarz rządowego "EleMENtarza", bo będzie to jedyny pożytek z tego bubla dla dobra powszechnego. Może dzięki temu J. Owsiak kupi jakiś skalpel chirurgiczny albo sztuczne serce. wszystko zależy od tego, ile pieniędzy ktoś wyłoży na ten zadrukowany nawet błędami ortograficznymi papier. Chyba, że cenzura władzy już je usunęła, by nie utrwalać niekompetencji autorki tego dydaktycznego kiczu. Zastanawiam się nad tym, po co nam to było, żeby 25 lat temu angażować się na rzecz zmiany polskiej edukacji w szkolnictwie publicznym, skoro i tak tkwimy nieustannie niemalże w tym samym miejscu? Nadal pojawiają się uchwały, postulaty, apele, a nawet projekty rozporządzeń w kwestiach, które ćwierć wieku temu były już wdrażane do praktyki szkolnej? Wówczas rzecz nie dotyczyła wszystkich szkół, gdyż w 1989 r. mieliśmy jeszcze szkoły państwowe. Obowiązywała ustawa o systemie oświaty z 196...

Postulowane i realne wskaźniki efektów kształcenia

Obraz
Filozof, historyk idei prof. Marcin Król znakomicie w felietonowej formie odsłania nonsens wypisywania efektów kształcenia w tzw. sylabusach. O ile w pełni zgadza się z potrzebą poinformowania studentów o tym, co będzie treścią zajęć w ramach prowadzonego przez niego przedmiotu oraz do jakich lektur warto byłoby zajrzeć chociażby w czasie semestru zajęć, o tyle wypisywanie wskaźników, czyli spodziewanych efektów wykładów narusza powagę wykładanego przedmiotu. On sam przecież niewiele pamięta z wykładów prof. Leszka Kołakowskiego , natomiast jak pisze: (…)s posób myślenia i argumentowania wywarły na mnie ogromny wpływ na całe życie. Także bardzo wysoki standard, którego pewnie nigdy nie osiągnąłem, ale który stanowi dla mnie wciąż wzór. (Efekty? Przydają się w sprzątaniu, nie na uniwersytecie, Gazeta Prawna, 8.01.2015, s. A14). Deklaracja Bolońska, która rzekomo zobowiązuje do tak nonsensownej papierologii i konstruowania tabel z rzekomo mającymi skutecznie zmieniać jakość kształce...

Edukacyjne gry kierownicze

Obraz
W dn. 29 grudnia 2014 r. minister edukacji narodowej, Joanna Kluzik-Rostkowska ogłosiła konkurs na Dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji w Warszawie . Jak widać niewiele czasu dała ewentualnym kandydatom. Być może o to chodziło, że ten, który ma wygrać już dawno ma przygotowane portfolio. Jak wynika z badań dra hab. Mariusza Kwiatkowskiego władze publiczne III RP zostały dotknięte "syndromem gier kadrowych", który polega na tym, że w polityce kadrowej zostały perfekcyjnie odtworzone, a utrwalone w okresie realnego socjalizmu, reguły obsadzania przez partie stanowisk publicznych przez własnych zwolenników, którzy zadbają o to, by realizować interes partii. Konkursy na stanowiska kierownicze - jak pisze M. Kwiatkowski- są instytucją fasadową , nie spełniają oczekiwań i mają ograniczoną rolę we wprowadzaniu merytokratycznych reguł doboru ". Może jednak jest inaczej? Jeśli tak, to zainteresowani mogą uzyskać szczegółowe informacje w sprawie wymagań stawianych kandyd...

Socjalizacji politycznej w naszym kraju ciąg dalszy

Obraz
Kazimierz Marcinkiewicz nie wyklucza powrotu do polityki. Jak stwierdził w telewizji publicznej: – Polacy są znudzeni spięciem pomiędzy PiS i PO. W związku z tym nowi ludzie, a ja – gdybym wracał – to za takiego bym się uważał, będą absolutnie wskazani. Kazimierz Marcinkiewicz nie jest już członkiem żadnej partii politycznej. Jak stwierdził: – Przez 20 lat byłem partyjniakiem ta partyjność powodowała, że nie zawsze człowiek mógł mówić to, co myśli. A teraz mówię, co myślę. To oznacza, że wszyscy ci, którzy jako członkowie partii są w rządzie czy Sejmie, nie mówią prawdy, tylko kłamią, manipulują, nie ujawniają prawdy. Trzeba pogratulować nauczycielowi z wykształcenia, byłemu Premierowi, ale wcześniej wiceministrowi edukacji dobrego samopoczucia. Sądziłem, że nauczyciele, szczególnie ci, którzy pełnią tak kluczowe w rządzie funkcje, mają dobrą pamięć. Cóż za szczera wypowiedź. No to przypomnijmy b. premierowi rządu PiS-LPR i Samoobrony, co powiedział na temat...

Co najmłodszym uczniom szykuje Ministerstwo Edukacji Narodowej?

Obraz
Trwa wojna ministra zdrowia z lekarzami tzw. Porozumienia Zielonogórskiego, której ofiarami stają się niektórzy pacjenci. Władza ma tę przewagę, że dysponuje publicznym medium o najwyższej jeszcze sile socjotechnicznego wpływu oraz usłużną, bo przez nią sponsorowaną prasę (via kontrakty na reklamy, zatrudnianie dziennikarzy w roli rzeczników w różnych instytucjach państwowej administracji itp.), toteż obywatele częściowo nieprzygotowani do odbioru komunikatów i zmasowanego "ataku" informacyjnego władzy tracą orientację i bardziej skłonni są wierzyć władzy (czyli mediom), aniżeli dociekać prawdy. Ta zaś jest dwustronna, dwoista - jak powiedziałby zapewne prof. Lech Witkowski. To znaczy, że za czyjąś prawdą (całkowitą lub częściową) kryje się czyjeś kłamstwo (całkowite lub częściowe). Być może w ten sam sposób prowadzi politykę Ministerstwo Edukacji Narodowej, które ma do dyspozycji ogromny potencjał środków budżetowych, a więc z podatków obywateli, które wykorzystuje czę...

Smutny początek roku nie tylko w środowisku socjologicznym

Obraz
(źródło fotografii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Wnuk-Lipi%C5%84ski) W niedzielę, 4 stycznia 2015 r. zmarł prof. dr hab. Edmund Wnuk-Lipiński - klasyk polskiej socjologii politycznej, ale także autor trylogii z nurtu political fiction o Apostezjonie (napisanej jeszcze w czasach PRL, pt. "Wir pamięci", "Rozpad połowiczny", "Mord założycielski"). Był znakomitym analitykiem i recenzentem rzeczywistości społecznej, przez wiele lat pracującym na emeryturze w warszawskim Collegium Civitas. Do ostatnich chwil swojego życia był czynnym członkiem Sekcji I Nauk Humanistycznych i Społecznych Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia ukazał się pod red. ks. prof. Józefa Stali tom pt. Nauki o rodzinie w służbie rodziny (Kraków: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie 2014), w którym zamieściłem wraz z E. Wnuk-Lipińskim opracowanie założeń teoretyczno-metodologicznych i zakresu instytucjonal...

Gra w dyskurs krytyczny

Niektórzy uprawiają nową dyscyplinę pedagogikę krytyczną wśród nauk społecznych W tym, kto nie zna jej pojęć, wywołują winę choć sam dyskurs czasami bywa niedorzeczny. Hegemonia zdewaluowanego paremptoryka uświadamia nam jak immanentna praktyka konstruowania znaczeń - w myśl krytycznej analizy dyskursów - wytwarza intertekstualne idiosynkrazje. W kontekście konstytuującego naukowy język paradygmatu nabiera aksjonormatywnych i ontologicznych wypaczeń. Epistemologiczne, teoriopoznawcze strategie modeli eksplikacji, chociaż są umocowane w racjonalności typu emancypacyjnego i technicznego, sprzyjają intersubiektywnej sprawdzalności i komunikowalności prawomocności sprawstwa. Oddalają zarazem ostateczny rozpad wtórnej anomii modernistycznej edukacji pomimo heterogeniczności jej debat na temat etosu transwersalnego rozumu. Hermeneutycznie bowiem eksplikowane ontologie bytu i konstytuujące go aporie edukacji generują inhibitory reform funkcjonalno-strukturalistycznych. Te zaś mogą ...