Posty

Wyświetlanie postów z grudnia 29, 2019

Życzę nam edukacji jak w Niderlandii

Obraz
Z dniem 1 stycznia 2000 r. nie wolno już używać nazwy państwa Holandia, gdyż obowiązuje jego właściwe określenie - NIDERLANDIA . Jeszcze kilka lat temu relacjonowałem specyfikę zajęć szkolnych w tym kraju z perspektywy uczennicy, która odwiedziła moją córkę. Miała przy sobie laptop, a w nim zakodowany dostęp do szkolnej platformy. Wówczas opowiadała mi o swojej szkole, własnej edukacji i pokazywała materiały z tej platformy, które dowodziły jej niezwykle pozytywnej opinii. W jednej z rozpraw Theo M.E. Liketa omawiana jest sytuacja oświaty w Niderlandii, gdzie od 1917 r. istnieje relatywnie wysoka wolność szkół w zakresie: swobodnego kreowania programów kształcenia, zatrudniania nauczycieli w każdej szkole przez jej właściciela, swobodnego wyboru szkoły dla rodziców i uczniów, swobodnego wyboru podręczników i innych środków dydaktycznych. Nadzór pedagogiczny nie dotyczy pojedynczego nauczyciela i nie ma w praktyce uprawnień do pouczania właścicieli szkół prywatnych. Dlaczego tak...

Koniec roku nie likwiduje pseudonauki

Obraz
W sylwestrowy dzień pracują jeszcze niektóre placówki oświatowe oraz uczelnie. Rozmawiam z dyrektorem jednej ze szkół branżowych, który właśnie pokazał mi ankietę, jaką otrzymał z jednego z ośrodków akademickich w kraju. Ankieta dotyczy kompetencji zawodowych nauczycieli. SZOK. Ponoć skierował ją do nauczycieli i dyrektorów szkół branżowych jeden z profesorów, zajmujących się pedagogiką pracy. Błędy metodologiczne w tej ankiecie są jeszcze gorsze, niże te, z którymi spotkałem się w ankiecie dr Joanny Grubej ze Śląska. Nie przypuszczałem, że jeszcze może być w kraju ktoś, kto nie tylko ma wyższy stopień ignorancji, a ponoć i tytuł naukowy, ale i może być takim pseudonaukowcem, by w sądach skali postaw umieścić błędnie nie dwie zmienne, ale nawet pięć. To już jest szczyt pseudonauki. Co gorsza, w narzędziu tym niektóre sądy zawierają błędy ortograficzne. Czyżby ów profesor, którego nazwiska nie chciano mi zdradzić, posłużył się konstrukcją niedouczonego studenta? Czy może wzorował s...

Co wynika z funkcjonowania Kodeksu etyki pracownika naukowego?

Obraz
W okresie wolnym od zajęć, a przygotowując rozprawę poświęconą współczesnej polityce oświatowej, sięgnąłem do autobiograficznej rozmowy Marka Bartosika z profesorem prawa, byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego, byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich - Andrzejem Zollem . Edukacji niemalże w ogóle nie poświęcono uwagi, mimo iż w dotyczącym wspomnień okresie życia i aktywnej działalności eksperckiej oraz profesjonalnej profesora oświata była targana różnymi kryzysami. Jedynym wątkiem, na który zwrócono uwagę, było wytłumaczenie się przez A. Zolla jako prezesa Trybunału Konstytucyjnego z braku prawniczej krytyki wprowadzenia do szkół obowiązku zapewnienia uczniom lekcji religii przez rząd Tadeusza Mazowieckiego, który wprowadził go nie ustawą, ale instrukcją. No, ale jak pamiętam, był to także czas falandyzacji polskiego prawa, a Tadeusz Mazowiecki na krótko przed śmiercią przyznał bezprawność tego aktu. Natomiast przykuł moją uwagę w tym wywiadzie fragment wypowiedzi dotyczący prob...