Korupcja polityczna
To trafne określenie na to, w jaki sposób rząd PO+PSL kupczy polską edukacją. Nie miałem możliwości wysłuchania bezpośredniej relacji z wczorajszych obrad Sejmu, gdyż jestem od 2 dni służbowo w Rzymie. Zresztą moja obecność w kraju tego dnia i tak na nic by się zdała, gdyż obywatele są "mięsem armatnim" dla polityków walczących o swoje miejsce i godne płace w Parlamencie, a nie o sprawy publiczne, w tym o dobro polskich dzieci. Premier wraz z Marszałkinią Sejmu nie bez powodu zastosował socjotechniczny manewr, by po debacie na temat obywatelskiego referendum zrobić przerwę. To był czas konieczny na zastosowanie zmasowanej akcji służb wszelkiego rodzaju, by "zakupić" głosy posłanek i posłów spoza własnej koalicji. Mieli bowiem świadomość, że nie wszyscy posłowie podporządkują się dyscyplinie partyjnej. Tak też się stało. Przerwę przed głosowaniem wykorzystano także na wzmocnienie kampanii propagandowej z udziałem "dziennikarzy", któryc...