Posty

Wyświetlanie postów z maja 12, 2013

Gimnazjalista w rodzinie i szkole - jak wychowywać, aby go nie zabić i aby on nie zabił ciebie?

Obraz
To temat spotkania dla rodziców i nauczycieli w ramach XX Łódzkich Dni Rodziny, które odbędzie się w środę, 22 maja 2013 r. w Centrum Służby Rodzinie w Łodzi, ul. Broniewskiego 1a. Jeśli ktoś jest zainteresowany tym problemem, to może jeszcze zarejestrować swój udział. Spotkania są otwarte, bezpłatne, a przy tym - jak każdego roku - oferują bardzo interesujące wprowadzenia i analizy przez ekspertów z różnych dziedzin. Często „gimnazjum” i „gimnazjalista” kojarzy się wielu osobom z patologiami, dysfunkcjami, przemocą, uzależnieniami, czy po prostu głupotą. Każdy z nas był kiedyś dzieckiem, które stało się dorosłym. Czy współcześni gimnazjaliści są gorsi, niż 13-16-latkowie kilkadziesiąt lat temu? Może to nie oni mają problemy, ale my po prostu sobie nie radzimy? Organizatorzy zapraszają zatem rodziców i nauczycieli na spotkanie z praktykami, którzy lubią gimnazjalistów, a gimnazjaliści lubią ich. W programie przewiduje się następujące wprowadzenia - prezentacje: Godz. 1830 Pane...

Komitet Nauk Pedagogicznych PAN o projekcie nowelizacji ustawy oświatowej

w związku ze skierowanym do Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN projektem nowelizacji Ustawy o systemie oświaty, przedstawiam poniżej opinię Zespołu Problemowego ds. Polityki Oświatowej KNP PAN., którą przygotowała prof. dr hab. Dorota Klus-Stańska z Uniwersytetu Gdańskiego. Jedynym elementem proponowanej Ustawy, który jest korzystny z punktu widzenia edukacji szkolnej i objętych nią uczniów, jest ograniczenie liczby uczniów w klasach I-III szkoły podstawowej do 25. Natomiast całość propozycji obniżenia wieku szkolnego należy ocenić negatywnie. Taka ocena wynika z bardzo licznych przesłanek: 1. Ministerialnej decyzji dotyczącej już wejścia sześciolatków do szkół towarzyszyły i towarzyszą niepokoje społeczne, które osiągnęły zaskakujące rozmiary. Świadczy to dobitnie o niechęci rodziców wobec tej zmiany, a oni właśnie powinni dla rządu stanowić kluczowego partnera w debatach na temat dzieci. W prawdziwie demokratycznym państwie opinie i głosy społeczne, szczególnie te, których zasię...

Naukowcy nie tylko z państw Unii Europejskiej protestują przeciwko opresji rynku

Obraz
Może ktoś chciałby zapoznać się z treścią protestu naukowców, dla których niszczenie nauki przez biurokrację unijną i neoliberalną doktrynę polityczną (w tym submisyjne wobec nich postawy rządów państwa członkowskich) powinno skutkować ruchem akademickiego oporu. Treść listu otrzymaliśmy od fizyków teoretycznych (jeden z nich jest z Heildebergu). Dziękuję za jego udostępnienie prof. Marii Czerepaniak-Walczak z Uniwersytetu w Szczecinie. Moim zdaniem zasługuje on na upowszechnienie: Dear Colleagues, please consider our initiative which is open on http://support-education-eu.itp.uni-heidelberg.de/ trying to assist education in EU countries under serious economic pressure. We would like to ask you to sign it ,and it would be very helpful if you could forward the above link to people interested in education in your environment - institute,college, school,company,faculty, university... It would also be very helpful if you could induce people of your acquaintance, especially fr...

Resetowanie kadr akademickich wyższych szkół prywatnych

Obraz
Wielkie miasta kuszą tegorocznych maturzystów ofertami niepublicznego kształcenia akademickiego lub wyższego zawodowego, bowiem założyciele wyższych szkół prywatnych („wsp”) bazują w nich w dużej mierze na akademickiej tradycji, jaką tworzą od lat uczelnie publiczne - uniwersytety, politechnika czy akademie. Mimo, iż tylko nieliczne tzw. "wsp" spełniają warunki zbliżone do uniwersyteckich, to i na ich statusie usiłują zyskiwać mali konkurenci. Im mniejsza jest wyższa szkoła prywatna, im mniej prowadzi kierunków studiów, tym mniej ma studentów i tym "gorszą" może mieć kadrę kształcącą. Właściciele zatrudniają w nich bowiem jak najtańszą "siłę roboczą", byle obniżyć koszty kształcenia i prowadzenia biznesu. Ministra Barbara Kudrycka poszła im nawet na rękę, bo obniżyła wymogi tzw. minimum kadrowego i w szkołach prywatnych, które kształcą na kierunkach o profilu zawodowym można zatrudniać (do 50% stanu kadrowego) zamiast jednego profesora - dwóch doktorów,...

Szkoła jako rzeźnia talentów?

Jak stwierdza w wywiadzie dla GP prof. dr hab. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie - co drugie dziecko w Polsce po przekroczeniu murów szkolnych, z każdym rokiem traci naturalne uzdolnienia matematyczne. Z badań pani profesor wynika, że w grupie 5-latków co piąte dziecko jest wybitnie uzdolnione, w grupie 6-latków co czwarte dziecko wykazuje się wysokimi uzdolnieniami matematycznymi. W grupie pierwszoklasistów wybitne uzdolnienia wykazuje już tylko co ósmy uczeń. Im dłużej dzieci przebywają w szkole, tym stają się mniej twórcze, mniej odważne i wykazują się mniejszym poczuciem sensu własnego działania. Już się martwię, jakie będą wyniki tegorocznego sprawdzianu dla szóstoklasistów, skoro po sześciu latach edukacji dzieci stają się matematycznymi analfabetami. Jeszcze gorzej jest ponoć z języka polskiego. Ponoć nie poradziła sobie z jednym z zadań ministra edukacji narodowej Krystyna Szumilas. Dziennikarz RMF zastawił na...

Co z kulturą i edukacją kulturalną?

Obraz
O tym, jak szybko i właściwie do zachodzących przemian reagują naukowcy świadczy znakomity podręcznik akademicki pod tytułem „ Upowszechnianie, animacja, komercjalizacja kultury ” - prof. dr hab. Józefa Kargula z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu, który został opublikowany w Wydawnictwie Naukowym PWN w 2012 r. To był już chyba ostatni moment dla nauk o wychowaniu na podsumowanie i pokazanie dorobku tej subdyscypliny badań pedagogicznych, które od kilkudziesięciu lat cieszyły się w uniwersytetach ogromną popularnością, a także na upomnienie się o rolę kultury i jej animacji w społeczeństwie radykalnie od niej już odchodzącym, także w sensie istotnościowym. Prawdziwa kultura broni się sama, ale im większa jest presja rynku i pokusa wśród tych, którzy chcą na niej jedynie zarabiać nie odróżniając kiczu od wartości artystycznych, tym bardziej należałoby zatroszczyć się o młode pokolenia, by nie tylko przechowały one istotę sfery człowieczego ducha, ale i kreowały jej piękno ...

Profestytucja

Obraz
Mocno pociągnął piórem w swoim felietonie w „Polityce” profesor filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego - Jan Hartman , który dokonał publicznej spowiedzi grzesznego ateisty w związku z nieustannie toczącą się debatą na temat szkolnictwa wyższego. Uczynił tak, bo sam kiedyś uległ "śmiertelnemu grzechowi iluzji", jakim jest – profestytucja akademicka . Dotyczy ona postinteligenckiej klasy profesorów, którzy ordynarnie wyprzedają się właścicielom pseudoakademickich szkół prywatnych. To są ci – zdaniem etyka UJ - „ co kalają inteligencję jak miłość, dając zaliczenia jak nie powie za co i biorąc stówkę z hakiem za godzinę” . (J. Hartman, O postinteligencki neobolszewizm, Polityka 2013 nr 19, s. 89) Miejscem pracy dla profestytucji jest zatem wyższa szkoła prywatna, z której jej właściciel uczynił intratny dla siebie i swojej rodziny biznes, z "rurą do tańczenia", bufetem, salą na występy i zakąskami. W takich szkołach zatrudnia się – jak pisze o tym w felietonie ...