Posty

Wyświetlanie postów z grudnia 16, 2012

Rodzice w "realu" a dzieci w sieci

Obraz
Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku przesłał mi informację o opublikowaniu na jego stronie raportu z badań gdańskich naukowców p.t. DZIECI SIECI - kompetencje komunikacyjne najmłodszych . Konsultantami byli znakomici eksperci od tej problematyki, profesorowie: Wiesław Godzic, Tomasz Szkudlarek oraz Tomasz Szlendak . Zwracam uwagę na ten dokument, gdyż wraz z przygotowaniami do Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku rozpoczął się okres ferii dla dzieci i młodzieży szkolnej. Nie ulega wątpliwości, że część z nich już jest w sieci, kiedy rodzice dokonują w realnym życiu zakupów, sprzątają, odnawiają, pakują prezenty (w tym także laptopy, telefony komórkowe, gry elektroniczne itp.) czy ubierają choinkę. No, może tę ostatnią czynność są w stanie ich pociechy same wykonać, gdyż nieodłącznie kojarzy się im to zielone drzewko z miejscem na worek od św. Mikołaja. Jeśli ktoś znajdzie chwilę czasu, to niech zajrzy na stronę wspomnianego raportu lub ściągnie go sobie na dysk, by poczytać i...

WYBORY DO CENTRALNEJ KOMISJI NA KADENCJĘ 2013 – 2016

Obraz
Wybory DO CENTRALNEJ KOMISJI DO SPRAW STOPNI I TYTUŁÓW przebiegały w dwóch etapach. W pierwszym jednostki podstawowe, które dysponują uprawnieniami do nadawania co najmniej stopnia naukowego doktora z dyscypliny pedagogika, bo ta jest przedmiotem mojego zainteresowania, mogły nominować do 16 października 2012 r. dwóch kandydatów – jednego profesora z własnego środowiska naukowego, a drugiego z innej uczelni. Powołana przez Premiera Komisja Wyborcza na czele z profesorem Januszem Taz birem jako jej Przewodniczącym, przygotowała na podstawie zgłoszeń - listę kandydatów, po uprzedniej weryfikacji danych i zgodności oświadczeń każdego z kandydatów. Pedagogice przysługiwały tylko trzy miejsca, a nie jak dotychczas - cztery, toteż przy 18 kandydatach o jedno miejsce ubiegało się sześciu profesorów. Dla porównania , w socjologii do tej samej liczby miejsc - środowisko naukowe nominowało 8 kandydatów, zaś filozoficzne 12. Z kulturoznawstwa o jedno miejsce ubiegało się pięciu kandydató...

W TYM ROKU ZRÓB DZIECKU PREZENT… Z SIEBIE

Obraz
Piszę o niezwykle ważnej inicjatywie łódzkiego środowiska, które pod hasłem: W TYM ROKU ZRÓB DZIECKU PREZENT… Z SIEBIE stawia nas-rodziców przed jakże ważnym pytaniem: Ile kosztujesz mamo? Ile kosztujesz tato? Czy aż tak drogo? Jak w pedagogice Marii Montessori - dzieci apelują do dorosłych: Dajesz mi prezenty, a mnie brakuje tylko Ciebie Między innymi takie hasła pojawią się na kilkumetrowym telebimie, który w piątek, 21 grudnia, praktycznie w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia, stanie w centrum Łodzi, na skrzyżowaniu ul. Sienkiewicza i al. Piłsudskiego. Przez cały dzień mają łodzianom przypominać o tym, co dla każdego, nie tylko podczas Świąt, powinno być najważniejsze – o najbliższych, o rodzinie, a szczególnie o dzieciach, które niczego nie pragną tak bardzo, jak towarzystwa swoich rodziców. Wolontariusze będą rozdawać przechodniom ulotki, zachęcające do spędzania czasu razem; nie tylko w formie zabawy, ale także wspólnej pracy. Akcję „Podaruj dziecku szczęśliwą...

Kosmetologia oświatowa

Obraz
jest pochodną lekceważenia roli edukacji narodowej w naszym kraju przez najwyższe czynniki władzy. Tak było, jest i obawiam się, że nadal, długo jeszcze będzie. Nie wyszliśmy z syndromu homo sovieticus, z pozostałości po systemie totalitarnym, w którym urząd władzy był ponad obywatelem, ponad człowiekiem. Teraz to bycie ponad wyraża się w realizacji chaotycznych, przypadkowych działań programowych (akcja goni akcję, jeden konkurs drugi konkurs, itp.), prawnych (nieustanne zmiany w prawie oświatowym) i propagandowych (pisałem o tym wczoraj), dyktowanych m.in. doraźnymi interesami i roszczeniami różnych lobbystów, znajomych "królika", a osłanianych pseudo konsultacjami oraz pozorowaniem troski o dziecko i jego rodziców. Wypuszczona z MEN "jaskółka" o projekcie nowelizacji rozporządzenia o pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach", które wydała jeszcze w poprzedniej kadencji Katarzyna Hall, a teraz zamierza zmieni...

Jak MEN reklamuje nocną porą „oświatowy bubel”

Obraz
Jestem w Lublinie po dość męczącej nocną porą podróży. Następnego dnia mam spotkanie z kadrą naukową Wydziału Pedagogiki i Psychologii UMCS. Włączam telewizor o godzinie 00.30, by dowiedzieć się, jakiej mogę spodziewać się tego dnia pogody, gdy pojawia się w programie TVP2 blok reklamowy. Gdybym był w domu, to w ogóle nie zwróciłbym nań uwagi, gdyż nie znoszę reklam ani w tv, ani w Internecie, ani w radiu, ani w prasie. Jak czegoś potrzebuję, a odczuwam brak informacji, to wiem, gdzie ją znaleźć. Nie musi mi wydawca „wciskać kitu”, bo przecież duża część reklamowanych produktów należy do najmniej wartościowych, dlatego trzeba się jakoś ich pozbyć. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w bloku reklamowym przed projekcją - znakomitego zresztą filmu fabularnego reż. Doroty Kędzierzawskiej p.t. „Wrony” (polecam go pedagogom społecznym i teoretykom wychowania!!! a zatem i studentom pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej, społecznej, pracy socjalnej itp.) – pojawił się spot reklamowy Ministers...

Wszyscy chcą wpływać na proces kształcenia

Każdy pretekst jest dobry ku temu, by móc zatroszczyć się o jakość procesu kształcenia, nie mając zupełnie o nim pojęcia. Do tego nie jest potrzebna żadna wiedza, tym bardziej specjalistyczna, będąca wynikiem setek lat badań, refleksji, dociekań i eksperymentowania na całym świecie. Żyjemy w dobie popkultury, powierzchowności, płynności, tymczasowości, potoczności, mędrców od wszystkiego. O tym, by mówić o szkole z poczuciem pewności, że jest się ekspertem, wystarczy sam fakt uczęszczania do niej w swoim życiu. Wystarczy incydent, pojedyncze, byle tylko tragiczne, zdarzenie, jakie ma miejsce w jakiejś szkole, gdziekolwiek usytuowanej na świecie, by natychmiast można było wydobyć z szaf „trupa” w postaci wielokrotnie odświeżanych filmików, quasi reportaży, medialnych doniesień lub amatorskich filmików nakręconych przez uczniów w czasie „lekcji” telefonem komórkowym i móc przywrócić w debacie publicznej dyskurs przemocy. Nareszcie nadarza się okazja, by móc straszyć, wywoływać lęki, „w...

Nowe czasopisma pedagogiczne

Obraz
Wydawałoby się, że w trudnych ekonomicznie czasach raczej będą zanikać istniejące jeszcze czasopisma naukowe w dyscyplinie pedagogika, tymczasem okazuje się, że znakiem nowych czasów jest przyspieszony rozwój i dynamika badań w naukach o wychowaniu. Ich inter- i transdyscyplinarny charakter sprawia, że może rozpoznać ich charakter dzięki zawartej w tytule chociaż jednej z podstawowych kategorii pojęciowych pedagogiki. Jeszcze tak niedawno pisałem o nowym czasopiśmie Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu, jakim ma być nowy periodyk pedagogów specjalnych p.t.: „ Interdyscyplinarne Konteksty Pedagogiki Specjalnej ”, łączący wiedzę z obszaru nauk humanistycznych, społecznych i medycznych, a już ukazał się pierwszy numer nowego czasopisma naukowego Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu p.t. " Kultura - Społeczeństwo – Edukacja”. Jak pisze na stronie redakcyjnej redaktor naczelna periodyku: dr hab. Agnieszka Cybal-Michalska prof. UAM: Problematyka podjęta w teks...