Posty

Wyświetlanie postów z lipca 26, 2015

Nominacje kolejnych profesorów pedagogiki

Obraz
(na zdjęciu: nominowana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego - prof. dr hab. Barbara Smolińska-Theiss wraz z mężem, prof. dr. hab. Wiesławem Theissem) Jak zapowiadałem w czerwcu, Kancelaria Prezydenta III RP potwierdziła, że prezydent Bronisław Komorowski postara się wręczyć nominacje profesorskie wszystkim tym kandydatom do tytułu naukowego, których postępowania zostały zatwierdzone przez Centralną Komisję Do Spraw Stopni i Tytułów i pana prezydenta do czerwca br. Polska pedagogika może być dumna z kolejnych, a nominowanych w dn. 31 lipca 2015 r. profesorów nauk społecznych, wśród których znalazło się dwóch pedagogów. Pierwszą i jedyną kandydatką do tytułu naukowego profesora z naszego środowiska - w okresie obowiązywania najwyższych wymagań, które złagodziła dopiero nowelizacja ustawy o stopniach i tytule naukowym - jest prof. Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, kierownik Katedry Pedagogiki Społecznej Barbara Smolińska-Theiss . Mało kto z...

Czy to są komisyjne przepychanki nauczycieli bez kwalifikacji?

Obraz
Jeden z ekspertów do spraw awansu zawodowego nauczycieli zwrócił uwagę na zaskakujące "gry towarzyskie" przedstawiciela kuratorium oświaty w jednej z komisji egzaminacyjnych. W trakcie egzaminu na nauczyciela mianowanego ekspert zwrócił uwagę na to, że kandydatka wprawdzie posiadała dyplom ukończenia studiów kwalifikacyjnych-pedagogicznych, który został jej wydany przez jedną z wyższych szkół prywatnych z woj. dolnośląskiego, ale nie posiadał adnotacji o odbyciu praktyk pedagogicznych. Wszystko na tzw. froncie było „ładnie opisane”: Osoba X ukończyła studia trzysemestralne, nadające kwalifikacje pedagogiczne. Kiedy jednak zajrzał na odwrotną stronę suplementu, gdzie jest wykaz odbytych zajęć i liczba godzin, nie było tam żadnych danych o odbytych praktykach pedagogicznych. Te zaś w świetle przepisów powinny wynosić 150 godzin. Z innych dyplomów, jakie przedłożyła kandydatka do awansu, także nie wynikał fakt odbycia przez nią jakichkolwiek praktyk. Poinformował ...

Powody niepokoju w świecie

Obraz
Zdaniem chińskiego filozofa Moziego(ok. 480-382 p.n.e.) ze Szkoły Konfucjusza (za: JeeLoo Liu, Wprowadzenie do filozofii chińskiej. Od myśli starożytnej do chińskiego buddyzmu, przeł. Mieczysław Godyń, Kraków: Wydawnictwo UJ 2010, s. 122-123) jest siedem powodów, dla których nie ma na świecie pokoju : 1. Jeżeli każda osoba ma swój własny pogląd na to, czym jest dobro, to im więcej ludzi, tym więcej poglądów. 2. Każdy myśli, że jego własny pogląd jest słuszny, w przeciwieństwie do poglądów innych ludzi. 3. Dlatego gdy jest wiele poglądów, będzie wiele sporów. 4. Słowne spory budzą w sercu urazę. 5. Uraza w sercu zakłóca harmonię w stosunkach międzyludzkich. 6. Kiedy ludzie nie potrafią żyć z sobą w harmonii, doprowadza to do zbrojnych waśni, a w końcu do zamętu na całym świecie. 7. Tak więc rozbieżność opinii jest przyczyną nieładu na świecie. W podzielonym świecie nie uzyskamy zgodności poglądów i naukowej wiedzy na temat tego, czym jest pokój, ład, harmonia, ...

Długo jeszcze nie wyjdziemy z syndromu homo sovieticus

Obraz
Czytam prasę czeską, słowacką, niemiecką i polską, gdzie z takim samym natężeniem odnajduję pozostałości utrwalonego w mentalności (postawach) młodych pokoleń syndrom homo sovieticus, mimo że przyszły one na świat w wolnym już od totalitaryzmu kraju. Polscy maturzyści poradzili sobie z nową formułą egzaminu wewnętrznego informując się o problemach, zadaniach, które były przedmiotem obowiązkowej wypowiedzi. Polak zawsze znajdzie sposób na to, by obejść reguły moralne, nie wspominając już o prawie, czemu najlepsze świadectwo dali w ciągu mijających dwóch kadencji posłowie PO i PSL. Tak w polskich, jak i słowackich szkołach ministerstwa odkryły zgłoszenie przez dyrektorów placówek większej liczby uczniów, niż faktycznie do nich uczęszczających, a tym samym wyłudzenie dotacji budżetowej. Opinia publiczna w Polsce nie została poinformowana, które ze szkół policealnych wyłudziły w ten sposób dotacje na uczniów i czy ich kierownictwo poniosło z tego tytułu odpowiedzialność karną. Zawsze ...

Nowoczesna ignorancja pl.

Obraz
W dn. 25 lipca w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej MANGGHA odbył się Kongres Programowy Nowoczesnej , który został poświęcony rzekomo nowoczesnej edukacji . Piszę rzekomo, bowiem wśród dotychczas omawianych przeze mnie tzw. partyjnych kongresów przedwyborczych ten okazał się nowoczesną ignorancją . Podczas kongresu zaproszeni do plenarnych a syntetycznych wypowiedzi eksperci mieli przedstawić kierunki programowe Nowoczesnej w obszarze edukacji na podstawie... swoich doświadczeń z pracy w branży edukacyjnej. Nic dziwnego, że wskazywali na problemy i szanse, które z ich wąskiej perspektywy i braku kompetencji makrooświatowych potwierdziły jedynie, że mamy do czynienia z kolejną platformą nie tylko antyobywatelską, ale i antynarodową, bo powiązaną ze światem obcego biznesu. Jak o nowoczesnej edukacji mówi się w muzeum, to znaczy, że duch zgromadzonych w nim eksponatów musiał zaciążyć na uczestnikach dyskursu. Domyślam się, że Ryszard Petru - lider tej formacji - nie mając pojęcia...

Kto znajdzie moje kesze?

Obraz
Ponad rok temu polecałem świetną zabawę krajoznawczo-zwiadowczą, która na świecie nosi nazwę - geocaching . Uczestniczą w niej rodziny, indywidualiści, członkowie różnych grup społecznych, organizacji, ale i doraźne zespoły ludzkie. Ktoś wpadł na banalny pomysł, by połączyć fascynację młodych ludzi terenoznawstwem z umiejętnością wykorzystania nawigacji do poszukiwania interesujących miejsc. Wystarczy zarejestrować się na ogólnoświatowej stronie www.geocaching.org (są tu dostępne informacje w różnych językach, także w polskim), by móc nie tylko poszukiwać wspólnie z córką nowych „keszy” tam, gdzie będziemy przebywać. Łączymy się ze stroną geocaching via Internet, by sprawdzić, gdzie znajdują się w miejscu naszego czasowego lub stałego pobytu skrytki i ruszamy w drogę. Nie jest do tego potrzebna żadna organizacja, struktura hierarchicznej nadrzędności czy podległości, gdyż zbieraczem keszy może być każdy tak długo, jak tylko chce i nie musi mieć do tego niczyjego pozwolenia. ...

Po egzaminach dyplomowych

Obraz
Opustoszały sale dydaktyczne w szkołach wyższych. Zakończyły się posiedzenia rad wydziałów czy instytutów, a ci studenci, którzy zdołali oddać na czas swoje prace licencjackie czy magisterskie, mieli jeszcze szanse na to, by złożyć końcowy egzamin dyplomowy. Teraz z wydanym do dyplomu suplementem będą mogli albo kontynuować studia wyższego stopnia, albo poszukiwać zatrudnienia. Mam w takim okresie ambiwalentne uczucia, bo z jednej strony cieszę się, że moi podopieczni dotarli szczęśliwie do celu, z drugiej strony zastanawiam się nad tym, co będzie z nimi dalej. Są też tacy absolwenci studiów, którzy nie chcieli złożyć pracy dyplomowej w czerwcu i zdać egzamin w lipcu, gdyż dzięki zachowaniu studenckiego statusu będą mogli jeszcze przez trzy miesiące pobierać stypendium, korzystać z przywilejów np. zniżek na przejazdy komunikacją publiczną, tańsze wejścia do placówek kulturalnych itp. Po co mają się spieszyć z finalizowaniem studiów, skoro i tak nie ma dla większości z nich pracy ...