Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 26, 2014

Wspomnienie o zmarłej pedagog

Obraz
Odchodzą z pedagogicznego środowiska akademickiego pracownicy naukowi, którzy - może mniej znani w skali kraju, ale za to wiernie służący swojej macierzystej uczelni - realizowali zadania dydaktyczne, organizacyjne i naukowo-badawcze z pełnym zaangażowaniem i uznaniem współpracowników oraz studentów. Niejednokrotnie znajdujemy w różnego rodzaju opracowaniach czy analizach dane o tym, że pracy naukowej w naukach pedagogicznych podejmuje się mniej kobiet niż mężczyzn mimo tego, iż więcej z nich studiowało na tym kierunku. Kobiety mają jednak znacznie trudniejszą sytuację, kiedy są zarazem żonami, matkami, często pełnią jeszcze szereg dodatkowych ról społecznych. Im rzeczywiście mniej starcza czasu na to, by jeszcze wykraczać w swojej misji poza krąg często lokalnych, regionalnych przestrzeni aktywności zawodowej. Chcą bowiem jak najlepiej i na miarę własnych możliwości rodzinnych, czasowych dobrze i z pasją realizować swoje zadania. Sądzę, że do takich osób należała dr hab. Jadwiga S...

List Otwarty w sprawie opinii podręcznika dla nauczycieli do wychowania w przedszkolach

Obraz
Szanowni Państwo, po zapoznaniu się z treścią Listu Otwartego , jaki został skierowany do mnie przez panią Martę Rawłuszko z Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej oraz za jej sprawą także pozostałych 41 organizacji pozarządowych i jednego nauczycielskiego związku zawodowego (ZNP), przygotowałem odpowiedź jeszcze tego samego dnia. Uważałem jednak, że zgodnie z normami kulturowymi prześlę pisemną odpowiedź drogą tradycyjną (za pośrednictwem Poczty Polskiej) najpierw zainteresowanej i wskazanym do wiadomości także w tym Liście przedstawicielom polityki i władzy państwowej, żeby następnie poinformować o tym opinię publiczną także w tym miejscu. W dn. 17 stycznia 2014 r. opublikowałem w blogu treść przygotowanej przez Zespół Edukacji Elementarnej pod kierunkiem prof. APS dr hab. Józefy Bałachowicz opinię publikacji dla nauczycieli programu autorstwa Anny Dzierzgowskiej, Joanny Piotrowskiej, Ewy Rutkowskiej pt. Równościowe przedszkole. Jak uczynić wychowanie...

Nowa era w polskiej edukacji

Obraz
Kartę "pracy" z zeszytu ćwiczeń dla uczniów klasy III szkoły podstawowej gorąco polecam następującym organizacjom, których liderzy nie mają nic przeciwko temu, by w Polsce dopuszczać do użytku szkolnego materiały dydaktyczne bez recenzji naukowej, ba, bez jakiejkolwiek recenzji, także, gdy dotyczy to poradników dla nauczycieli na temat wychowania, a są to: 1. Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej, Warszawa 2. Amnesty International, Warszawa 3. Centrum Edukacji Obywatelskiej, Warszawa 4. Centrum Inicjatyw UNESCO, Wrocław 5. Centrum Wspierania Partycypacji Społecznej, Gdańsk 6. Ekspedycja w Głąb Kultury, Zabrze 7. Fundacja dla Odmiany, Gdańsk 8. Fundacja Autonomia, Kraków 9. Fundacja Gender Center, Warszawa 10. Fundacja Klamra, Żywiec 11. Fundacja na rzecz Różnorodności Społecznej, Warszawa 12. Fundacja Pozytywnych Zmian, Bielsko-Biała 13. Fundacja Projekt Caracol, Wrocław 14. Fundacja Przestrzeń Kobiet, Kraków 15. Fundacja Rozwoju ...

Samorządowy interwencjonizm oświatowy

Obraz
W Łodzi już trwa spór o to, że władze samorządowe tego miasta postanowiły określić limity klas (a zatem i przyjęć) do istniejących jeszcze liceów ogólnokształcących. Tego typu interwencjonizm jest niczym innym jak socjalistyczną praktyką polegającą na wtrącaniu się władz edukacji w neoliberalną politykę edukacyjną III RP. To, ilu absolwentów gimnazjów, często z okolicznych powiatów, będzie mogło ubiegać się o miejsce w wymarzonej dla siebie szkole, nie zależy przede wszystkim od jej pojemności architektonicznej (chociaż i ta jest - czy tego chcemy, czy nie - ogranicznikiem, bowiem budynki nie są z gumy balonowej), ale od decyzji organu prowadzącego. Ten bowiem określił sztywny limit oddziałów, jakie będą mogły być uruchomione dla przyszłych pierwszoklasistów-licealistów. Tym samym młodzież już wie, że to nie ona rozstrzyga o tym, gdzie pragnęłaby się uczyć, ale podmioty zewnętrzne. W ten oto sposób powstał nowy ranking liceów, który w pewnym zakresie pokrywa się z rankingiem osiągnię...

Narodowy skandal w planowanym w 2014 r. rozwoju czytelnictwa?

Obraz
Juliusz Wasilewski pisze pod powyższym tytułem w najnowszym numerze "Biblioteka w Szkole" o tym, jak to nasi politycy postanowili realizować Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa w 2014 r. bez udziału dzieci, młodzieży, szkół i bibliotek szkolnych. Toż to sama esencja teflonowego rządu. Jak trafnie pisze o tym autor felietonu, mamy tu do czynienia z narodowym skandalem w związku z przyjętym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planem powyższego anty-rozwoju. Tego pisma władze MEN nie prenumerują, więc trudno się dziwić, że nie wiedzą, co dzieje się za miedzą, ale i nie muszą, bo w Polsce edukacja została rozparcelowana do różnych resortów, które - zgodnie z ponawianym postulatem polityków i ich idoli - nie przejawiają żadnej współpracy w sprawach fundamentalnych dla wspierania rozwoju młodych pokoleń. Bibliotekarze szkolni rozpoczęli zbieranie danych, ile pieniędzy przeznacza się z budżetu na zakupy książek, ile sami "organizujemy" darów, a tak...

Światowej sławy socjolog ... z przypadku

Obraz
Peter L. Berger (amerykański socjolog austriackiego pochodzenia) wydał autobiografię, która jest znakomitą analizą jego drogi do socjologii, do własnej pozycji w tej nauce, ale i w tle także historią dyscypliny naukowej. Dzisiaj należy do jednego z najczęściej cytowanych naukowców w świecie, toteż zapoznanie się z historią jego życia, która zaczyna się tak naprawdę wraz z jego dorosłością pozwala zrozumieć uwarunkowania przebiegu kariery naukowej socjologa. Opowiada on o sobie z całkowitym pominięciem wieku dziecięcego. Odsłania przy tym bardzo konsekwentnie rolę przypadku i umiejętności jego wykorzystania dla własnego rozwoju. Czytając Bergera przypomniał mi się esej filozoficzny prof. Bogusława Wolniewicza "O idei losu" , w której wyróżnił on dwie prostsze idee składowe ludzkiego losu: przeznaczenie (gr. mojra, to, co los nam „przydzielił”) i przypadek (gr. tyche – czyli to, co się nam przytrafia). Los człowieka jest wypadkową tych dwojga. Ktoś odpowie: „Prz...

Nie jest łatwo być tłumaczem języka migowego

Obraz
Czynna zawodowo pedagog jako asystentka osoby niepełnosprawnej prosi o poradę na temat języka migowego i tłumacza języka migowego. Interesuje ją, jak to wygląda w Polsce pod względem prawnym. Ona sama ukończyła wiele kursów ale nie jest pewna czy ma uprawnienia do bycia tłumaczem języka migowego. W rejestrze tłumaczy tego języka w jednym z urzędów wojewódzkich po zgłoszeniu się, widnieje jako tłumacz języka migowego, natomiast wg Polskiego Związku Głuchych, by ukończyć tłumacza T1, lub T2 powinna mieć ukończone kursy KSS1, KSS2, KSS3. Oczywiście, te kursy już ukończyła i ma także dodatkowo zdany egzamin w Państwowym Związku Głuchych w Warszawie. Ten ostatni egzamin składa się z trzech części, a jego koszty wynoszą około 500 zł i jest on odnawialny co 4 lata. Oprócz tego PZG zastrzega sobie, że egzamin W1 (na wykładowcę) mogą zdawać jedynie osoby niesłyszące, niedosłyszące lub osoby będące członkami PZG. Nie jestem surdopedagogiem, toteż zwróciłem się do jednego z naszych najlepszyc...