Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 17, 2012

Niemcy roznieśli Greków, a obywatele roznoszą autorów podręczników oraz politykę MEN

Obraz
"Ja i moja szkoła" to zbiór ćwiczeń dla uczniów edukacji wczesnoszkolnej, kształcenia zintegrowanego, który zawiera liczne błędy. Rodzice postanowili przerwać milczenie i walczyć z nieprzemyślaną strukturą i treścią niektórych zadań. To oni bowiem muszą reagować na dziecięcą bezradność w sytuacji, gdy ich zdaniem niektóre zadania rozmijają się z sensem i logiką. Co ma zrobić rodzic, kiedy dziecko pyta je: Mamo, co znaczy - To mata Toma? (fot.1. ćwiczenie) Jak pisze do mnie jeden z refleksyjnych rodziców, a zapewne edukowany w swoim dzieciństwie na zupełnie innym zestawie podręczników i zeszytów ćwiczeń: Są jeszcze ciekawe imiona w niektórych ćwiczeniach np. Otto, Momo, Atma. To jest dopiero edukacja kreatywna. Niech dzieci uczą się w tym kraju międzykulturowego podejścia. Może wkrótce przyjdzie do ich klasy dziecko o imieniu - Momo, albo Atma czy Otto. Takie imiona poznaje uczeń w pierwszym semestrze I klasy. A może to biuro podróży się reklamuje? :) Powstała oddo...

Jak zdobyć profesurę pod "zamkniętym dachem futbolowego stadionu"?

Obraz
-" Wspinaczka po profesurę - od upadków na kolana i ciosów w plecy do zaszczytów. Przewodnik satelitarny po karierze akademickiej " jest tylko pozornie żartobliwym Vademecum dla (niekoniecznie) ambitnych naukowców, którzy chcieliby zrobić karierę profesorską. Już sam podtytuł i okładka poradnika na temat tego, jak przeżyć w akademickim środowisku i zrobić w nim karierę, zapowiada dobry humor. Jego autorem jest profesor zwyczajny matematyki Gianfranco Gambarelli z Uniwersytetu w Bergamo, który pisze wiersze i eseje, a więc człowiek renesansowo podchodzący do swojej profesji. Można zapytać, a po co Polakom włoski przewodnik po świecie nauki, skoro w gorącej Italii nie ma habilitacji? Czego zatem możemy nauczyć się od il professore? Książeczkę przetłumaczył profesor AGH Zbigniew Łucki, też matematyk, autor m.in. "Matematycznych technik zarządzania". Znakomicie, że są profesorowie, którzy potrafią o sprawach poważnych i trudnych mówić językiem łatwym, klarownym i za...

Kontuzjowani na boiskach swoich życiowych pasji odnajdują wsparcie

Obraz
Muzeum Miasta Łodzi, które mieści się w przepięknym Pałacu Poznańskiego, umożliwiło Fundacji „Połączeni Pasją” zorganizować charytatywny wieczór z Piotrem Bałtroczykiem . Mimo, że w Łodzi jest wiele wyższych szkół prywatnych i publicznych, kształcących na kierunku pedagogika, praca socjalna, nauki o zdrowiu czy pedagogika specjalna, żadna z nich nie stała się ani sponsorem, ani nie objęła swoim patronatem takiego przedsięwzięcia. Gdyby same mogły na tym zarobić, wynajmując swoje sale, galerie, patio itp., to kto wie, ale żeby tak dać coś bezinteresownie innym? Fundacja „ Połączeni Pasją ” zrodziła się w środowisku artystów, sportowców, kaskaderów filmowych - osób, dla których realizacja własnych pasji wiąże się z nieustannym balansowaniem na krawędzi ryzyka. Niestety, zdarzają się wypadki czy inne nieprzewidziane okoliczności, które powodują, że ci tak wspaniali i silni ludzie wraz z rodzinami stają w obliczu choroby, kalectwa, bezradności. Przykrą, ale i zarazem jakże pełną se...

Hipokryci nie tylko w postfutbolu

Obraz
Grzegorz Lato w listopadzie 2011 roku powiedział w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego, że jeśli Polska nie wyjdzie z grupy na Euro 2012, to nie będzie ubiegał się o reelekcję. W czasie konferencji prasowej w dn. 19 czerwca 2012 r. zaprzeczył tym słowom i oskarżył dziennikarzy o manipulację, ale - w dzisiejszych czasach dokumentacja medialna jest twardym argumentem na rzecz obnażania tego typu prób manipulowania opinią publiczną. Wywiad był autoryzowany. Wyszło szydło z worka, o czym donosi dzisiejsza "Rzeczpospolita". Podobnie postępują założyciele czy kanclerze niektórych wyższych szkół prywatnych w naszym kraju. To taka polska specjalność i cooltura zarządzania. Kiedy zatrudniają w swoich - początkowo deklarowanych szkołach wyższych - profesorów czy doktorów, obiecują góry i nieba, byle tylko chcieli oni podjąć w szkole pracę i realizować swoje pasje (zawsze tak mówią na początku, kiedy zamierzają podpisać kontrakt). Kryje się za tym jednak hipokryzja, którą akademicy ...

Postfutbol w "Katedrze" nauk społecznych

Obraz
Tego by się pewnie nikt nie spodziewał, tymczasem na rynku wydawniczym pojawiła się wielce obiecująca nowa oficyna pod nazwą „Wydawnictwo Naukowe KATEDRA”, która zainaugurowała swoją działalność znakomitym tytułem, wydanym na czas, w wygodnym dla czytelników formacie (mały, miękka okładka, a więc wygodny do zabrania ze sobą w podróż lub na działkę) no i w oryginalnym składzie autorskim. Oto profesor antropologii kultury Mariusz Czubaj wraz z doktorantem Jackiem Drozdą i trenerem oraz analitykiem piłkarskim Jakubem Myszkorowskim wydali książkę pt. POSTFUTBOL. ANTROPOLOGIA PIŁKI NOŻNEJ ”. Wprowadzenia dokonał niekwestionowany autorytet naukowy w tej dyscyplinie prof. Wojciech J. Burszta , dla którego tekst książki stał się dodatkową okazją do wspomnień i nostalgicznych ewokacji z czasów, kiedy – jak pisze – sam był uczestnikiem boiskowej communitas , toteż najchętniej sam opowiadałby o tym w nieskończoność. A jednak, to nie on dokonuje tej narracji, tylko przedstawiciele trzech pok...

Studia podyplomowe wysokiego ryzyka, czyli wielka ustawka

Obraz
Wielka ustawka to termin z obszaru sportowej rywalizacji wskazujący na to, że mają niestety miejsce w sporcie sytuacje przekupywania sędziów i działaczy, by mafiosi mogli zarabiać krocie na oszukańczych zakładach bukmacherskich. Powiada się -„jelenie” obstawiają wyniki, a wtajemniczeni zgarniają zyski. Podobnie jest w szkolnictwie wyższym. Niektórzy założyciele wyższych szkół prywatnych zmuszają swoje nieliczne kadry do oferowania w reklamach obfitych propozycji kierunków studiów podyplomowych, by kandydaci –„jelenie” dali się na nie zwabić. Tylko wtajemniczeni zgarniają z tego - jakże w wielu przypadkach nieuczciwego procederu - zyski. Jeśli są to studia finansowane ze środków unijnych, niektórzy korumpują w ramach umów o prowadzenie zajęć- przedstawicieli urzędów, które powinny de facto je nadzorować, kontrolować. Warto zwrócić uwagę, poszukując dla siebie odpowiednich studiów podyplomowych, kto je oferuje i jakim dysponuje do tego celu zapleczem naukowym, kadrowym. Niestety,...

Dyrektorzy szkół, nie strzelajcie do własnej bramki!

Obraz
Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że są jeszcze tacy dyrektorzy szkół publicznych - rodem lub mentalnością chyba z okresu PRL-owskiego totalitaryzmu - którzy nie są w stanie zrozumieć, na czym polega różnica między nieistniejącą już w Polsce szkołą państwową a obowiązującą ustawowo szkołą publiczną? Kiedy wreszcie zrozumieją, że szkoła publiczna nie jest ich prywatnym folwarkiem, w którym mogą robić co chcą? Jak długo władze gmin i/lub powiatów będą jeszcze tolerować niedouczonych dyrektorów podległych im placówek, ośmielających się nie wydawać świadectw szkolnych tym uczniom, których rodzice nie wnieśli opłaty na radę rodziców (dawny komitet rodzicielski)? Ciekaw jestem, jak reaguje organ władzy oświatowej na sytuację, która dyskwalifikuje dyrektora szkoły publicznej, stosującego jeszcze tego typu praktyki? Moim zdaniem, należałoby takiego dyrektora szkoły odwołać dyscyplinarnie z pełnionego stanowiska, gdyż narusza nie tylko prawo oświatowe, ale także prawa obywatelskie. M...

Naukowcy też rozegrali mecz: interdyscyplinarni kontra intradyscyplinarni

Obraz
do którego przygotowania trwały od czasów Augusta Comte'a. Dawniej co kilka dziesięcioleci, a współcześnie to już co kilka nawet lat odbywają się kolejne mistrzostwa EURO-NAUKOZNAWCÓW, w czasie których poszczególne ekipy tylko wymieniają zawodników swoich drużyn, mając nadzieję na wygraną. Właśnie otrzymaliśmy tom - relację z meczu, który może nie rozpalił tak wielkich emocji, jak wczorajszy Polska-Czechy we Wrocławiu, ale i ten odbył się w tym mieście kilka miesięcy temu. Wynik jest zresztą podobny. Natomiast niewatpliwie wywołane jego treścią emocje i myśli jeszcze długo będą wpisywać się w nasze badania naukowe. Wkrótce kolejny, wielki mecz w Toruniu, któremu patronuje Komitet Nauk Pedagogicznych PAN. Pewnie ktoś zapyta - a w co grali i o co? Rywalizacja naukowców dotyczyła sporu między dwoma, umownie dającymi się tak określić, zespołami badaczy na boisku problemowym nauk humanistycznych i społecznych. Po raz kolejny spotkały się drużyny INTERDYSCYPLINARYSTÓW z INTRADYSCYP...