Posty

Wyświetlanie postów z listopada 12, 2017

Ddoktorancki oscylator cwaniactwa

Obraz
Trzeba przyznać, że Polacy uwielbiają grę w pozory i są specjalistami w zakresie nieprzestrzegania praw oraz norm moralnych. Najpierw mieliśmy problem z tzw. "turystyką habilitacyjną" na Słowację, teraz rozwija się turystyka krajowa wśród już zdemoralizowanych doktorantów, czyli studentów studiów trzeciego stopnia. Niektórzy rejestrują się na kilku studiach doktoranckich pobierając kilka stypendiów, bo nikt tego nie sprawdza i niczego nie wymaga. Rozwija się zatem zjawisko oscylatora doktoranckiego , które polega na tym, że osoba zapisuje się na stacjonarne studia III stopnia w kilku uczelniach równocześnie i w każdej jest na nie przyjęta. W żadnej z uczelni nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, ale przynajmniej przez rok pobiera stypendium, korzysta z różnych świadczeń (ulgi komunikacyjne itp.). Mamy już nawet liderów tych wyłudzeń. Jeden z doktorantów okazał się równocześnie zarejestrowanym w 8 uczelniach (sic!) Ponoć sprawa jest znana w Polsce. Nie wiem, o kogo chod...

Oświatowa kielnia i młotek diagnostyczny

Obraz
Z Ministerstwa Edukacji Narodowej kierowane są do dyrektorów wybranych losowo szkół zobowiązania do przeprowadzenia w nich ankiety , której konstrukcja potwierdza, że mamy do czynienia z kontynuowaniem przez ignorantów w polityce oświatowej procedur diagnostycznych. Ich wyniki mają być podstawą do dalszych, zapewne równie bezmyślnych zmian, skoro mają one bazować na poniższym kiczu: Pragniemy poinformować, że Państwa placówka oświatowa została wybrana do udziału w badaniu prowadzonym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej pt. „Zmiany w systemie edukacji w Polsce odpowiedzią na oczekiwania społeczne i zmiany gospodarcze”. ... Jedna z interesujących autorów tego bubla kwestii dotyczyła "narzędzi doskonalenia zawodowego". Dyrektorzy pokładają się ze śmiechu, niektórzy nawet żartują sobie po wypełnieniu ankiety, bo trudno traktować poważnie tak niepoważne narzędzie diagnostyczne. Na pytania do dyrektora w ankiecie MEN: 1. Jakie narzędzia doskonalenia zawodowego są aktual...

Co nie podoba się związkowcom w projekcie konsultowanej ustawy 2.0 ?

Obraz
W świetle stanowiska Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Uniwersytetu Warszawskiego (...) większość proponowanych rozwiązań w Ustawie 2.0 budzi poważne wątpliwości: a) Projekt w swoim ogólnym zarysie podważa zasady autonomii środowiska akademickiego . Szczególnie kontrowersyjny i potencjalnie niebezpieczny jest pomysł obowiązkowego powołania w uczelni Rady Uczelni. Ciało takie jak Rada złożone w znacznej części z osób spoza społeczności uczelni mające istotne kompetencje w wyborze Rektora i polityki finansowej uczelni jest zaprzeczeniem zasady autonomii środowiska akademickiego. Pomysł ten należy bezwzględnie wycofać, pozostawiając każdej uczelni możliwość powołania ciała doradczego i promocyjnego ale o statusie społecznym. Rada ta nie może być wynagradzana. (koszt wynagrodzeń proponowanych w projekcie wyniósłby około 600 000 zł rocznie w każdej uczelni niezależnie od jej wielkości i zasobów finansowych) b) Absolutna władza Rektora w uczelni, jaka wynika z Ustawy 2.0 jest ...

Dziecięce lata w Przedszkolu Uniwersytetu Łódzkiego

Obraz
Polecam książeczkę dr Joanny Sosnowskiej pt. " Dziecięce lata . Przedszkole Uniwersytetu Łódzkiego 2012-2017". Jej autorka pięć lat temu powołała do życia przedszkole bazujące na pedagogice Marii Montessori. Nie jest to rozprawa naukowa, a mimo to naszej koleżance z Katedry Pedagogiki Wieku Dziecięcego "opłacało się" bez obłędnej punktozy napisać o placówce, która powstała przy uczelni publicznej dla dzieci studentów, pracowników, ale także mieszkańców miasta poszukujących przyjaznej ich pociechom placówki opiekuńczo-wychowawczej i edukacyjnej. Odnotowuję to wydarzenie oświatowo-publicystyczne, gdyż kreatywni nauczyciele, którzy poświęcają swoje zaangażowanie, serce i pomysły wychowankom w stworzonym przez siebie i we współpracy z innymi alternatywnym środowisku edukacyjnym powinni dać temu wyraz właśnie w tego typu publikacjach. Tym bardziej warto to czynić, jeśli ich praca pedagogiczna łączy się z bardzo dobrym warsztatem metodycznym oraz refleksyjno-teoretycz...

Eksperymenty szkolne - w służbie centralizmu

Obraz
To już kolejna po kilkunastu latach reforma ustroju szkolnego, która przechodzi przez jego struktury jak walec, równając wszystkich z „ziemią” obietnic (byle-) jakości, wysokich standardów i wskaźników oczekiwanych zmian. Dyrektorzy szkół być może nawet się cieszą, że nie muszą już niczego zmieniać, reformować, bo uczyniło to za nich MEN. Polska oświata cofa się jeszcze bardziej do okresu typowego dla państw autorytarnych. Polecam porównanie Ustawy o systemie oświaty z 1991 r. z Ustawą, która weszła w życie z dn. 1.09.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 949). Rządzący wpisali wiele dotychczasowych aktów wykonawczych, które mógł zmieniać każdy następny minister edukacji do ustawy, bo w ten sposób trudniej będzie następcom dokonać szybciej zmian ustrojowych w polskim szkolnictwie. Mści się zdrada polski elit solidarnościowych, które nie doprowadziły w latach 90. XX w. do decentralizacji i demokratyzacji systemu szkolnego. Teraz powracamy do rozwiązań z czasów, przeciwko którym występował...

Czyżby minister miał zamiar wykupić niektórym czasopismom z wykazu B MNiSW miejsca na liście A (JCR) ?

Obraz
W czasie spotkania Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie z ministrem Jarosławem Gowinem dowiedzieliśmy się, że resort ma z każdym tygodniem inny punkt widzenia w kwestii listy B wykazu czasopism punktowanych MNiSW. Tym razem ktoś wpadł na "świetny" pomysł, że odpowiednia komisja (KEJN?) dokona wyboru z wykazu czasopism B kilku, na które resort przeznaczy odpowiednie środki, by "wykupić" dla nich miejsce na liście A wykazu czasopism punktowanych. Tym samym będzie mógł ze spokojnym sumieniem zlikwidować wykaz czasopism krajowych - B jako zbytecznych. Zygmunt Bauman już w jednej ze swoich książek pisał o tym, jak to liberałowie wyrzucają na śmieci narodowe kultury i naukę, a kapitalizm z ludzi czyni odpad społeczny na przemiał. Resort idzie po śladach, które źle wpiszą się w historię polskiej nauki i kultury. Komitet Nauk Pedagogicznych wnioskował w 2015 r. do władz Polskiej Akademii Nauk oraz do Ministerstwa Nauki i Szkol...

Nie wiedziały gały , co studiowały

Obraz
Sięgam w tytule po znane porzekadło - "Wiedziały gały, co brały". Tymczasem okazuje się, że nie zawsze tak jest. Jakiś czas temu pisałem o tym, by studiujący w wyższych szkołach prywatnych a nawet uczelniach państwowych zaczęli wreszcie interesować się tym, za co płacą, za jakie studia! Jestem zasypywany listami z prośbą, by potwierdzić lub zaprzeczyć, że ukończone przez nadawców studia pedagogiczne dają im kwalifikacje pedagogiczne. Jeszcze nie zdarzyło się, żebym komukolwiek mógł napisać, że "dają", bo nie dają. Chociaż bywają przypadki szczególne. Oto listy: " A ja mam takie pytanie. Mam licencjat z resocjalizacji, studia magisterskie z ped. opiekuńczo-wychowawczej oraz podyplomowe z edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Przez trzy lata pracowałam jako wychowawca świetlicy. Od września jestem nauczycielem przedszkola. Czy mam przygotowanie pedagogiczne? W suplemencie jest zapis "Uzyskuje również uprawnienia nauczycieli w szkołach i zakład...