Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 23, 2011

Czyje są nasze sześciolatki?

Obraz
Wraca do debaty publicznej spór o sześciolatków. To oczywiste. Wkrótce rodzice tych pociech będą musieli podjąć decyzję, czy posłać od września dziecko do szkoły czy jeszcze pozostawić je w przedszkolu. Takiego chaosu, jak w tej sprawie, oświata dawno już nie miała. Pierwszy wiązał się z tworzeniem gimnazjów, a ostatni dotyczył wprowadzania nowej matury, ale wówczas eksperymentowi poddawana była młodzież, dojrzalsza, bardziej odporna psychicznie na nowe sytuacje, które ważyły o jej dalszym życiu. Wystarczy przeczytać najnowszy raport z badań zespołu prof. Marii Dudzikowej z UAM w Poznaniu, by przekonać się, jakie są tego skutki, co stało się z kapitałem społecznym młodych ludzi, którzy musieli przerwać edukację w macierzystej szkole podstawowej i trafili do nowego typu placówki, jaką było gimnazjum. (Doświadczenia szkolne pierwszego rocznika reformy edukacji. Studium teoretyczno-empiryczne, tom 1, red. Maria Dudzikowa i Renata Wawrzyniak-Beszterda, Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls...

Jak studenci są robieni w bambuko lub sami wpuszczają się w maliny?

Obraz
Zrobić kogoś w bambuko to to samo, co nabić go w butelkę, nabrać, wpuścić w maliny, wykiwać, wyrolować, wystrychnąć na dudka, zrobić w balona czy zrobić w konia. Każdy może sobie wybrać to, co najbardziej mu pasuje. Pisze do mnie absolwentka jednej z prywatnych szkół wyższych z zapytaniem, dlaczego dyrektorka szkoły nie chce jej zatrudnić, skoro ona ukończyła studia na kierunku pedagogika resocjalizacyjna? Do pracy z trudną młodzieżą byłaby przecież idealnym nauczycielem. Tymczasem - zdaniem pani dyrektor - ubiegająca się o pracę magister powyższej pedagogiki nie ma uprawnień … pedagogicznych. Jak to? - pyta zdziwiona kobieta, przecież mam dyplom pedagoga. Tak, to prawda, ale nie ukończyła pani studiów nauczycielskich, to znaczy, że w toku swojego kształcenia nie odbyła pani obowiązującej ją praktyki przygotowującej do zawodu nauczycielskiego w wymiarze 150 godzin! Absolwentka spojrzała do swojego suplementu i stwierdziła, że rzeczywiście, nie miała w toku studiów praktyk w takim wymi...

Produktywność naukowa

Obraz
Podane przez prasę informacje na temat tego, jak fatalnie wygląda stan produktywności polskich naukowców w porównaniu z tym, co wytwarzają badacze innych krajów świata, w tym Unii Europejskiej wzbudziło moje zainteresowanie. Chciałem wiedzieć, na czym ta produktywność polega i jak ma się ona do reprezentowanej przeze mnie dziedziny nauk humanistycznych, w tym do dyscypliny naukowej,jaką jest pedagogika. Dzięki pani redaktor Lidii Jastrzębskiej dotarłem do publikacji Joanny Wolszczak-Derlacz i Aleksandry Parteka pt. Produktywność naukowa wyższych szkół publicznych w Polsce. Bibliometryczna analiza porównawcza . Program Ernst&Young (Warszawa 2010). Mogłem przekonać się o powodach krytyki dziennikarzy skierowanej do środowiska polskich naukowców za to, że są kiepscy, a nawet beznadziejni, bo mało publikują poza granicami kraju i nie są w związku z tym także cytowani przez innych. Konkurencyjni w świecie będziemy wówczas, kiedy wyniki pracy naukowej zaleją światowej rangi czasopisma...