niedziela, 8 października 2017

Kompendium edukacyjne Edmunda Bojanowskiego Feniksem z popiołów Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki


Mam przed sobą dzieła zespołu badawczego uczonych z Instytutu Pedagogiki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, które są wynikiem żmudnych, niezwykle czasochłonnych badań z historii wychowania i myśli pedagogicznej XIX wieku. Dzisiaj, kiedy debatujemy o reformie nauki, wpadamy w jakiś globalistyczny amok, by uznać za naukowe i cenne dla polskiej humanistyki tylko lub przede wszystkim to, co zostało opublikowane poza granicami kraju, a jeśli już w Polsce, to w języku angielskim. Najwyżej ceni się rozprawy, które są wynikiem badań finansowanych w ramach centralistycznie kreowanych przez MNiSW konkursów.

Nie muszę nikogo przekonywać, że historia wychowania, oświaty, dzieje myśli pedagogicznej są w wyniku badania naukowego dokonaniem, na które pracuje się latami, często indywidualnie, a jeśli zespołowo, to w małym gronie, gdyż mało kto chce dać na to pieniądze. Tysiące godzin pochłania napisanie jednego artykułu, potem naukowej monografii, a przecież specjaliści od wyścigu na gromadzenie punktów są niecierpliwi, niechętni czy nawet zawiedzeni, że ktoś pracuje nad czymś długo cierpliwie gromadząc dane i dokumenty do analiz. Wnioski o grant w ramach NPRH są deprecjonowane przez recenzentów, gdyż pedagogika została przypisana do dziedziny nauk społecznych, a usunięta przez B. Kudrycką z nauk humanistycznych.

Ponad dwa lata temu wspomniany przeze mnie zespół badaczy wystąpił do Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki z wnioskiem o sfinansowanie projektu badawczego z historii myśli pedagogicznej. Kogo jednak obchodzi krytyczna edycja notatek i pism bł. Edmunda Bojanowskiego (1814-1871), który w XIX w. stworzył oryginalną koncepcję integralnego wychowania dzieci w wieku przedszkolnym w środowiskach wiejskich, a więc pozbawionych pedagogicznej troski i opieki? Nie otrzymali grantu na badania. Nie byli rzecz jasna jedynymi, bowiem w pierwszym "czytaniu" odpadło 90 proc. wniosków.

Zwolennicy liberalnie pojmowanej nauki nie dostrzegli w tym projekcie istotnych walorów, bo zapewne w ich przekonaniu nikogo na świecie nie będzie interesować system wychowania i prowadzenia dziecięcych ochron z XIX w., skoro dzisiaj mamy placówki wychowania przedszkolnego wyzute z autorskiej odmienności, bo realizujące narzucony wszystkim przez MEN program wychowania.

Prawdopodobnie recenzentów NPRH nie interesowała idea wychowania, którą charakteryzuje miłość do Boga, do własnej ojczyzny i do dziecka. Wychowanie miało być tylko globalistyczne, racjonalne i dla potrzeb gospodarki wolnorynkowej. Po co polskiej nauce wprowadzenie do obiegu źródeł, które trzeba najpierw wydobyć z archiwów, częstokroć po raz pierwszy odczytać rękopisy, notatki i naukowo je opracować, żeby można było na tej podstawie zrekonstruować bogactwo myśli i praktyki z zamierzchłej przeszłości?

Wiele osób po otrzymaniu negatywnego werdyktu rezygnuje z dalszych działań, niektórzy się załamują, inni tracą przez to własne stanowisko pracy naukowo-badawczej. Na szczęście akademicy z pasją nie załamują rąk. W tym przypadku siostra Służebniczka Najświętszej Marii Panny - dr hab. Maria Loyola Opiela pozyskała do współpracy międzypokoleniowy i interdyscyplinarny zespół badawczy, który składał się z ludzi wielkiego serca, ofiarnych, bezinteresownych i zaangażowanych (dr Dorota Bis, dr Katarzyna Braun, dr Damian Belina, dr Iwona Szewczak, mgr Iwona Jabłońska, ks. mgr Andrzej Jasnos, mgr Ewelina Kurowicka,... s. mgr Weronika Ortyl i s. Dorota Gościńska), by we współpracy z ekspertami z teologii, filozofii, historii literatury i leksykografii, pedagogiki ogólnej i przedszkolnej zrealizować trudny projekt. Nie robili tego dla nagrody, dla parametrycznej punktacji, ale z wielkiej potrzeby wsparcia współczesnej praktyki edukacyjnej, jaką na podstawie tej myśli pedagogicznej realizują od lat Siostry Służebniczki.

Powstała wyjątkowa edycja interdyscyplinarnego spojrzenia na całość pedagogii bł. E. Bojanowskiego wskazując na pełny kontekst integralnie rozumianej edukacji w postaci wspaniałego dzieła pt. "Kompendium edukacyjne Edmunda Bojanowskiego" pod red. A. Marii Loyoli Opieli (Lublin 2016, ss. 495) oraz dwóch tomów źródeł. Zostały w nim zrekonstruowane podstawy wychowania dziecka i funkcjonowania ochron w świetle założeń tego pedagoga oraz organizacja i pedagogia ochron.

Te - w odróżnieniu od podobnych rozwiązań w innych krajach - miały prewencyjny charakter, a zarazem głęboko wspomagający rozwój społeczno-moralny dzieci w środowisku przechowującym wartości narodowe i religijne. Wyjątkowy w dziejach pedagogiki wczesnej edukacji humanista, o wszechstronnym wykształceniu stworzył system wiejskich środowisk wychowawczych integrując wokół niego siły społeczne i kształcąc zarazem wychowawców w radzeniu sobie z jego organizacją i finansowaniem.

Po wcześniejszej rozprawie s. M. Loyoli Opieli pt. "Integralna pedagogika przedszkolna w systemie wychowania Edmunda Bojanowskiego. Kontynuacja i zmiana" (Wyd. KUL Lublin 2013, ss. 447), o której pisałem trzy lata temu oraz syntetycznej monografii pod redakcją prof. UW dr hab. Alicji Siemak-Tylikowskiej pt. "Przetrwały 200 lat. Myśl i dzieło bł. Edmunda Bojanowskiego w perspektywie XXI wieku" (UW 2014, ss. 169), otrzymaliśmy jeszcze dwutomowe dzieło pod red. Edwarda Gigilewicza i s. Marii Loyoli Opieli (Lublin 2016, tom 1 - ss. 888, tom 2 - 1006), które jest redakcją krytycznie opracowanego wydania nieopublikowanych dotychczas "Prac, szkiców i notatek Edmunda Bojanowskiego". Do tego zostały opublikowane oddzielnie "Indeksy" do powyższych źródeł - w opracowaniu Weroniki Gigilewicz.

Jak napisał w Przedmowie Zenon Kard. Grocholewski, Postulator w sprawie kanonizacji Edmunda Bojanowskiego - "Należy sobie życzyć, by to wydanie źródłowych tekstów bł. Edmunda Bojanowskiego było zachętą, prowokacją, natchnieniem, rachunkiem sumienia także dla tych wszystkich, których interesują sugestywne przemyślenia i fascynująca twórczość umysłu i serca, by według własnych możliwości i warunków życia angażować się czynnie zarówno w realizacji przykazania miłości wobec potrzebujących, jak misji ewangelizacyjnej Kościoła". (s. VI)


Pięknie, że naukowo twórczy wkład całego zespołu odtworzenie źródeł, ich opracowanie, analizę krytyczną i projekcję na XXI wiek został doceniony i wyróżniony przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich w 2017 r. Nagrodą FENIKSA.