Cooltura czytelnictwa 2018, czyli kto zna "mizię"
Reżyser Janusz Kijowski pisze w sieci o uwolnieniu przez polityków fali barbarzyństwa, zaniku kultury wysokiej, sprymitywizowaniu debaty publicznej, ot, upowszechnianiu się chamstwa, które wygonił z sali obrad Sejmu śp. poseł Samoobrony. Nie wiem, co warta jest dzisiaj matura, ale widzę i doświadczam na co dzień w Uniwersytecie czy na Akademii postawy i zachowania studentów, ale i niektórych pracowników naukowych, o jakich jeszcze w tej podłej komunie nikomu nawet nie mogło się zdarzyć. Co jak co, ale na taki poziom chamstwa, bezczelności, cynizmu, hipokryzji, z jakim mamy dzisiaj do czynienia, nie można było w PRL sobie pozwolić. Teraz jednak rozumiem, na czym polega dekomunizacja, która była najważniejszym powodem zmian w szkolnictwie wyższym, a zapoczątkowanym przez tych, co wprawdzie urodzili się w PRL i wówczas też wykształcili, ale już dawno o tym zapomnieli, bo przecież zdekomunizowali już samych siebie. Całe szczęście, że możemy tego doświadczyć, bo gdyby ktoś nam o tym opo...