Lekcje religii "na szóstkę"?
(źródło: Fb) Chciałbym, żeby każda lekcja była "na szóstkę", mając na uwadze jej jakość, atrakcyjność, komunikatywność dla uczniów. Dziś przywołam krytyczną ocenę uczniów, którzy w jednym z liceów ogólnokształcących zdecydowali się na udział w lekcjach religii. Już po pierwszych tygodniach roku szkolnego okazało się, że nieliczna klasa, która powstała spośród uczniów kilku oddziałów pierwszego rocznika, stała się przestrzenią pozoru, hipokryzji, a więc pseudowychowania i pseudonauczania. Okazało się, że ksiądz przydzielony do prowadzenia lekcji ma jakieś poważne problemy z samym sobą, z własnym poczuciem sensu życia. Nie było lekcji, żeby nie straszył młodzieży nadchodzącą katastrofą, śmiercią, piekłem. Ustawicznie opowiadał o tym, jak to ma już przygotowaną kwaterę na cmentarzu, a w szafie przygotowane jest ubranie, by rodzina nie miała z tym kłopotu. Młodzież szybko wyczuła, że nie jest on przygotowany dydaktycznie, kompetencyjnie, by zainteresowa...