Posty

Cynicy i hipokryci pod pedagogicznym szyldem

Obraz
Są wśród nas, w naszym otoczeniu, często spotykamy ich na swojej drodze życia osobistego, zawodowego czy społecznego. Na niektórych jesteśmy skazani, jak uczniowie, którzy muszą chodzić do szkoły, nie mając wpływu na to, kto jest ich nauczycielem; jak pracownicy administracji, którzy zgodnie ze swoimi kompetencjami wykonują zadania, doświadczając często upokorzeń ze strony zwierzchników, zaprzeczającym swoją postawą funkcjom założonym placówki edukacyjnej (oświatowej czy akademickiej), itd. Jedni mają wykształcenie nauczycielskie lub pedagogiczne, inni nawet stopień lub tytuł naukowy. O sobie mówią, a niektórzy nawet piszą, że są pedagogami, nauczycielami, wychowawcami. Jakoś przez świadomość im nie przejdzie, że są to tylko i wyłącznie dodane do ich rzeczywistego (nie zawsze od razu rozpoznawalnego) wizerunku - role społeczne, które wcale nie muszą mieć nic wspólnego z ich życiem godziwym, jak to ujmował Tadeusz Kotarbiński. Kolekcjonują zatem swoje awanse, kontakty, relacje, częs...

Kogo jeszcze obchodzi rocznica Porozumień Sierpniowych?

Obraz
CBOS przeprowadził sondaż na liczącej 982 osoby reprezentatywnej próbie losowej mieszkańców Polski mających dzisiaj ponad 49 lat, czyli takich, którzy byli biernymi lub czynnymi świadkami w latach 1980-81 wydarzeń sierpniowych. Badanie zrealizowano w ramach projektu "Świadomość wielkiej zmiany: społeczna percepcja roli "Solidarności" w upadku komunizmu w Polsce" pod kierunkiem dr. Adama Mielczarka w dniach 24 maja - 10 czerwca 2012 roku. Wyniki sondażu pozwalają nam spojrzeć nie tylko na pamięć wydarzeń tamtego okresu, ale i odsłaniają po latach powody, dla których w mniejszym lub większym stopniu Polacy popierali ruch rodzącej się i walczącej "Solidarności" oraz ich aktualność po tylu latach. Z diagnozy postaw Polaków wobec pierwszej "Solidarności" wynika, że ponad połowa ankietowanych nie identyfikuje się już dzisiaj z tą tradycją, z marzeniami o wolnej Polsce, o których urzeczywistnienie wówczas walczono. W opinii badanych ludźmi, którzy w...

Kto będzie kierował edukacją w Urzędzie Miasta Łodzi?

Obraz
Komisja konkursowa zdecydowała, że spośród pięciu kandydatów, którzy ubiegali się o stanowisko dyrektora Wydziału Edukacji w Łodzi , zostanie nim dr hab. Beata Jachimczak. Znakomita to dla mnie wiadomość, bo znam i wysoce cenię sobie Jej doświadczenie pedagogiczne, umiejętności zarządzania zespołami ludzkimi i wysoki poziom etyczny, czego najlepszym dowodem jest m.in. to, że potrafiła zrezygnować z lepszych warunków pracy, by nie legitymizować tego, co zaprzeczało etyce i kulturze zarządzania w akademickim środowisku jednej z łódzkich szkół wyższych. Akurat dzisiaj dyskutowali w mediach opozycyjni parlamentarzyści o tym, czy nie należałoby powołać w naszym kraju rządu fachowców, gdyż to, jak to państwo jest zarządzane, w świetle toczących je afer i skandali, korupcji, nepotyzmu i kolesiostwa, coraz bardziej rozmija się - w przypadku niektórych przynajmniej ministrów i ich resortów - z profesjonalizmem oraz poczuciem odpowiedzialności za wykonywane zadania. Łódzki Magistrat posta...

Wylewanie sześciolatków z kąpielą

Obraz
Gorąco popieram Stowarzyszenie - Rzecznik Praw Rodziców w protestach, które od wielu miesięcy przekazuje sygnały ostrzegawcze MEN w związku z resortowym bublem prawnym, w wyniku którego ofiarami podjęcia wcześniejszej edukacji szkolnej stają się dzieci. Nie wszystkie, to prawda, ale przecież każde dziecko jest "nasze". Żadne nie powinno być pozbawione szans na właściwą opiekę i edukację, bezpieczną, wartościową i godną jego indywiduum. Rodzice sześciolatków zaufali państwu, dyrekcji szkoły, nauczycielowi, że skoro padło z ich strony zobowiązanie o właściwym przygotowaniu placówki i jej kadr do realizacji nowych zadań, to ich dziecko będzie miało zapewnione warunki do własnego rozwoju. Nie wystarczy przecież poprzestanie na sprawach istotnych, jak np. wydzielenie specjalnych pomieszczeń do zajęć edukacyjnych dla takich dzieci, wyposażenie ich w odpowiednie pomoce dydaktyczne, dobór właściwego nauczyciela, jeżeli pomija się w instytucji edukacyjnej najważniejszą istotę, jaką j...

Kampania wrześniowej propagandy oświatowej

Obraz
Zbliża się rok szkolny, więc partie polityczne w naszym kraju muszą to wykorzystać dla swoich celów, by zwrócić przy tej okazji uwagę na swój program, swoich ludzi i projekty, których realizacja będzie nadal rujnować polską scenę oświatową. Każdy chce załatwić przy tej okazji jakiś swój "biznes", interes osobisty, bo przecież ten społeczny, którego ofiarami w końcowym efekcie stają się uczniowie i nauczyciele, ale także rodzice dzieci, nie jest tu istotny. Co może być dla polityków okazją do głoszenia postulatów zmian? Musi być jakieś wydarzenie, pretekst, impuls, najlepiej jakaś patologia społeczna, afera, skandal, niedociągnięcia, niedoskonałości, czyjeś błędy. Okazja już jest - afera goni aferę, korupcja korupcję, no i zbliża się nowy rok szkolny! Hurrrra! Wreszcie będzie można wrzucić na wysypisko narodowych problemów wszystko, co się tylko nam nie podoba i obciążyć winą za to nauczycieli, polską edukację. Wszelkie negatywne zjawiska, oczywiście nie swoje, a pośrednio...

MEN prowadzi rekrutację do szkół w całym kraju

To rzeczywiście wyjątkowa sytuacja jak na postsocjalistyczne państwo w Unii Europejskiej, że Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi rekrutację sześciolatków do szkół podstawowych. Jest to jeszcze jeden dowód na to, że w naszym kraju nadal obowiązuje centralizm polityczny, administracyjny. Co z tego, że szkoły podstawowe sa prowadzone przez samorządy, co z tego, że nadzór pedagogiczny nad nimi sprawują kuratoria oświaty, skoro władze resortu nie mogą tego ani pojąć, ani zaakceptować, tylko nieustannie chcą prowadzić polską oświatę za rączkę, odgórnie, dyrektywnie. Czyżby MEN stracił już całkowicie zaufanie do swoich jednostek terenowych? Czyżby władze tego resortu przestały brać pod uwagę to, co ma miesjce w terenie? Być może w gamchu na al. Szucha duch totalitaryzmu ściska umysły władzy, podtrzymując jej poczucie koniecznego wpływu na to, co ma mieć miejsce w szkołach w całym kraju. Jeszcze tli się nadzieją, że że jakiś rodzic zajrzy na stronę MEN i przeczyta w aktualnościach, że: ...

Wakacje z WC i od szkoły

Obraz
Tego lata ogromne zainteresowanie wzbudzała obecność w Sopocie, przed wejściem na molo, słynnego WC, czyli Wojciecha Cejrowskiego. Tam właśnie rozbił swój namiot w hawajskim stylu, przed którym znakomity podróżnik, dziennikarz-reportażysta pojawiał się głównie w weekendy. Na co dzień sprzedawano tam ubrania we wspomnianej stylistyce, a rozpoznawalne na W. Cejrowskim w jego reportażach, książki tego Autora czy płyty DVD z jego filmami z podróży po świecie. Kto miał to szczęście tak jak ja, że trafił akurat na obecność Mistrza reportażu, to miał możliwość zamienienia z nim chociaż paru zdań, zapytania o coś czy poproszenia go o autograf. Niektórzy dziennikarze pisali, że ponoć dawał przechodniom możliwość zrobienia sobie z nim zdjęcia za... odmówienie modlitwy "Ojcze nasz". Nie mogę tego potwierdzić, gdyż ode mnie, ani od tłumnie otaczających go w tym momencie turystów, tego nie oczekiwał. Wkrótce jednak okazało się, że prezydent Sopotu kazał się WC wynieść z Sopotu, gdyż jeg...