Godność z perspektywy różnych dziedzin i dyscyplin naukowych

 



(Źródło: Ilustracja wygenerowana przy użyciu ChatGPT (OpenAI) według koncepcji autora)


Monografia ks. Janusza Mariańskiego zachęciła mnie do poszukiwania odpowiedzi na pytanie: Jak pojmowana jest godność w różnych dziedzinach nauk - nie tylko humanistycznych, teologicznych czy społecznych, teologicznych, ale także technicznych, medycznych, przyrodniczych, ścisłych i naukach o sztuce?  

Godność nie ma jednego, transdyscyplinarnego znaczenia. Im dalej wychodzimy poza filozofię, prawo, teologię czy nauki społeczne, tym rzadziej jest ona przedmiotem badań, a częściej staje się normą graniczną określającą, czego badacz, lekarz, konstruktor, informatyk czy artysta nie powinien uczynić człowiekowi — nawet jeśli technicznie może to zrobić. W tym sensie pojęcie godności okazuje się zadziwiająco dobrym „łącznikiem” między bardzo odległymi dyscyplinami.

Można wyróżnić co najmniej cztery podstawowe sposoby rozumienia godności:

1.    godność ontologiczna – człowiek ma wartość dlatego, że jest człowiekiem; nie trzeba na nią zasłużyć;

2.    godność autonomiczna/podmiotowa – człowiek powinien móc decydować o sobie i nie może być traktowany wyłącznie jako środek;

3.    godność relacyjna – powstaje lub jest naruszana w sposobie traktowania człowieka przez innych i przez instytucje;

4.    godność rozszerzona – współcześnie pytanie o wartość samą w sobie przenosi się również na zwierzęta, inne organizmy, ekosystemy, a nawet na dziedzictwo kulturowe.

I dopiero na tej podstawie widać, jak różnie pracują z tym pojęciem poszczególne nauki.

Dziedzina

Co przede wszystkim oznacza „godność”?

Typowe pytanie

Filozofia

niezbywalna wartość osoby; człowiek jako cel sam w sobie

Czego nie wolno zrobić osobie, nawet dla dobrego celu?

Teologia

szczególny status osoby wynikający z jej natury, transcendencji, relacji do Boga

Dlaczego każda osoba ma wartość niezależną od sprawności, wieku czy zasług?

Prawo

podstawowa zasada praw człowieka; źródło zakazu uprzedmiotowienia

Gdzie przebiega granica dopuszczalnej ingerencji państwa?

Pedagogika

podmiotowość wychowanka, autonomia, uznanie, prawo do rozwoju

Czy uczeń jest osobą czy przedmiotem oddziaływań?

Psychologia

poczucie własnej wartości, sprawczości, szacunku dla siebie; doświadczenie upokorzenia

Jak relacje społeczne wzmacniają albo degradują poczucie własnej wartości?

Socjologia

społeczne uznanie, status, niewykluczanie, przeciwdziałanie stygmatyzacji

Jak instytucje produkują upokorzenie albo uznanie?

Ekonomia

możliwość życia i pracy w warunkach odpowiadających człowiekowi jako podmiotowi

Czy człowiek jest tylko „zasobem ludzkim”?

Medycyna

integralność osoby, autonomia pacjenta, prywatność, intymność

Czy leczymy chorobę, czy leczymy człowieka?

Bioetyka

granica ingerencji w ciało, genom, reprodukcję, narodziny i umieranie

Czy wszystko, co biomedycznie możliwe, jest moralnie dopuszczalne?

Nauki o zdrowiu

poszanowanie pacjenta w opiece, pielęgnowaniu i rehabilitacji

Czy zależność od innych pozbawia człowieka podmiotowości?

Biologia/genetyka

zakaz redukowania człowieka do jego wyposażenia biologicznego

Czy genom określa wartość osoby?

Ekologia/nauki środowiskowe

coraz częściej wewnętrzna wartość istot żywych i systemów ekologicznych

Czy przyroda ma wartość tylko dlatego, że służy człowiekowi?

Weterynaria/etologia

dobrostan, integralność i nieinstrumentalne traktowanie zwierząt

Czy zwierzę jest wyłącznie biologicznym zasobem?

Technika/inżynieria

projektowanie technologii niewyrządzających szkód i nienaruszających autonomii

Czy urządzenie/system podporządkowuje człowieka technologii?

Informatyka/AI

prywatność, autonomia, niedyskryminacja, kontrola człowieka nad systemem

Czy algorytm redukuje osobę do danych i przewidywań?

Matematyka/statystyka

przede wszystkim etyka zastosowania modeli, klasyfikacji i prognoz

Co się dzieje, gdy liczba staje się substytutem osoby?

Fizyka/chemia

odpowiedzialność za skutki zastosowania wiedzy

Czy możliwość technologiczna usprawiedliwia jej wykorzystanie?

Architektura

przestrzenne warunki podmiotowego życia, prywatności i dostępności

Czy przestrzeń pozwala człowiekowi zachować autonomię i intymność?

Sztuki plastyczne/fotografia/film

sposób reprezentowania osoby, ciała, cierpienia i śmierci

Kiedy przedstawienie człowieka staje się jego uprzedmiotowieniem?

Muzyka/teatr/performance

ekspresja, uznanie doświadczenia i autonomii wykonawcy/odbiorcy

Czy twórca lub uczestnik pozostaje podmiotem działania?

Nauki o sztuce

wartość twórczości, integralność dzieła, autora i dziedzictwa

Czy dzieło i jego twórcę można sprowadzić do towaru lub instrumentu ideologii?

Jak się zorientujemy po powyższym zestawieniu przez AI, tak skonstruowane rozróżnienie uświadamia nam, że godność nie jest tym samym co autonomia. Człowiek może utracić zdolność podejmowania autonomicznych decyzji wskutek demencji, utraty świadomości, bardzo młodego wieku, ale nie traci z tego powodu godności osobistej. Dlatego współczesna etyka nakazuje chronić podmiotowość także osób niesamodzielnych.

Podobnie UNESCO uczyniło poszanowanie godności jednym z fundamentów bioetyki, łącząc ją z prawami człowieka i wolnościami podstawowymi. Nauki biologiczne stawiają jeszcze ciekawsze pytanie. Tutaj godność pełni funkcję antyredukcjonistyczną. Człowiek jest oczywiście organizmem biologicznym, posiada genom, określoną strukturę neuronalną, predyspozycje genetyczne itd., ale z biologicznego opisu człowieka nie wolno wyprowadzać jego wartości.

Bardzo jednoznacznie ujmuje to UNESCO w Deklaracji o genomie ludzkim: właściwości genetyczne człowieka nie mogą stanowić podstawy pomniejszenia jego godności, a jednostki nie należy redukować do jej cech genetycznych. Można powiedzieć: biologia mówi, jaki człowiek jest; kategoria godności zakazuje wyprowadzania z tego prostego wniosku, ile człowiek jest wart. To ma ogromne znaczenie w genetyce, neurologii czy biologii ewolucyjnej. W naukach przyrodniczych dokonuje się natomiast bardzo interesujące przesunięcie

Klasyczna koncepcja godności była antropocentryczna: godność przysługiwała człowiekowi. Dzisiaj pojawia się pytanie: czy „wartość sama w sobie” przysługuje wyłącznie Homo sapiens? 

W etyce zwierząt mówi się już o godności zwierzęcia, jego integralności gatunkowej, zdolności do realizowania właściwych mu form życia. Współczesne koncepcje sprawiedliwości międzygatunkowej wprost rozważają traktowanie zwierząt jako celów samych w sobie, a nie wyłącznie środków realizacji ludzkich potrzeb.

Jeszcze dalej idzie etyka środowiskowa, gdzie odpowiednikiem godności stają się takie pojęcia jak intrinsic value, integralność ekosystemu, wartość gatunku czy prawo przyrody do istnienia.

Nauki techniczne dokonują z kolei zasadniczego odwrócenia pytania. Inżynieria tradycyjna pytała: Czy potrafimy to skonstruować? Etyka techniki dodaje: Czy powinniśmy to skonstruować, a jeżeli tak, to w jaki sposób, żeby człowiek nie został podporządkowany własnemu wytworowi?

Dlatego godność jest obecna w technice poprzez: bezpieczeństwo, kontrolę użytkownika, dostępność, ochronę prywatności, przeciwdziałanie dyskryminacji, niezależność człowieka, możliwość odmowy, odpowiedzialność konstruktora. Kodeksy etyki inżynierskiej mocno akcentują nadrzędność zdrowia, bezpieczeństwa i dobra publicznego.

AI uczyniła z godności kategorię centralną nauk technicznych, więc chyba właśnie tutaj dokonuje się obecnie najciekawsza zmiana. System informatyczny może już: klasyfikować człowieka, przewidywać jego zachowania, oceniać jego zdolność kredytową, rekomendować leczenie, selekcjonować kandydatów do pracy, obserwować aktywność ucznia, profilować konsumenta, wpływać na decyzje.

Pytanie o godność brzmi więc: czy osoba pozostaje podmiotem decyzji, czy staje się obiektem obliczeń? Dlatego UNESCO uczyniło ochronę praw człowieka i godności podstawą globalnych zasad etyki AI. Nie chodzi wyłącznie o to, żeby algorytm był matematycznie poprawny. Musi istnieć ludzki nadzór, odpowiedzialność oraz granica delegowania decyzji maszynom.

W świetle powyższego, pojawia się niezwykle interesujące pojęcie human dignity by design, czyli godność wpisana w sam projekt technologii. A co z matematyką i naukami ścisłymi? 

Matematyka sama nie posiada kategorii godności tak, jak pedagogika czy medycyna. Twierdzenie matematyczne ani równanie fizyczne nie może być „godne” lub „niegodne”. Pojawia się jednak zasadniczy problem przejścia od modelu do człowieka. Jeżeli model statystyczny stwierdzi: prawdopodobieństwo nieukończenia szkoły = 0,78, to naukowo jest to tylko charakterystyka probabilistyczna. Jeżeli jednak administracja potraktuje ucznia jako „0,78 ryzyka”, następuje przejście: 

osoba → przypadek → zmienna → wynik → decyzja.

I tutaj właśnie powraca kategoria godności. 

Z perspektywy matematyzacji współczesnego świata godność pełni funkcję zakazu ontologizacji wyniku statystycznego: człowiek nie jest swoją kategorią, wynikiem testu, percentylem, rankingiem ani predykcją algorytmu.

W naukach o sztuce pojawia się jeszcze inny wymiar tego fenomenu. Tutaj godność wiąże się przede wszystkim z reprezentacją człowieka. Można zapytać: Czy wolno fotografować umierającego człowieka? Czy cierpienie może stać się estetycznym obiektem? Czy ciało człowieka może być materiałem sztuki? Czy artysta ma prawo przedstawiać doświadczenie innych ludzi? Czy cyfrowa rekonstrukcja głosu lub twarzy zmarłego narusza jego godność?

Godność staje się tu granicą pomiędzy: ukazaniem człowieka a wykorzystaniem człowieka jako tworzywa przedstawienia. A więc również sztuka powraca w pewnym sensie do Kantowskiego pytania: czy osoba pozostaje celem, czy stała się jedynie środkiem ekspresji artysty. 

Dostrzegam więc pewną bardzo ciekawą prawidłowość. Można by przedstawić ją jako kontinuum: 

filozofia: „czym jest godność?” 

↓

prawo: „jak ją chronić?”

↓

medycyna: „jak nie naruszyć jej podczas ingerowania w człowieka?”

↓

nauki społeczne: „jak instytucje mogą ją wzmacniać lub deprecjonować?”

↓

nauki biologiczne: „jak nie zredukować osoby do biologii?”

↓

nauki techniczne: „jak nie podporządkować osoby technologii?”

↓

matematyka / data science: „jak nie zredukować osoby do danych?”

↓

sztuka: „jak przedstawiać człowieka, nie zamieniając go w przedmiot?”

↓

nauki środowiskowe: „czy człowiek jest jedynym bytem posiadającym wartość samą w sobie?”

Jak widać, godność można potraktować jako kategorię transdyscyplinarną. Nie oznacza ona wszędzie tego samego, ale w niemal każdej dziedzinie pełni podobną funkcję: ustanawia granicę instrumentalizacji istot żywych. Być może właśnie to jest najbardziej ogólna definicja łącząca nauki: Godność jest normą zakazującą sprowadzenia bytu posiadającego wartość do funkcji, zasobu, przypadku, materiału, danych albo środka służącego cudzym celom.

Z punktu widzenia pedagogiki otwiera to jeszcze ciekawszy problem. Godność można potraktować jako kategorię pozwalającą połączyć antropologię pedagogiczną z medycyną, AI, techniką, ekologią i sztuką, a następnie zapytać, czy edukacja XXI wieku nie powinna przygotowywać właśnie do rozpoznawania granic uprzedmiotowienia człowieka. To byłaby już zupełnie inna perspektywa niż tradycyjna edukacja do wartości m.in. godności.

 




(we współpracy z AI. ChatGPT 5)

Komentarze

Najczęściej czytane

Akademicki savoir-vivre

Odeszła PEDAGOG SERCA, SAMARYTANKA MIŁOŚCI - MARIA ŁOPATKOWA

Absolwent pedagogiki nie ma kwalifikacji pedagogicznych, czyli polski paragraf 22