Socjologia dignitas hominis

 



Nie tylko socjologom  przyda się najnowsza monografia ks. prof. Janusza Mariańskiego, która dotyczy kluczowej kategorii w życiu społeczeństw postsocjalistycznych i późnokapitalistycznych. Autor dokonał analizy współczesnej polskiej myśli socjologicznej drugiej połowy XX wieku i pierwszych dekad XXI wieku, którzy zajmowali się kategorią godności ludzkiej. 

Są to tacy uczeni, jak Maria Ossowska, Adam Podgórecki, Andrzej Grzegorczyk, Andrzej Kojder, Władysław Piwowarski, Krzysztof Kiciński i Piotr Sztompka. Badacze nauk społecznych mogliby uzupełnić ten zbiór o kolejnych socjologów, dla których godność jest jedną z fundamentalnych, bo autotelicznych wartości ludzkiego życia.  

Wprawdzie fenomen godności  jest wpisany w najwyższe akty prawa niemalże każdego państwa na świecie, to jednak doświadczenia codziennego życia nie potwierdzają jej poszanowania i ucieleśniania w polityce publicznej, działalności gospodarczej, kulturowej, oświatowej czy nawet duchowej. Jak trafnie konstatuje Autor książki, mamy do czynienia - nie tylko w odniesieniu do tej wartości moralnej - ze zdumiewającym paradoksem:

„Z jednej strony wciąż odwołujemy się do godności, potępiamy sytuacje, w których dochodzi do naruszania podstawowych praw człowieka, przywołujemy to pojęcie w różnych deklaracjach, konstytucjach, konwencjach, orędziach itp. Godność staje się wartością uroczystą, podstawową i przede wszystkim realną. Zaleca się taki układ stosunków społecznych, który gwarantuje każdemu człowiekowi szansę pełnego i optymalnego rozwoju. 

(…) Z drugiej strony należy stwierdzić, że są i tacy, którzy uważają wartość „godność” za coś zbędnego i anachronicznego i dążą do usunięcia idei godności jako takiej, lub i tacy, którzy nie rozumieją, czym jest godność, dla których godność jest swoistym mitem, nierzeczywistością” (2026, s.25).

Jak każda  wartość absolutna także i ta jest dla ludzkości zobowiązaniem, wyzwaniem i jako taka stanem postulowanym. Jako jedna z najwyższych wartości przysługuje każdej istocie, a zatem nikt nie powinien być jej pozbawiony. Godność ludzka jest ontologicznie niepodważalna, nietykalna, bezwarunkowa, uniwersalna, niezbywalna, nieredukowalna do innych wartości, postaw czy  zachowań, przysługując przede wszystkim każdej istocie ludzkiej. Rolą socjalizacji i inkulturacji jest rozwijanie i ukształtowanie się u osób poczucia godności własnej. 

Wychowanie ma zatem sprzyjać jej odkrywaniu w sobie, doświadczaniu i wzmacnianiu poczucia własnej godności oraz poszanowania jej u innych osób. Sprzyja temu wpisanie tej wartości do międzynarodowych, krajowych, ale i związanych z pełnieniem ról społecznych i zawodowych aktów prawa – konwencji, deklaracji, konstytucji, ustaw, kodeksów i regulaminów, by w codziennej praktyce odwoływano się do niej celem zabezpieczenia konieczności rozpoznawania i poszanowania jej dostojeństwa, osobistego i społecznego doświadczania oraz postępowania zgodnie z ontologicznym statusem natury ludzkiej.

Każdy z ośmiu rozdziałów stanowi ogląd godności ludzkiej w myśli rodzimych socjologów. Janusz Mariański wyróżnia w myśli socjologicznej trzy pojęcia godności ludzkiej, a mianowicie godność osobową, godność osobowościową i godność osobistą. 

Dokonuje tego rozróżnienia nie ze względu na ontologiczną przesłankę godności, bo tym zajmuje się filozofia bytu, ale ze względu na jej moralne znaczenie rozwój jednostek i społeczeństw oraz pojawiające się dla niej zagrożenie w życiu społecznym. „Godność stanowi dla człowieka swoisty puklerz ochronny. Każe ona człowiekowi – nawet wbrew rozkazom władzy – bronić swego, gdy zagrożone są wartości, które ktoś uważa za nierozłącznie związane ze swoją osobą” (s. 46).

Dla pedagogów naturalnych, społecznych i instytucjonalnych socjologiczne  podejście do godności jest niezwykle istotne, bowiem zdając sobie sprawę z tego, jak jest, bywa czy może być naruszana godność ludzka, jak ta istota jest, bywa czy może być poniżana, pozbawiana czci, traktowana niegodnie, przedmiotowo, pozbawiana szacunku i honoru, odczłowieczana czy poniżana, musi przygotować adekwatne do godnego życia środowisko swoich wychowanków, podopiecznych. Jak trafnie ujmował to Janusz Korczak: „Nie ma dziecka, jest człowiek”.

Czy wybrani przez J. Mariańskiego socjolodzy różnią się w pojmowaniu godności jako wartości fundamentalnej w życiu społecznym?  

W „Przedmowie” autorstwa Pawła Prűfera wszystkie stanowiska na temat godności jako aksjomatu, uniwersalnej, a więc ponadczasowej wartości autotelicznej, która konstytuuje niepowtarzalność bytu człowieka, różnią się „(…) zarówno konsekwencjami dla samej refleksji nad nią, jak i dla praktyki, dla działania w ramach jej promowania i uwzględniania  w różnorodnych okolicznościach życia” (s.12-13). 

Każda zatem próba zdefiniowania tego pojęcia w sensie naukowym zderza się z jego potocznym rozumieniem, dlatego nie bez znaczenia jest to, do czego jest ono  odnoszone: do prawa, do osoby, do jakiejś cechy osobowości czy także do społeczeństwa. Już każdy z tych fenomenów ma wielość własnych kategorii pojęciowych w zależności od źródeł ich stanowienia. 

W swoim ostatnim sądzie na temat niniejszej monografii socjolog z Akademii im. Jakuba z Paradyża stwierdza, że „(…) książka Profesora z Lublina o godności jest godna  tego, by ją w całości przeczytać, a tym samym przypomnieć sobie i odkryć na nowo, jak wielkie bogactwo  nosimy w sobie my ludzie, a to z tej racji, iż cieszymy się niezbywalną i nienaruszalną godnością” (s.20).

        W dobie przenikającej do naszego życia sztucznej inteligencji warto skorzystać z jej zasobów, by w ramach warsztatów czy ćwiczeń dokonać analizy wartości godności w kontekście porównawczym różnych dziedzin nauk, nie tylko humanistycznych, teologicznych czy społecznych, ale także technicznych, medycznych, przyrodniczych, ścisłych i nauk o sztuce.  Mariański jako znakomity a empiryczny badacz wartości społeczno-moralnych w życiu różnych grup wiekowych Polaków, analizuje w poszczególnych rozdziałach godność jako wartość ontologiczną, wartość społeczną, osobowościową i osobistą, głębiej i szerzej  odnosząc się do godności w nauce społecznej Kościoła katolickiego, do dziedzin i środowisk codziennego życia rodaków, polityki, wychowania oraz stanu ich życiowej sprawności. 

Dignitas hominis zasłużyła na socjologiczną analizę jej swoistości, istnienia, ale i normatywności, by uświadomić sobie jej podleganie zmianom kulturowym, społecznym, ale i politycznym, w tym prowadzącym do jej deprecjonowania. „Nie może być ona tylko wołaniem, postulatem, niewygodnym słowem, metaforą, sloganem, czy – co gorsza – pustym słowem, lecz faktem dokonanym, czy raczej wypracowywanym przez ludzi, zarówno w wymiarach zbiorowych, jak i jednostkowych. Być może godność jest ideą, której czas nadszedł” (s.377).

Reszta należy do każdego z nas, w tym szczególnie do rodziców jako naturalnych wychowawców, jak i społeczników - instruktorów, księży,  wolontariuszy, trenerów czy profesjonalistów – nauczycieli, pedagogów, coachów, psycho-i socjoterapeutów. „Nie pytajmy więc, po co nam dzisiaj godność ludzka, lecz ocalmy, realizujmy i umacniajmy ją jako wartość fundamentalną w budowaniu udanego życia indywidualnego oraz przyzwoitego i dobrego społeczeństwa. Wszystko – w ostatecznej instancji – zależy od nas aktywnych i przyzwoitych ludzi” (s. 377-378).

 


Komentarze

Najczęściej czytane

Akademicki savoir-vivre

Odeszła PEDAGOG SERCA, SAMARYTANKA MIŁOŚCI - MARIA ŁOPATKOWA

Absolwent pedagogiki nie ma kwalifikacji pedagogicznych, czyli polski paragraf 22