Czas powrotu do realiów polskiej codzienności edukacyjnej
Zapewne nadwyrężyłem cierpliwość Czytelników bloga dość długim milczeniem, ale ten stan jest w okresie wakacji wartością autoteliczną. Powoli będę wracał do regularnych wpisów. Nawarstwiło się wiele nowych problemów, ale i miały miejsce istotne dla nauk pedagogicznych i oświaty zdarzenia. Po krótkim urlopie z rodziną i możliwości realizowania własnych zadań badawczych miałem możliwość także zanurzenia się w odkładane na ten okres lektury. Zapewne trudno będzie o wszystkim pisać w tym właśnie miejscu. Do niektórych spraw nawiążę w swoich kolejnych publikacjach czy uczestnicząc w zaplanowanych na bieżący rok akademicki konferencjach naukowych. O czym na pewno nie napiszę? - o życiu prywatnym, o własnych sukcesach i porażkach. Te pozostawiam moim wrogom kreującym się we własnym otoczeniu na sojuszników czy nawet znajomych, sojuszników, kolegów, a co gorsza - "przyjaciół"; - o Trybunale Konstytucyjnym, gdyż nie jestem prawnikiem, ale przekonałem się, że ta nauka ...