Posty

KOMITET NAUK PEDAGOGICZNYCH PAN PRZYJĄŁ STANOWISKO

W SPRAWIE PRZEWODÓW NAUKOWYCH Z PEDAGOGIKI PROWADZONYCH NA SŁOWACJI W LATACH 2006-2011 (DLA NAUCZYCIELI AKADEMICKICH Z POLSKI) Przytoczę fragmenty tego dokumentu, gdyż całość wymagałaby opublikowania ponad 100 stron tekstu Raportu, który stał się podstawą Stanowiska KNP PAN. Wspominałem już w blogu o posiedzeniu KNP PAN w marcu br., w toku którego doszło do podsumowania kilku lat bezskutecznej współpracy tego gremium z władzami wydziału pedagogicznego jednego ze słowackich uniwersytetów. W czerwcu 2008 r. miała miejsce wśród członków Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN ożywiona dyskusja w związku z nasilającym się zjawiskiem uzyskiwania przez coraz liczniejszą grupę nauczycieli akademickich z naszego kraju stopni naukowych doktora habilitowanego z pedagogiki i pracy socjalnej (głównie na wydziale pedagogicznym jednego ze słowackich uniwersytetów). Proces ten nie dotyczył pracowników o wyróżniających się uzdolnieniach czy zainteresowaniach naukowo-badawczych w ich macierzystych uczelniach...

Skorumpowane szkolnictwo wyższe?

Obraz
Profesor Shildom Krimsky jest badaczem konfliktów, jakie powstają tam, gdzie nauka wikła się w związki z prywatnym biznesem. To oczywiste, że w takim połączeniu szkoły wyższe zmieniają swoje laboratoria naukowe w komercyjne przedsiębiorstwa, a kadrę naukową w narzędzie do realizacji celów biznesowych. Nie ma w nich zatem miejsca dla nauki działającej w interesie publicznym, jak i dla kształcenia w interesie studiujących. Nic dziwnego, że środowisko akademickie w Polsce nie jest zainteresowane ujawnianiem kulis pseudoakademickości i pseudoedukacji w sytuacji, gdy samo nie jest zainteresowane działaniem na rzecz dobra wspólnego, tylko własnego. Skoro zysk stanowi kryterium doboru kadr nauczycielskich w prywatnym szkolnictwie wyższym, a tu obowiązuje zasada minimalizacji kosztów, a zatem i zatrudniania miernych, ale wiernych, tanich i lojalnych we współdziałaniu z właścicielami tzw. szkół wyższych, o których Krimsky pisze, że są służalczy wobec swoich sponsorów, to nie ma co się cie...

Oświatowy Orwell w wydaniu MEN

Obraz
Kolejna ustawa oświatowa, którą serwuje nam Katarzyna Hall jest dowodem na to, jak władza, która straszy Polaków opozycją, totalitaryzmem, nadchodzącym czy zagrażającym mu autorytaryzmem władzy PiS, sama, w „białych rękawiczkach” serwuje polskiemu społeczeństwu coś znacznie gorszego. Zbyt słabe były protesty i rzeczowe argumenty w okresie trwających prac nad ustawą o Systemie Informacji Oświatowej, skoro „przyklepał ją Sejm i Senat” podrzucając Prezydentowi „kukułcze jajo”. Jak wejdzie ta Ustawa w życie, to będziemy mieli prawdziwy, oświatowy nie tylko świat wg Orwella, ale i „Lot nad kukułczym gniazdem”. To oburzające, że władza mieniąca się spadkobierczynią ideałów i walki „Solidarności” lat 80-89 XX w. nie tylko odchodzi od ówczesnych ideałów, marzeń i realnych przecież do wdrażania w życie postulatów budowania samorządnej, obywatelskiej Polski, ale wręcz pod pozorem troski o nasze prawa, w sposób bezwzględny, a więc właśnie autorytarny, wzmacnia i rozbudowuje centralizm państwo...

Co na to noworodek?

Mamy nowe standardy w opiece okołoporodowej.Czy jesteśmy na to przygotowani? Jak najlepiej opiekować się noworodkiem? Jakie zadania stoją przed personelem medycznym po porodzie? Już w najbliższą sobotę odbędzie się w Łodzi konferencja "Standardy postępowania w opiece okołoporodowej. Wybrane zagadnienia w świetle Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 23 września 2010 r.". Patronat nad konferencją objęła Pani prof. dr hab. n. med. Ewa Gulczyńska, Wojewódzki Konsultant w dziedzinie neonatologii dla województwa łódzkiego. Konferencja jest bezpłatna. Wszyscy uczestnicy otrzymają certyfikaty uczestnictwa. Chętnych prosimy o zgłoszenie swoich danych do certyfikatu - do 12.05.2011 r. włącznie pod numerem 42 682 20 22 bądź mailowo na adres csr@csr.org.pl. Konferencja odbywa się w ramach Łódzkich Dni Rodziny: http://www.csr.org.pl/ldr/XVIII/ldr2011.htm

Dobre obyczaje w nauce

Obraz
upadają. Pamiętam, przed laty, kiedy pracowałem w uniwersytecie, zwracano na to uwagę. Dobre obyczaje w relacjach międzyludzkich wyznaczały pewien poziom w środowisku akademickim, poniżej którego zaczynał się już tylko kryzys. Jak umarł profesor, pracujący wiele lat na wydziale, to w uroczystości pogrzebowej brały udział nie tylko władze tej jednostki, ale wcześniej powiadamiano dziekanów innych uniwersytetów czy akademii o tym przykrym wydarzeniu, by dać szansę rozproszonym po kraju i innych uczelniach jego byłym uczniom, współpracownikom, doktorantom czy recenzentom na uczestniczenie w ostatnim pożegnaniu. Dzisiaj zwraca się uwagę na to: „Warto czy nie warto?”, „Tracić czas czy może zaliczyć konieczną obecność?”, „Lubiło się go czy może nienawidziło?” itp., a że jednostka wykorzystała z dorobku śp. byłego pracownika, ile się tylko dało, to przecież teraz nie ma już żadnego znaczenia. Może tak nawet myślą i postępują ci, którzy dzięki niemu w ogóle doszli do decyzyjnych (przedstawic...

Lekcje prawa w szkołach bezprawia

Obraz
Szkoła jest dla polityków jak śmietnik, do którego można wrzucić wszystko, czego dorośli nie są w stanie wyegzekwować od siebie, a nie od uczniów. Jak minister sprawiedliwości doszedł do wniosku, że młodzież nie zna prawa, to postanowił zabiegać o wprowadzenie specjalnego przedmiotu do programów szkolnych, w trakcie którego prawnicy będą sobie mogli dorobić (skoro nie mają szans na aplikacje) prowadzeniem odrębnych lekcji w zakresie prawa. Dla mnie bomba! Nareszcie niektórzy uczniowie, którzy są szykanowani w swoich placówkach edukacyjnych, będą mogli swoim rodzicom uświadomić, co mają zrobić w sytuacji, gdy nie są w szkołach respektowane prawa człowieka, prawa obywatelskie, prawa dziecka, prawa ucznia, prawa pacjenta (to w tych, w których są gabinety lekarskie), prawa nauczyciela, prawa rodzica itd., itd. Skuteczność tych lekcji będzie zerowa, gdyż, gdzie jak gdzie, ale właśnie w tych placówkach młodzi ludzie wraz ze swoimi oddanymi im nauczycielami i kochającymi ich rodzicami do...

Prywatna szkoła wyższa jako „sekta”?

Przedstawiciele nauk o zarządzaniu wykorzystują do badań i analiz kultur organizacyjnych firm zjawiska, które pozwalają nad dostrzeżenie w nich patologicznej kultowości. Dokonajmy analizy per analogiam do prywatnego szkolnictwa wyższego, w którym pojawia się zjawisko przymusu psychologicznego jako swoistego zwyrodnienia jego kultury organizacyjnej. Naukowcy od modeli zarządzania mają tu na uwadze te szkoły, które stały się organizacjami biznesowymi, a których właściciele czynią wszystko, by pochłonąć całe życie swoich pracowników, zastępując im niejako dom rodzinny. Najczęściej czynią tak ci, którzy sami nie mają rodzin, lub ich własna rodzina uległa z różnych powodów destrukcji, toteż kompensując sobie jej dotkliwy brak, przekształcają własną firmę w sposób typowy dla sekt. Ten zaś jest początkowo niezauważalny dla jej pracowników. Nikomu bowiem nie przychodzi nawet na myśl, że właśnie jej właścicielowi chodzi o to, by pozbawić swoich pracowników administracji i nauczycieli akademi...