Naukowcy i Najwyższa Izba Kontroli o zastrzeżeniach do procedur w Narodowym Centrum Nauki

 




Dziś podejmuję kwestię niemożności składania w NCN przez wnioskodawców projektów badawczych odwołań od odmowy ich rozpatrywania czy finansowania. Ograniczenie to jest w Polsce jednoznaczne, a wynika z art. 33 ust. 2 ustawy o NCN. Odwołanie przysługuje wyłącznie w sprawach proceduralnych lub formalnych. Komisja Odwoławcza nie ma kompetencji do rozstrzygania zarzutów dotyczących zasadności oceny merytorycznej. Możliwość zaskarżenia decyzji nie daje zatem wnioskodawcy prawa do ponownej oceny naukowej projektu. ncn.gov.pl

Niniejsza norma tworzy asymetrię między władzą oceniania a możliwością zakwestionowania błędu. Powołanie się na ustawę wyjaśnia obowiązujące ograniczenie, ale nie odpowiada na pytanie, dlaczego należy je utrzymywać. Organ rozpatrujący odwołanie jest związany przepisem; ustawodawca może ten przepis zmienić. Argument „tak stanowi ustawa” nie wystarcza więc jako uzasadnienie polityki naukowej. 

Opinia recenzenta przesądza o losie projektu, natomiast autor nie dysponuje równoważnym środkiem wykazania, że ocena została oparta na fałszywej przesłance. Przykładowo: zarzut braku hipotez w projekcie eksploracyjnym może wynikać z przypisania mu nieadekwatnego paradygmatu badawczego. Twierdzenie, że we wniosku nie opisano doboru uczestników, może zaś być zwykłym przeoczeniem odpowiedniego fragmentu. Nie każda taka sytuacja jest wyłącznie różnicą opinii naukowych.

Samo NCN uznaje możliwość nierzetelności recenzji. Zasady etyczne ekspertów przewidują kontrolę rzetelności i bezstronności ocen przez koordynatora oraz zwracanie nierzetelnej oceny ekspertowi do poprawy. Jest to jednak kontrola wewnętrzna, która nie tylko nie jest udokumentowana i transparentna a w konsekwencji zastępuje uprawnienia wnioskodawcy do merytorycznej odpowiedzi i niezależnego rozpatrzenia jego zarzutów. ncn.gov.pl. 

Niniejszy problem został także odnotowany w protokole Rady NCN z kwietnia 2022 roku, kiedy to dyskutowano o jakości recenzji, a członkowie Rady wskazywali na potrzebę ich weryfikacji pod kątem rzetelności przed udostępnieniem wnioskodawcom. Nie jest więc tak, że możliwość błędnych ocen stanowi wyłącznie przypuszczenie osób niezadowolonych z wyniku konkursu.

Na stronie AI/21 raportu wymieniono ogólnie nieporozumienia, niezrozumienie kontekstu i niedocenienie innowacyjności projektu jako problemy, którym mogłaby zaradzić replika. Nie przedstawiono jednak zestawienia recenzji z treścią ocenianych wniosków ani udokumentowanych przypadków błędów.

Różne tradycje badawcze można oceniać pod względem jakości, lecz wspólny ranking wymaga wykazania, że kryteria i praktyka ich stosowania respektują te różnice. Wpisanie projektów do jednego panelu nie ustanawia takiej porównywalności. Bez tej gwarancji ranking może odzwierciedlać hierarchię preferencji metodologicznych ekspertów. Jedno bowiem preferują paradygmat badań ilościowych, inni dopuszczają badania jakościowe a jeszcze inni wolą badania mieszane.

Z moich badań recenzowania dorobku awansowego w kraju nie wynika automatycznie skala nierzetelności w NCN. Natomiast wyłania się zasadniczy argument ustrojowy, by procedura rozpatrywania wniosków umożliwiała skorygowanie błędu eksperta, jeśli został on merytorycznie dostrzeżony i uzasadniony przez wnioskodawcę odrzuconego projektu, ponieważ status recenzentów nie gwarantuje ich nieomylności. 

Skoro recenzent może się pomylić, potrzebny jest mechanizm rozpoznania i skorygowania błędu. Można chronić niezależność oceniania wniosków badawczych, jednocześnie dopuszczając wykazanie, że recenzent przypisał autorowi nieistniejące w treści grantu twierdzenie, przeoczył opis metody albo zastosował kryterium nieprzewidziane w konkursie. Wymaga to rozpatrzenia zarzutu, a nie automatycznej odmowy przyznania grantu. 

Minimalnym rozwiązaniem byłoby prawo do krótkiej repliki przed ostatecznym rozstrzygnięciem oraz niezależnej weryfikacji udokumentowanych błędów rzeczowych i zastosowania nieadekwatnych kryteriów. Taki postulat pojawia się również w opublikowanym przez NCN raporcie z sondażu wnioskodawców z 2025 r.

Środowisko naukowe od lat nie przyjmuje bezkrytycznie działalności NCN. Możemy zapoznać się z treścią publikacji, których autorzy kwestionują jakość recenzji, odpowiedzialność ekspertów, brak merytorycznej drogi odwoławczej i dostosowanie konkursów do różnych tradycji badawczych. Są wśród nich świadectwa naukowców, polemiki, analiza naukoznawcza oraz ustalenia NIK. 

Na s. 54 Raportu NIK czytamy: 

"NIK sformułowała 25 wniosków pokontrolnych, z których 13 zrealizowano, w trakcie realizacji są cztery, zaś osiem nie zostało zrealizowanych. NIK wnioskowała: do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o: − wypracowanie i wdrożenie mechanizmów weryfikowania spełniania przez członków Zespołu Identyfikującego oraz Rady NCN wymogów określonych w ustawie o NCN, ograniczających ryzyko wystąpienia konfliktu interesów, podjęcie działań w celu zapewnienia powoływania do Rady NCN (przy uzupełnianiu jej składu) osób z właściwej grupy dziedzin nauki”.

Uczony z Instytutu Chemii Fizycznej PAN i wcześniejszy beneficjent grantów Tomasz Ratajczyk w artykule „Rzetelna analiza czy pozory oceny?” („Forum Akademickie” 1/2025), przedstawia konkretne zarzuty wobec oceny swojego wniosku w OPUS 27:

  • ekspert miał przypisać projektowi zatrudnienie trzech doktorantów, podczas gdy zaplanowano jednego doktoranta i dwoje studentów;
  • miał zarzucić brak doświadczenia w opiece nad studentami, mimo wskazania go we wniosku.

Ratajczyk krytykuje nieskuteczną kontrolę ocen oraz brak konsekwencji dla nierzetelnych ekspertów. Postuluje skuteczny mechanizm skarg i odsuwanie takich osób od kolejnych ocen. Jest to konkretne, podpisane świadectwo wnioskodawcy, ale nie niezależny audyt recenzji i dokumentacji konkursowej. 

Bezczynność MNiSW lub politycznie dla kogoś wygodny brak priorytetu w powyższej sprawie nie zmienia negatywnych skutków dla wnioskodawców, którym nierzetelnie odmówiono finansowania projektu badawczego.

  • jakie błędy występują i jak często;
  • czy wewnętrzna kontrola NCN je wychwytuje;
  • czy wpływają na odrzucenie projektu lub jego miejsce w rankingu;
  • czy pewne metodologie i dyscypliny są szczególnie narażone na nieadekwatną ocenę.

Sama odmienność klasyfikacji grantowej i ewaluacyjnej nie przesądza jeszcze o niespójności prawa. Problem powstaje, gdy rezultaty konkurencji w grupie dyscyplin np. HS6 wykorzystuje się do oceniania poszczególnych dyscyplin bez dostatecznej kontroli adekwatności i rzetelności ocen grantowych. Sprzyja to ochronie potencjalnie nierzetelnych recenzentów. Pozbawienie uczonych możliwości skutecznego zakwestionowania merytorycznego błędu recenzenta grantu w NCN może chronić jej/jego wadliwą ocenę przed korektą, a przecież jej następstwa obciążają wnioskodawcę i jego środowisko akademickie.

Można zatem postawić mocną tezę: państwo uzależnia część oceny dyscypliny od sukcesu grantowego, a zarazem ogranicza możliwość podważenia błędnej oceny, która może ten sukces uniemożliwić. Uważam, że jest to zasadniczy argument za zbadaniem jakości recenzji i zmianą mechanizmu ich weryfikacji. 

Badanie jakości recenzji powinno być wpisane w procedurę rozpoznawania wniosków w NCN. Mogłoby bowiem dostarczyć empirycznego uzasadnienia nowelizacji ustawy. Możliwość wykorzystania wyników kontroli nie musi być warunkiem jej przeprowadzenia, ale wyniki weryfikacji poprawności recenzji mogą właśnie uzasadnić ustanowienie takiej możliwości.

Porównanie wniosków z recenzjami i kryteriami konkursowymi, mogłoby być  wspomagane przez GenAI i weryfikowane przez niezależnych specjalistów. Przeprowadzony w 2025 r. sondaż wykazał, że pomimo iż większość badanych wnioskodawców NCN nie korzystała dotychczas z narzędzi GenAI, to przeważa opinia, że powinny być one dopuszczalne w procesie aplikacyjnym.

Badanie nie musiałoby z góry przesądzać kształtu reformy w nauce, ale mogłoby uzasadnić prawo wnioskodawców do repliki, niezależną weryfikację zarzutów albo ponowną ocenę w określonych przypadkach. Konieczne jest skorygowanie polityki naukowej w III RP, by była oparta na dowodach, a więc na wynikach zbadania dokumentacji obowiązującego rozwiązania, a następnie na tej podstawie zdecydować o zmianie lub utrzymaniu prawnych rozstrzygnięć. 

Nadal mamy problem: jak skutecznie skorygować recenzję opartą na błędnym odczytaniu wniosku, jeżeli zarzut zostanie potraktowany jako niedopuszczalna prawnie polemika merytoryczna? 

 

 

(Tekst opracowany we współpracy z ChatGPT (OpenAI)

Komentarze

Najczęściej czytane

Akademicki savoir-vivre

Odeszła PEDAGOG SERCA, SAMARYTANKA MIŁOŚCI - MARIA ŁOPATKOWA

Absolwent pedagogiki nie ma kwalifikacji pedagogicznych, czyli polski paragraf 22