Dar zabawy
Pedagogika
nowego wychowania Froebla jako holistyczną filozofią wychowania dzieci w wieku
wczesnoszkolnym, która wyrasta z określonej wizji osoby, natury, duchowości,
jedności świata i rozwoju człowieka. Wiele jego składników ma charakter
ponadustrojowy i ponadpartyjny, ponieważ dotyczą samej struktury dziecięcego
rozwoju. Najbardziej uniwersalnym komponentem jest uznanie zabawy za podstawową
formę życia, uczenia się i ekspresji dziecka.
Każde
przedszkole zorientowane na rozwój dziecka w wieku przedszkolnym, czy to w
Polsce, Niemczech, Finlandii, Japonii czy w Kanadzie, uznaje, że ono poznaje
świat przez działanie, ruch, manipulowanie, naśladowanie, wyobraźnię, relacje i
zabawę. Autorki Daru zabawy słusznie wydobywają ten rdzeń, gdy
podkreślają za pedagogiem reformy przełomu XIX i XX wieku, że zabawa nie jest
„czczą rozrywką”, lecz ma głęboki sens rozwojowy.
Froebel
nie traktował dziecka jako pustego naczynia do napełnienia treściami, ale jako
istotę rozwijającą się według własnego rytmu. Ten element można zaadaptować do
różnych podstaw programowych, o ile nie redukuje się dziecka do „producenta
osiągnięć”. W pięknie wydanej publikacji dobrze wybrzmiewa teza, że
dziecko jest osobą, ma własne potrzeby, emocje, tempo rozwoju, potencjał
twórczy i prawo do bycia sobą.
Istotną
rolę w tej pedagogii odgrywa nauczyciel jako uważny przewodnik, a nie
technokratyczny realizator programu kształcenia i wychowania. Freblowski
nauczyciel-ogrodnik nie formatuje dziecka, lecz tworzy warunki wzrostu:
obserwuje, chroni, inspiruje, pomaga, ale nie zastępuje dziecka w działaniu.
Ten model można zastosować w każdym curriculum, choć będzie on zawsze w
napięciu z systemami nadmiernie standaryzującymi edukację.
Ważnym
komponentem tej pedagogiki jest środowisko edukacyjne, które – podobnie jak u
Marii Montessori – jest źródłem edukacji, nauczycielem życia. To sala, ogród,
materiały, rytm dnia, dostępność przedmiotów, strefy aktywności, kontakt z
naturą. Nie trzeba przyjmować całej filozofii Froebla, aby uznać, że dziecko
potrzebuje bogatego, uporządkowanego, estetycznego i naturalnego środowiska
działania. W niniejszej publikacji ten wątek jest bardzo mocno rozwinięty w
opisie przestrzeni przedszkola, darów natury, darów obecnych w strefach
aktywności i outdooru.
Cechą
tej pedagogii są materiały elastycznego ich wykorzystania, określane właśnie
jako „dary Froebla” - dary natury, klocki, patyki, kamienie, glina, piasek,
papier, sznurki, tkaniny, przedmioty codziennego użytku. Ich wartość polega na
tym, że nie zamykają dziecka w jednej funkcji zabawki. Pozwalają budować,
przekształcać, porównywać, klasyfikować, tworzyć symbole, rytmy, konstrukcje i
opowieści. W tym sensie dary mogą być adaptowane także tam, gdzie nie używa
freblowskiej pedagogiki.
Pedagogia
tego filozofa słynie z kontaktu z naturą. Froeblowski „ogród dziecięcy” nie
jest tylko metaforą instytucji, ale realnym postulatem wychowania przez
przyrodę, rytm pór roku, pielęgnowanie roślin, obserwację, pracę rąk, troskę o
żywe otoczenie. Ten element jest szczególnie aktualny dzisiaj, w epoce ekranów,
przyspieszenia i deficytu doświadczeń sensorycznych.
Integralność
rozwoju: ruch, zmysły, emocje, mowa, myślenie, relacje, twórczość, praca ręczna
i doświadczenie moralne nie są oddzielnymi „przedmiotami” zajęć, lecz
przenikają do aktywności dziecka, nawet wówczas, gdy curriculum jest zbyt
szkolne, przedmiotowe i testocentryczne.
Froebel przywraca przez twórcze prace ręczne i konstrukcyjne godność dłoni dziecka: rysowaniu, lepieniu, składaniu, wycinaniu, szyciu, konstruowaniu, budowaniu, wyplataniu. To nie są zajęcia „dodatkowe”, ale forma myślenia przez działanie. Publikacja Barbary Bilewicz, Sylwii Kustosz i Katarzyny Małek dobrze pokazuje, że prace ręczne rozwijają sprawność manualną, koncentrację, przygotowanie do czytania i pisania, pojęcia matematyczne, wyobraźnię, wrażliwość estetyczną oraz sferę emocjonalno-społeczną.
W
rytmie życia przedszkolnego nie chodzi o sztywny plan dnia, ale o
przewidywalność, bezpieczeństwo, powtarzalność, miejsce na swobodną zabawę,
odpoczynek, posiłek, działanie, kontakt z przyrodą, pracę wspólną i
świętowanie. To także może być ponad ideologiczne, bo odpowiada na podstawowe
potrzeby dziecka.
Wreszcie
istotą wychowania jest wspólnota i relacja społeczna. Froebel myślał o
przedszkolu jako o przestrzeni życia wspólnego, a nie tylko przygotowania do
dojrzałości szkolnej. Dzieci uczą się przez bycie razem, współdziałanie,
opiekę, rozmowę, konflikt, naprawę relacji, wspólną pracę i wspólne
świętowanie. Ten komponent może być realizowany w różnych kulturach, choć każda
z nich inaczej określi zakres autonomii dziecka i wspólnoty.
Dlatego
warto sięgnąć po uniwersalne komponenty pedagogiki Froebla, by realizować
podstawy programowe wychowania przedszkolnego niezależnie od tego, która
formacja polityczna dokonuje w nim zmian. Program państwowy „dopuszcza
freblowską interpretację”, „może być realizowany w jego duchu” czy korzystać z
jego zasad.
Pedagogika Froebla może być ponadpartyjnym źródłem wartościowej pedagogiki przedszkolnej, a przy tym nie musi być zakładnikiem żadnej podstawy programowej. Jej komponenty są łatwe do zastosowania, bo wyrastają z antropologii dziecka, a nie z ideologii władzy.
Przyszłość
tej pedagogiki zaczyna się na granicy przedszkola i szkoły podstawowej. Program
wychowania przedszkolnego może przygotowywać dziecko do dojrzałości szkolnej w
duchu działania, zabawy, eksploracji i samodzielnego myślenia, lecz szkoła, do
której ono trafi, nadal pozostaje w dużej mierze systemem klasowo-lekcyjnym,
programowo i organizacyjnie sterowanym przez MEN a nadzorowanym przez kuratoria
oświaty. Dziecko wychowane w duchu sprawczości szybko trafia do systemu, który
reglamentuje tę sprawczość. Ponoć ma to się zmienić.
Warto zatem w przedszkolu tworzyć strefy aktywności, projekty, doświadczenia, zabawy
badawcze, ogród, działania praktyczne, by nauczyciele wczesnej edukacji mieli do czego się odwoływać, na czym bazować i co kontynuować .
W tym też sensie Dar zabawy jest próbą ocalenia edukacyjnej wyspy konstruktywistyczno-freblowskiej w przedszkolu, niezależnie od tego, że sąsiaduje ona z terytorium szkolnej transmisji. Autorki starają się ocalić tę pedagogię w warunkach obecnego ustroju szkolnego. Ich program jest więc kreatywnie pedagogiczną strategią przetrwania, bowiem zachowuje freblowskie jądro zabawy, działania, natury i podmiotowości dziecka, ale sytuuje je w języku podstawy programowej, kompetencji i dokumentowania osiągnięć wychowanków edukacji przedszkolnej.
Najbardziej froeblowski wydaje się ten fragment programu, w którym zabawa
nie jest podporządkowana dydaktycznej kontroli. Autorki rozróżniają zabawę
swobodną od zabawy kierowanej i słusznie podkreślają, że dziecko samo tworzy
przestrzeń zabawy, a dorosły nie powinien jej kolonizować zadaniami. Bronią powagi zabawy jako dziecięcej formy
życia, a nie tylko narzędzia realizacji efektów kształcenia.
Gorąco polecam publikację, która nie tylko wzbogaca
środowiska alternatyw edukacyjnych w polskim systemie oświatowym, ale też
stwarza rodzicom możliwość wyboru dla dzieci jak najbardziej korzystnego środowiska
ich rozwoju.

Komentarze
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam