Słowacy robią porządek w swoim szkolnictwie wyższym, a polskie MNiSW podtrzymuje chaos
Dotarł do mnie list od jednego ze słowackich profesorów, w którym potwierdza, że na podstawie prac ichniejszej Komisji Akredytacyjnej kolejne dwa uniwersytety - w Bańskiej Bystrzycy i w Nitrze - utraciły uniwersytecki status. Dano im rok czasu na poprawę, a jeśli go właściwie nie wykorzystają, to spadną do poziomu szkół zawodowych. W Polsce jest tendencja odwrotna. Im słabszy uniwersytet, tym silniej lobbujący na jego rzecz politycy bronią jego statusu (szczególnie, gdy niektóre z jego jednostek nie spełniają nawet minimalnych wymogów), bo mają w zanadrzu szansę na załatwienie pewnych spraw sobie lub/i bliskim. Spotykam się z tym zjawiskiem, kiedy wpływają z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego skargi do CK na zarządzających jednostkami w sytuacji, gdy w grę wchodzi blokowanie czyjegoś awansu naukowego. Słowacja jest wielokrotnie mniejszym od naszego krajem, z jakże niewielką liczbą uniwersytetów i szkół wyższych, w tym szczególnie prywatnych. Niestety, zdarza się, że są wśró...