O postawach wobec sztucznej inteligencji
Młody
czeski naukowiec w Stanford University - Matyáš Boháček udzielił
wywiadu Janowi Žižce na temat sztucznej inteligencji. Młode pokolenie
ma zdrowe podejście do AI, a rozmówca Žižki jest autorem modelu
językowego, z którego korzystają miliony użytkowników AI.
Odhodząca generacja już nie rozumie, bo albo nie chce, albo zamierza za wszelką cenę powstrzymać, koniecznie inne podejście do relacji człowiek–technologia. Wirtualny świat w naszym życiu skutkuje nieprawdopodobnie dynamicznym rozwojem cyfrowych narzędzi.
Nie ma u Boháčka ani technofobii, ani
technomesjanizmu. Sztuczna inteligencja jest przez niego traktowana jako komponent
środowiska życia, który trzeba rozumieć, wykorzystywać, krytycznie kontrolować
i ukierunkowywać jej zastosowania zgodnie z pożądanym systemem wartości.
W tym wywiadzie wyłania się kilka problemów, które są szczególnie ważne dla współczesnych pedagogów, nauczycieli, wychowawców.
Boháček odchodzi od pytania „czy korzystać z AI?”, by zastanowić się nad tym, „jak odpowiedzialnie posługiwać się AI?” Potwierdza chyba tę najważniejszą różnicę pokoleniową. Nie rozważa możliwości powrotu do świata „bez AI”, ale komunikuje młodym ludziom, żeby nie zastanawiali się przede wszystkim nad tym, jak znaleźć dla siebie miejsce „w świecie onlife”.
Lepiej niech ustalą, czym naprawdę chcą się zajmować i niech pozwolą sobie na to, by dzięki AI wzmocnić
własną działalność na bardziej efektywną i odpowiedzialną.
Polska
debata oświatowa zatrzymała się na pytaniu: czy uczeń/student może używać
ChatGPT? Tymczasem młode pokolenie badaczy stawia już pytanie wyższego rzędu:
Do czego dana osoba chce użyć AI i według jakich kryteriów będzie oceniała
rezultat własnej aktywności? Odchodzi zatem od cyfrofobicznej kontroli
narzędzia na rzecz własnego sprawstwa.
Alfabetyzacja cyfrowa powinna sprzyjać rozumieniu ograniczeń, a nie tylko uczeniu się umiejętności promptowania. Uczeń nie musi znać język programowania sieci neuronowych, ale powinien rozumieć, że dostarczane przez AI wyniki nie są tożsame z rozumowaniem człowieka. Płynność i szybkość naracji AI nie oznacza prawdziwości treści a poprawna odpowiedź nie jest tożsama z transparentnym procesem jej uzyskania.
Poproszona AI o
odróżnienie psa od kota potrafi je sklasyfikować, ale „fundamentalnie nie
wie”, czym jest pies albo kot w ludzkim znaczeniu tego słowa. Pedagogicznie
jest to znakomity punkt wyjścia do uczenia epistemologicznego dystansu
wobec AI.
Badacz
odwraca perspektywę postrzegania AI w edukacji medialnej, by ta nie
koncentrowała się na ustawicznym poszukiwaniu dowodów, by „nie wierzyć AI”, ale by weryfikować autentyczność danych, dociekać, kto
jest ich autorem? Skąd pochodzi przekaz? Czy istnieje jego niezależne
potwierdzenie? Czy można zweryfikować jego pochodzenie? Czy został
uwzględniony kontekst? itp.
Z treści wywiadu przebija zdrowy stosunek przedstawiciela młodego pokolenia do ryzyka, jakie niesie z sobą AI. Boháček rozróżnia dwa rodzaje alignmentu.
Pierwszy jest defensywny, zorientowany na to, by nie generować treści szkodliwych,
przestępczych, dyskryminujących itd. Natomiast prawie nie rozmawiamy o
drugim podejściu, jakim jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, jakie wartości
pozytywne chcielibyśmy wzmacniać w AI? Boháček nazywa je „aspirational
values” (wartościami aspiracyjnymi).
W
tym zakresie podnosi kwestie kluczowe dla pedagogów, skoro nauki o wychowaniu
od zawsze formułowały odpowiedzi na pytanie: „czego nie wolno, nie należy?” ale
także „ku czemu warto zmierzać?” We współczesnym dyskursie o AI dominują kwestie bezpieczeństwa, zakazów, ochrony przed negatywnymi następstwami, podczas
gdy znacznie trudniejsze jest udzielenie odpowiedzi na pytanie
o dobro, odpowiedzialność, prawdę, solidarność, autonomię czy
sprawiedliwość w korzystaniu z AI.
Boháček zauważa, że negatywna orientacja jest względnie łatwa, ponieważ ludzie
częściej zgodzą się, czego AI nie powinna czynić. Znacznie trudniej jest
ustalić, jak AI powinna odpowiadać na problemy egzystencjalne w społeczeństwie
otwartym, gdzie jest pluralizm kultur, światopoglądów i systemów wartości.
Nie ukrywa, że najlepsze generatory obrazu,
dźwięku i wideo osiągnęły już taki poziom, że coraz trudniej jest człowiekowi - a
bywa niemal niemożliwe - rozpoznać gołym okiem deepfake. Krytyczne myślenie
cyfrowe przestaje być zatem tylko cechą umysłu, gdyż potrzebuje infrastruktury
weryfikacyjnej.
Pod
koniec wywiadu Boháček stwierdza, że praktycznie każdy e-mail, komunikat czy artykuł w jakiejś formie wchodzi w interakcję z AI, gdyż jest przez nią
generowany, streszczany, czytany albo przetwarzany. Dlatego interesuje go
nie tyle sama technologia, lecz to, jak AI wpływa na naszą zdolność rozumienia
świata i innych ludzi oraz jak w świecie współgenerowanym przez AI zachować
demokratyczną komunikację.
Coraz
częściej człowiek komunikuje się z drugą osobą poprzez środowisko
częściowo współtworzone przez AI. Zmienia się więc także ontologia środowiska
wychowawczego, w którym powinno się funkcjonować produktywnie, niezależnie i demokratycznie. Szczególnie
ważna jest „niezależność” od AI. Im bowiem lepsze stają się cyfrowe systemy
wspomagające człowieka, tym większego znaczenia nabiera pytanie: czyje
jest ostatecznie rozstrzygnięcie w podejmowanej aktywności?
Dlatego
zasadniczym celem edukacji nie może być już tylko „kompetencja cyfrowa”.
sprowadzająca się do tego, że uczeń może korzystać z AI przy pisaniu, analizie,
tłumaczeniu, kodowaniu czy badaniu, ale powinien też rozumieć, dlaczego przyjmuje
określony wynik tej współpracy.
Problemem
edukacji w epoce AI nie jest przygotowanie człowieka do korzystania ze sztucznej
inteligencji, ale przygotowanie go do zachowania własnej podmiotowości w świecie, w którym inteligencja maszynowa stanie się normalnym składnikiem środowiska życia. Pedagogika zaś powinna badać, kim staje się człowiek, który korzysta z takiego systemu.
(źrółdo: Jan Žižka: Jeho AI modely používají miliony lidí. ‚Umělá inteligence je i prospěšná,‘ říká Maty ze Stanfordu, http://www.ucitelske-listy.cz/ 22.08.2026; we współpracy z AI: ChatGPT 5)

Komentarze
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam