O strasznym straszeniu straszakami
Niestety, ale coś jednak jest na rzeczy w przysłowiu: „Polak mądry po szkodzie”, skoro dopiero teraz społeczeństwo uświadomiło sobie, z jak niebezpieczną, bo właśnie antyobywatelską władzą ma do czynienia. Nawet najwięksi zwolennicy Platformy Obywatelskiej, jak chociażby socjolog prof. Ireneusz Krzemiński muszą publicznie przyznać: (…) mamy w kraju "powrót gierkizmu": biurokracja wkracza we wszelkie szczeliny życia. Byle urzędnik mówi, że nam nie pomoże, bo on ma przepisy i nic więcej go nie obchodzi. I nie chodzi o szeregowych urzędników, bo oni działają tak, jak im każą i pozwalają przełożeni. To na poziomie tych wyższych zarządzających jest jakiś fatalny błąd i lekceważenie ludzi. Także lekceważenie celów społecznych, byle wszystko było jak w (złych!) przepisach. (…). Ale powodem kłopotów pani prezydent jest lekceważenie obywateli i ważnych spraw, niedostatek komunikacji i kontaktu, czyli arogancja władzy. A tymczasem z ludźmi trzeba rozmawiać.” Nie przypominam sobie,...