31 grudnia 2025

Czego nie chcą lub nie potrafią dostrzec niekompetentni badacze z IBE-PIB?

 


Raport IBE-PIB z badań PIAAC 2023 jest poprawny metodologicznie, ale politycznie i ustrojowo „wyczyszczony”. W zestawieniu z oryginalnymi raportami OECD (Skills Outlook, Reader’s Companion, analizy porównawcze PIAAC–PISA) widać wyraźnie różnicę nie w danych, lecz w tym, co się przemilcza w Polsce na temat wykształcenia osób dorosłych

Raport z międzynarodowych badań poziomu wykształcenia i kompetencji dorosłych PIAAC (Programme for the International Assessment of Adult Competencies), który uwzględnia także Polskę,  przeszedł niemalże bez społecznego oddźwięku, gdyż dokonany przez pracowników IBE przekład wynikał z urzędowego obowiązku. Skoro ze środków publicznych sfinansowano jego przeprowadzenie, to należało opublikować wyniki, co też uczyniono: Sitek, M., Penszko, P. (2025). Umiejętności na polskim rynku pracy. Raport tematyczny z badania PIAAC 2023. Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy; Sitek, M., Pokropek, A., Penszko, P., Chyl, K., Haman, J. (2024). Główne wyniki międzynarodowego badania umiejętności dorosłych PIAAC 2023. Warszawa: Instytut Badań Edukacyjnych. 

"Badanie PIAAC mierzy podstawowe umiejętności potrzebne do funkcjonowania we współczesnym świecie, które są kluczowe do zdobywania nowej wiedzy i kompetencji. W drugim cyklu badania sprawdzane są umiejętności takie jak rozumienie tekstu, rozumowanie matematyczne oraz rozwiązywanie problemów. W pierwszym cyklu badano także umiejętność rozwiązywania problemu z wykorzystaniem nowych technologii.

Uczestnicy badania PIAAC odpowiadają także na pytania ankietowe dotyczące ich wykształcenia, aktywności edukacyjnej, sytuacji na rynku pracy oraz opinii i postaw wobec kształcenia. Dodatkowo pytani są o to, jak wykorzystują swoje umiejętności w codziennym życiu i pracy".

Warto dociekać powodu uczestniczenia naszego kraju w tych badaniach, bo nie mają one powszechnego charakteru wśród członków OECD. Opublikowane założenia są słuszne, bowiem obiecuje się, że:

"Wyniki badania PIAAC pomogą ulepszyć politykę i programy rozwoju umiejętności potrzebnych do dobrego funkcjonowania w życiu codziennym i zawodowym, np. programy szkolne czy programy szkoleniowe. Wyniki PIAAC pomogą zrozumieć, jak radzą sobie mieszkańcy Polski w porównaniu z innymi krajami i, dzięki tej wiedzy, lepiej przygotować się do udziału w globalnej gospodarce".

W Polsce za realizację badania odpowiadało w latach 2021-2023 Ministerstwo Edukacji i Nauki, które zleciło jego przygotowanie i przeprowadzenie Instytutowi Badań Edukacyjnych (IBE). To w IBE za nadzór nad realizacją badania odpowiadał Zespół Badań Międzynarodowych obejmując w składzie m.in.: dr. Michała Sitka jako krajowego koordynatora badania (NPM); dr. hab. Artura Pokropka w roli analityka danych i dr Elżbietę Barbarę Ostrowską jako ekspertkę ds. zadań. 

Wylosowanym do udziału w badaniu osobom między 16 a 65 rokiem życia zapewniono, że otrzymają bon zakupowy o wartości 50 zł a nawet mogą dodatkowo wziąć udział w loterii, w której do wygrania będą nagrody w wysokości od 100 do 800 złotych. Wprawdzie nie wiadomo, jaki kot jest w worku, ale ... na tego typu procedury stać tylko niektóre instytucje państwowe. 

IBE-PIB po zmianie władz w 2024 roku zapewnia m.in., że  prowadząc badania międzynarodowe zmienia oświatę i uczenie się przez całe życie". To postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest, a więc czy w/w eksperci dokonali analiz zgodnie z tym celem.   Nic z tych rzeczy. Zapłacono polskim analitykom za dwa raporty, ale bez jakiegokolwiek odniesienia do powyższego celu. 

Raport IBE pokazuje dane o bardzo niskiej pozycji Polski w świetle badań PIAAC - 2023 (236 literacy, 239 numeracy, 226 APS),  jedną z najsłabszych w OECD,a zatem na poziomie deskryptywnym raport jest poprawny. W obu raportach IBE nie ma ani jednego fragmentu, który analizowałby PIAAC jako rezultat długofalowej skandalicznej polityki oświatowej państwa. 

Skoro  w IBE-PIB najważniejsze staje się dokumentowanie danych na podstawie różnych badań międzynarodowych, ale nie docieka się powodów, dla których są one rzeczywiście kompromitujące polską politykę oświatową, fatalne zarządzanie edukacją przez MEN, to pozoruje się sens prowadzenia tego typu badań. Nie wyprowadza się  z tych badań pedagogicznych wniosków!  



(źródło: Sitek, M., Pokropek, A., Penszko, P., Chyl, K., Haman, J. (2024, s. 10). 

 

Co to za instytut badawczy, który wydaje dwa raporty pozbawione wniosków dla sprawujących władzę i dla społeczeństwa, które pokrywa bardzo wysokie koszty tej diagnozy? Dane PIAAC-2023 są oderwane od historii zmian w systemie szkolnym, jakby kompetencje dorosłych powstawały w próżni, a nie w konkretnym, destabilizowanym systemie edukacyjnym. Kiedy sięgniemy do oryginalnego Raportu OECD, to zobaczymy, jakim językiem mówi się w nim i w polskim przekładzie o tych samych danych. Różnica pojawia się bowiem nie na poziomie statystyki, lecz na  poziomie języka interpretacji danych, zakresu odpowiedzialności oraz tego, co uznaje się za „polityczne”, a co za „odpaństwowione, rzekomo neutralne”. 

 

W raportach OECD (Skills Outlook, Reader’s Companion, analizy PISA–PIAAC) pojawiają się regularnie pojęcia i ramy takie jak policy learning (uczenie się polityk), institutional capacitysystem coherencelong-term outcomes of education systemsgovernance of skills systemsOECD wiąże kompetencje dorosłych z trajektorią państwa (institutional driverspolicy designsystem reform trajectories), analizuje ciągłość reform, pyta, czy system potrafi się korygować. Dane są narzędziem do pytania, jak działa państwo jako organizm uczący się? Dla IBE  sprawcą fatalnych wyników są uwarunkowania społeczno-demograficzneczynniki zewnętrzne. Odpowiedzialność za to przechodzi z systemu polityki oświatowej na nieokreślony kontekst. 

Raport IBE PIAAC 2023 konsekwentnie używa języka demograficznego („wiek”, „wykształcenie”, „kapitał kulturowy”), psychometrycznego („motywacja”, „zaangażowanie respondentów”), neutralno-adaptacyjnego („zmiany technologiczne”, „globalne wyzwania”). Nie pojawiają się natomiast takie kategorie, jak państwo jako aktor uczący się, władza publiczna jako podmiot odpowiedzialny oraz ciągłość lub niszczenie ustroju szkolnego. Szkoła i system edukacji nie są la statystyków IBE aktorami, bo on są tłem. Państwo, MEN nie pojawia się w opisie, mimo że PIAAC dotyczy efektów ich działań. 

O ile autorzy raportu OECD dociekają, dlaczego w niektórych krajach motywacja i zaufanie do badań publicznych są wyższe? to IBE poprzestaje na stwierdzeniu, że tacy byli respondenci. Zaufanie instytucjonalne zostało przez nich zredukowane do cech jednostek. W raportach OECD reformy szkolne są przedmiotem analizy, porównuje się ich ciągłość, tempo, logikę. W raportach IBE reformy nie istnieją jako proces historyczny, nie ma odniesień do likwidacji gimnazjów, chaosu programowego i niszczenia cykli doskonalenia nauczycieli oraz kultur szkolnych. Dane prezentowane przez IBE zostały odcięte od decyzji politycznych, które są współsprawczymi najgorszych wyników badanych wśród 32 państw OECD.

Na tym też polega manipulacja danymi z tych badań przez kadry IBE-PIB, które celowo ograniczają pola interpretacji, wykluczają kwestie ustrojowe, redefiniują problem jako „społeczny”, a nie „państwowy, polityczny”. Widać klasyczny mechanizm manipulacji, który polega na tym, że im bardziej „neutralny” jest język raportu, tym mniej widoczna jest w nim odpowiedzialność władzy. Istotą takiego podejścia jest ochrona ministerialnej deformy. 

Raport IBE nie tyle „ukrywa” państwo, ile konstruuje język, w którym państwo nie musi się tłumaczyć. W zestawieniu z raportami OECD widać wyraźnie, jak wiedza międzynarodowa zostaje „rozbrojona politycznie” na poziomie krajowym, jak PIAAC traci potencjał krytyki państwa, a zostaje sprowadzony do opisu deficytów obywateli.

Kadry IBE - PIB tworzą raporty z badań międzynarodowych językiem neutralności politycznej. Neutralne dane, neutralny język, neutralna metodologia brzmią, jak gwarancja rzetelności. W praktyce jednak neutralność bywa najskuteczniejszą formą ochrony władz MEN przed odpowiedzialnością, w tym przypadku za fatalną politykę oświatową. 

Depolityzacja wiedzy o wykształceniu i kompetencjach Polaków jest groźna nie dlatego, że fałszuje dane, ale ze względu na zamykanie debaty o polityce oświatowej państwa. Jeśli bowiem nie pyta się o to, czy rządzący potrafią i chcą się uczyć, czy reformy mają ciągłość, czy szkoła jest chroniona przed destrukcją polityczną, to edukacja przestaje być dobrem wspólnym, a staje się statystyką. Władze MEN, które chowają się za neutralnym językiem raportów, nie muszą się tłumaczyć przed społeczeństwem.

  

30 grudnia 2025

Manipulacyjna retoryka IBE-PIB

 



Jednym z najbardziej krytycznych wniosków PIAAC dla Polski jest niski udział dorosłych w kształceniu formalnym i pozaformalnym, szczególnie niski wśród osób o niskich kompetencjach. Potwierdza to mechanizm samowykluczenia, w efekcie którego osoby najbardziej potrzebujące dokształcania, najrzadziej w nim uczestniczą, a to zjawisko utrwala kompetencyjną polaryzację rynku pracy. 

   Raport IBE wielokrotnie podkreśla niską motywację respondentów, problemy z doborem próby, a także niedoszacowanie wyników. Wymienione zastrzeżenia metodologiczne pełnią tu jednak funkcję amortyzatora odpowiedzialności systemowej płatnika badań i zwierzchnictwa MEN wobec IBE. Nie pada bowiem pytanie, dlaczego właśnie w Polsce motywacja była niska? Czy brak zaufania do państwa i instytucji publicznych nie jest elementem tego problemu? OECD w innych krajach łączy zaangażowanie respondentów z kulturą instytucjonalną, zaś IBE tego nie uwzględnia. Czyżby nie chciano tego dostrzec?  

   Polska ma relatywnie wysoki poziom formalnego wykształcenia, ale umiarkowany i nierówny poziom realnych kompetencji dorosłych. Widać wyraźnie rozbieżność między posiadanymi przez Polaków dyplomami a faktycznymi kompetencjami, między absolwentami kształcenia ogólnego i zawodowego młodymi a starszymi osobami, między centrami a peryferiami, generując jedno z kluczowych wyzwań edukacyjnych i cywilizacyjnych, które lekceważone są przez kolejne rządy, w tym także obecną formację polityczną.

 Co z tego, że najwyższe wyniki są wśród zdiagnozowanych w wieku 16-24 lat absolwentów ogólnodostępnego szkolnictwa, skoro i tak rzekome osiągnięcia w badaniu lokują ich na przedostatnim miejscu wśród wszystkich uczestniczących w tym badaniu z innych krajów? Ewidentnie jest widoczna a przemilczana przez autorów raportu IBE-PIB, dysproporcja w kompetencjach po opuszczeniu przez młodych dorosłych systemu szkolnego. 

Wyniki badań PIAAC pokazują, że w Polsce kompetencje nie są systematycznie podtrzymywane, a spadek umiejętności wraz z wiekiem życia jest szybszy niż w większości krajów, w tym państw nordyckich. Edukacja dorosłych nie kompensuje efektu starzenia się zdobytych w szkole kompetencji. Innymi słowy Polska szkoła jakoś uczy, ale państwo nie uczy dalej. To fundamentalne pęknięcie między wynikami PISA a PIAAC. 

Z PIAAC wynika, że wielu dorosłych Polaków nie używa w pracy kompetencji zdobytych w szkole,  zwłaszcza w sektorach niskopłatnych i rutynowych, co prowadzi do dezaktywacji poznawczej (skills atrophy), a więc kompetencje nieużywane zanikają szybciej niż kompetencje nigdy niezdobyte. Znaczna część dorosłych nie posiada kompetencji rozwiązywania problemów w środowisku cyfrowym, a wielu w ogóle nie podjęła się testu komputerowego, co oznacza, że luka cyfrowa w Polsce nie jest już efektem szkoły, lecz braku uczenia się po szkole.  

Najbardziej wymownym wskaźnikiem braku uczenia się jest sposób, w jaki władze MEN traktują nauczycieli. W społeczeństwie i państwie uczącym się nauczyciel jest nośnikiem wiedzy instytucjonalnej, kulturowej, współtwórcą reform, partnerem w procesie zmiany. W Polsce nauczyciel bywa przedmiotem podejrzliwości, adresatem sprzecznych oczekiwań, kosztem budżetowym i problemem wizerunkowym. Władza, która nie ufa nauczycielom, nie ufa też własnej szkole, a skoro tak, to nie jest zdolna uczyć się od nich czegokolwiek. 

Polityka doskonalenia Polaków w zakresie uczenia się przez całe życie to polityka resetów, oparta na założeniu, że „wdrażany przez poprzednią formację polityczną  system edukacyjny był błędny z definicji”. Skutkiem tego jest zerwana ciągłość kadr nauczycielskich i pedagogicznych, utrata pamięci instytucjonalnej, demotywacja nauczycieli oraz chaos normatywny dla uczniów i rodziców. 

W analizach OECD często wskazuje się na konieczność lifelong learning, podczas gdy w Polsce mamy do czynienia z czymś głębszym kryzysowo, bo z przerwaniem ciągłości samego systemu szkolnego jako instytucji publicznej, z uczeniem się w kolejnych latach życia nie po to, by mieć kolejne certyfikaty, dyplomy (m.in. typu "collegium tumanum" czy temu podobnych pseudoakademickich placówek). Wyniki PIAAC oznaczają brak kumulacji doświadczenia instytucjonalnego, brak uczenia się w Polsce systemu oświatowego na własnych błędach. Permanentne „deformy” zastępują (samo-)doskonalenie, (samo-)kształcenie. Bez stabilnej polityki oświatowej nie da się zbudować stabilnego i efektywnego uczenia się także osób dorosłych. 

Szkoła stała się w Polsce narzędziem „przywracania ładu” albo „walki z przeszłością”, miejscem rozstrzygania konfliktów, których nie potrafi rozwiązać polityka dorosłych, zakładnikiem narracji „odzyskiwania” i „unieważniania”. Państwo zajęte walką o symbole nie ma zdolności refleksyjnej. Nic dziwnego, że w tej sytuacji reformy szkolne w Polsce pełnią funkcję legitymizacji nowej władzy, zerwania z poprzednikami i mobilizacji własnego elektoratu. Państwo, które reformuje się przez negację, nie sprzyja uczeniu się przez całe życie, bo ono się tylko przemieszcza z jednego krańca na drugi.

Wyniki badań PIAAC pokazują, co się dzieje w Polsce, gdy system szkolny przestaje być przewidywalny, gdy nauczyciele tracą sens inwestowania w długofalowy rozwój a szkoła przestaje być instytucją zaufania publicznego. W tym sensie raport PIAAC nie jest tylko zbiorem danych o najniższych kompetencjach Polaków w wieku 16-65 lat, ale jest też raportem o bylejakości naszego państwa i wtórnej oraz funkcjonalnej analfabetyzacji będącej przedmiotem diagnozy części społeczeństwa.

Rozpoznawalna różnica między uczeniem się a brakiem adekwatnego reagowania władz oświatowych decyduje o tym, czy edukacja staje się czynnikiem rozwoju czy wypalenia autoedukacyjnego, łupem politycznym dla kolejnej ideokracji czy państwem, którego obywatele nie chcą lub nie potrafią się uczyć.

W Polsce jednak szkoła nie jest lustrem, w którym państwo się przegląda, ale raczej jest ekranem projekcyjnym, na który kolejne władze rzutują własne wyobrażenia, interesy, lęki i ambicje partyjne. W tym przejawia się zasadnicza różnica między społeczeństwem uczącym się a państwem, w którym edukacja jest mu narzucana nieudolnie i niekompetentnie.  

W raporcie IBE nie znajdziemy nieprawdziwych danych. Z faktami się nie dyskutuje, co jednak nie oznacza, że nie należy ich interpretować! Manipulacja autorów tego raportu polega na ramowaniu interpretacyjnymselekcji akcentówprzesunięciu odpowiedzialności oraz prewencyjnym rozbrajaniu krytyki państwa. Tak wygląda klasyczny mechanizm instytucji podporządkowanej resortowi, która musi dostarczyć danych, ale takich, które nie uruchomią krytyki MEN jako decydenta. 

Polski raport PIAAC informuje o silnym spadku u osób dorosłych kluczowych kompetencji wraz z wiekiem ich życia. Potwierdzają to szczególnie niskie wyniki w grupie 45–65 r.ż. oraz duże różnice międzypokoleniowe. Jak to wykorzystują autorzy raportu IBE-PIB? Przesuwają akcent na „efekt starzenia się”, „strukturę demograficzną Polski” oraz „obiektywne procesy biologiczne i kohortowe”. Dlaczego to sprzyja manipulacji? Ministra może powiedzieć, że fatalne wyniki nie są następstwem polityki resortu, państwa, wojny polsko-polskiej, doktryny etatystycznej władz politycznych, ale starzejącego się społeczeństwa.

Stosuje się też w neutralizacji danych psychologiczny wentyl bezpieczeństwa, czego klasycznym przykładem jest właśnie kolejny raport IBE, wskazujący na niższe zaangażowanie Polaków w test, możliwe „zaniżenie wyników” i problemy z motywacją do udziału, czego to badanie nie diagnozowało. Jak to działa politycznie? Ministra może powiedzieć, to Polacy zaniżyli wyniki, więc raport jest nieadekwatny do rzeczywistego poziomu wiedzy i kompetencji Polaków, zatem to nie system oświatowy, ale ich mentalność odpowiada za niskie wyniki.

Badania PIAAC wykazują bardzo niski poziom adaptive problem solving, wysoki odsetek osób, które nie podjęły testu komputerowego, ale autorzy IBE-PIB usprawiedliwiają je „wykluczeniem cyfrowym”, „brakami infrastrukturalnymi”, „trudnościami adaptacyjnymi osób starszych”. Widać, jak pojmowanej niezależności sprzyja rejestr danych z badań.  

Ministra może powiedzieć, że trzeba w związku z tym doposażyć szkoły i seniorów w sprzęt elektroniczny”, ale już nie przyzna, że system edukacji nie nauczył korzystania z technologii cyfrowej, że państwo nie stworzyło infrastruktury uczenia się dorosłych oraz że szkoła była przez lata skupiona na testach, a nie na rozumieniu treści. Problem zostaje zatem zredukowany do techniki, a nie rzeczywistych uwarunkowań danych kompetencji.

IBE-PIB znajduje się w szczególnej pozycji, bowiem produkuje dane (PISA, PIRLS, TIMSS, PIAAC itd.), interpretuje je krajowo, doradza ministrowi, zarządza procesami reformy. W teorii brzmi to racjonalnie. W praktyce tworzy koncentrację epistemicznej władzy, w której ten sam podmiot jest jednocześnie producentem wiedzy, jej tłumaczem i operatorem zmiany systemowej. W tym układzie „neutralność” przestaje być cnotą, a staje się techniką unikania odpowiedzialności politycznej i zaprzecza wiarygodności naukowej. Nauka bowiem to nie tylko opis danych.

Neutralność wobec wskaźników sugeruje depolityzację skutków decyzji władzy. Kiedy IBE-PIB stwierdza (implicite): „PISA pokazuje X”, „TIMSS wskazuje Y”, „wyniki są złożone”, to nie mówi, które decyzje MEN doprowadziły do tego stanuktóre reformy pogorszyły lub poprawiły wynikijakie alternatywy były ignorowane. Nie ma w tym ostrożności naukowej, gdyż jest to zawieszenie relacji między wiedzą a władzą. W efekcie wskaźniki nie ograniczają polityków, nie stają się podstawą rozliczenia, pozostają „tłem”, nie kryterium decyzji. 

Kluczowy paradoks polega na tym, że instytucja, która nie może siebie zakwestionować ponieważ realizuje badania międzynarodowe, odpowiada za ich metodologiczną poprawność, generuje strukturalny konflikt epistemiczny: jak ostro krytykować politykę edukacyjną, skoro jej skutki są mierzone przez instytucję, która z tą władzą polityczną współpracuje. W rezultacie krytyka zostaje „zmiękczona”, interpretacja staje się ostrożna do granic beztreściowości, wskaźniki przestają być narzędziem presji, a stają się elementem stabilizacji narracji władzy instrumentalizując wiedzę bez potrzeby fałszowania danych. Wystarczy zatrudnić w radzie naukowej profesorów czy doktorów, by asekurować się przed naukową krytyką. 

Jak to wzmacnia populizm MEN?  Populizm MEN nie musi kwestionować wyników PISA, PIAAC, PIRLS itp. podważać metodologii, atakować ekspertów. Wystarczy, że przejmie ich język rzekomej neutralności, powoła się na „złożoność wyników”, i ogłosi kolejne fazy badań. IBE-PIB, zachowując pozorną neutralność, dostarcza populizmowi legitymacji eksperckiej, braku konfliktu poznawczego, uspokajającej narracji ciągłości. To dlatego mamy do czynienia nie z konfliktem MEN–eksperci, lecz z symbiozą epistemiczną.

Dlaczego to jest populizm, a nie technokracja? Technokracja wiąże dane z decyzjami, pokazuje koszty, wskazuje winnych i odpowiedzialnych. Populizm administracyjny utrzymuje dane w stanie zawieszenia, stwierdza, że coś jest skomplikowane, chroni decydentów przed rozliczeniem. Neutralność IBE-PIB wobec własnych wskaźników nie burzy władzy, nie tworzy ryzyka politycznego, nie zmusza jej do korekty, a to jest definicyjna cecha populizmu w wersji instytucjonalnej. 

W świetle teorii Pettita, jeśli jedna instytucja może jednocześnie produkować wiedzę, interpretować ją i monitorować reformy, bez możliwości skutecznego zakwestionowania jej narracji, to mamy do czynienia z dominacją epistemiczną. Nawet jeśli dane są rzetelne, badania międzynarodowe, a procedury poprawne.  Dominacja polega na możliwości arbitralności, a nie na jej nadużyciu. Czyżby w grę wchodziły jedynie interesy ekonomiczne i polityczne? 

(slogan na platformie IBE-PIB)

Tak oto IBE-PIB zachowując rzekomą „neutralność” wobec własnych wskaźników, pełni funkcję amortyzatora populizmu MEN. Nie dlatego, że chce manipulować, że jest politycznie stronniczy, lecz dlatego, że nie oddziela roli badacza od roli aktora reformy, nie wprowadza konfliktu poznawczego do sfery publicznej, nie dopuszcza alternatywnych, krytycznych interpretacji jako równorzędnych. Instytucja diagnozująca edukację nie może zarządzać jej reformą, bo wtedy wiedza przestaje ograniczać władzę, a zaczyna ją chronić. Każdy, kto w tym uczestniczy, zdradza wartości nauki na rzecz legitymizacji deformacji oświatowej polityki publicznej i kształtowanie w społeczeństwie fałszywej świadomości.  

 


29 grudnia 2025

Ukryty program deformy w edukacji obywatelskiej w Polsce






Oś sporu o edukację obywatelską w Polsce od 2024 roku nie dotyczy tego, czy wychowywać do demokracji, lecz w jaki sposób to czynić, w jakim zakresie, i czy szkoła nie naruszy granicy neutralności światopoglądowej. Można go sprowadzić do trzech napięć:

1.    edukacja obywatelska vs. indoktrynacja polityczna,

2.    kompetencje obywatelskie vs. aktywizm,

3.    neutralność szkoły vs. formowanie postaw publicznych.

W tej perspektywie edukacja obywatelska nie powinna polegać na wprowadzaniu uczniów w bieżące spory polityczne, lecz na kształtowaniu kompetencji uczestnictwa w sferze publicznej poprzez doświadczenie współdziałania, komunikacji i odpowiedzialności począwszy przede wszystkim od ich obecności w szkole. Tak rozumiana edukacja pozwala odróżnić wychowanie obywatelskie od aktywizmu politycznego, a jest to rozróżnienie kluczowe dla współczesnych debat o roli szkoły nie tylko w Polsce, ale każdym kraju demokratycznym.

W sytuacji hegemonii w polityce oświatowej jednej formacji ideowej edukacja obywatelska jako kształcenie do partycypacji publicznej bardzo łatwo przekształca się w edukację do reprodukcji aktualnej konfiguracji władzy symbolicznej. Już Karl Popper zwracał na to uwagę, że fundamentalny warunek społeczeństwa otwartego nie może być ignorowany.  Nie wystarczy mówić o demokracji i edukować o demokracji czy nawet do demokracji. Warunkiem społeczeństwa otwartego jest realna możliwość krytyki dominującej narracji, konkurencja wizji dobra wspólnego oraz odwracalność rozstrzygnięć natury społeczno-politycznej.

Jeśli sfera publiczna jest monologiczna, premier a w ślad za nim minister edukacji normatywnie określa, co jest „demokratyczne”, to wyklucza alternatywne języki np. konserwatywne, republikańskie, religijne. Nie ma wówczas sfery publicznej w sensie Poppera, lecz sferą uznaniową, nawet jeśli władze posługują się językiem demokracji. W takiej sytuacji „edukacja obywatelska” nie uczy krytycznej partycypacji, wbrew deklaracji MEN, lecz w sposób skrywany przed społeczeństwem oczekuje adaptacji nauczycieli i uczniów do wdrażania obowiązującego dyskursu ideologicznego.

Nawet przywołujący pedagogikę Johna Deweya nie wiedzą, nie rozumieją, że autor  szkoły demokratycznej nie przewidział w pełni, a czego doświadczamy z perspektywy XX i XXI wieku, że instytucje edukacyjne mogą zostać przejęte przez jedną dominującą wizję normatywną demokracji, która nie dopuszcza własnej krytyki. Wówczas szkoła nie jest laboratorium demokracji, lecz laboratorium socjalizacji ideologicznej. 

Najtrafniej uchwycił to Antonio Gramsci w swojej teorii hegemonii kulturowej wykazując, że władza hegemoniczna, która ukrywa przemoc kulturową, posługuje się edukacją jako kluczowym narzędziem stabilizacji porządku symbolicznego. W tym sensie edukacja obywatelska może być hegemoniczną praktyką, nawet jeśli odwołuje się do języka pluralizmu i demokracji. Obywatele, w tym rodzice uczniów i ich nauczyciele mają nie tylko nie dociekać, do jak pojmowanej demokracji ma edukować szkoła, ale też nie kwestionować uczestniczenia w sytuacji pozoru uspołecznienia.

Oto, dlaczego alternatywne wizje i praktyki demokracji są określane jako „niedemokratyczne”, a krytyka obowiązującej narracji jest delegitymizowana jako „antywartościowa”, albo antypaństwowa. W warunkach ideowej dominacji jednej formacji polityczno-kulturowej można co najwyżej uczyć kompetencji adaptacyjnych, konformistycznych, wprowadzać w obowiązującą narrację, kształtować „obywatela kompatybilnego” z aktualnym władztwem symbolicznym. 

Nie ma edukacji do społeczeństwa otwartego,  społeczeństwa wiedzy, lecz do społeczeństwa selektywnej otwartości, pozorowanej wolności, fikcyjnego pluralizmu. Jest natomiast edukacja obywatelska w określonym modelu demokracji, który jest adekwatny do aktualnego układu władzy symbolicznej (ideokratycznej), jaką od 1993 roku reprezentowały i nadal to kontynuują formacje rządzące w oświacie (rzekomo publicznej).

Demokracja bez realnego pluralizmu nie znika , ale zmienia język w przekazie publicznym i podręcznikowym. Edukacja obywatelska w takim kontekście nie uczy wolności, lecz jej dopuszczalnej wersji przez kolejną partię władzy.   Zwracam uwagę na punkt graniczny, w którym normatywne teorie demokracji zderzają się z realną strukturą władzy. 

Nie można twierdzić, że jest to wypaczeniem demokracji, lecz jej nowoczesną, stabilną formą, która sprowadza się do standaryzacji „warunków demokracji” przez władze państwowe, które tworzą rząd w wyniku wygrania wyborów parlamentarnych zgodnie z procedurami ustrojów demokratycznych. W polskiej wersji służy to delegitymizacji sprzeciwu jako „niedemokratycznego”, prywatyzacji alternatyw („jak się komuś nie podoba szkoła quasi publiczna, to może wysłać dziecko poza ten system, do edukacji domowej lub niepublicznej) i redukcji pluralizmu do formalnego istnienia opozycji parlamentarnej. 

Politykę oświatową ministerialni urzędnicy mają wykorzystywać przede wszystkim do walki z opozycją a nie wprowadzać rozwiązania odwołujące się do standardów ponadpartyjnie ujmowanego procesu kształcenia jako dobra wspólnego, ogólnonarodowego. Polskie społeczeństwo nie jest monistycznie światopoglądowe, a dzieci nie są własnością Kościoła, związków zawodowych, państwa z jego hegemoniczną partią władzy. 

Polskie społeczeństwo, w którym „public” uległo rozpadowi, a komunikacja została skolonizowana przez władzę ideokratyczną, doświadcza tego, że nawet partycypacja obywatelska jest w nim zakazana. Przypominam odmowę, blokady referendów przez kolejne rządy od czasu wprowadzania patogennych zmian ustrojowych w szkolnictwie. 

W tych sprawach konsekwentnie wetowali je premierzy za rządów AWS, SLD/PSL, PiS/LPR/Samoobrona, PO/PSL, PiS/Zjednoczona Prawica i obecnie KO.  To rządzący określają formy dopuszczalnego uczestnictwa obywateli w sprawach publicznych, w tym w edukacji szkolnej, bo one są zawsze czyjeś.

Jakby przewidywał taki scenariusz John Dewey, który pisał w The Public and Its Problems bardzo klarownie: „Public is eclipsed”, czyli że sfera publiczna może zniknąć, nie przestając formalnie istnieć. To, czego amerykański filozof i pedagog nie przewidział, to skali instytucjonalnej hegemonii, jakiej dziś doświadczamy w inżynierii społecznej ideokracji, która manipuluje świadomością społeczną wykorzystując do tego media, prawo, edukację i język propagandy.

 

28 grudnia 2025

Prawda, dobro i piękno. Pedagogika Katarzyny Olbrycht w czasach uproszczeń



Jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia współpracownicy Pani Profesor Katarzyny Olbrycht z Uniwersytetu Śląskiego - Wydziału Sztuki i Nauk o Edukacji w Cieszynie zorganizowali seminarium z okazji półwiecza pracy naukowej i dydaktycznej znakomitej Uczonej, której wkład w rozwój pedagogiki kultury i teorii wychowania estetycznego oraz pedagogiki ogólnej jest niezwykle cenny, a co ważne - ponadczasowy. 

 

Niestety, nie mogłem osobiście uczestniczyć w spotkaniu z Jubilatką, toteż nie mogę podzielić się tym, o czym mówiła w trakcie tego seminarium. Na szczęście współpracowniczki i wypromowane przez Panią Profesor kontynuatorki Jej szkoły badawczej przygotowały tom, którego tytuł najlepiej oddaje zakres dociekań naukowych i metodologii badań humanistycznych prof. K. Olbrycht. 

 

W czasach deprecjonowania autorytetów, badania aksjologiczne, stanowiąc o trwałości cywilizacji i polskiej kultury, były i nadal są darem dla tych, którzy mieli czy aktualnie mają możliwość wsłuchania się w analizę i refleksję wybitnej pedagog. Wbrew pozorom, przybliżanie dziejów kultury, humanistycznej myśli kandydat(k)om do zawodu nauczycielskiego, pedagogicznego, ale i przyszłym artystom czy animatorom sztuki nie jest jedynie wprowadzaniem ich do świata idei, także absolutnych, transcendentnych wartości, ale także uwrażliwianiem na świat, który powinni pozostawić lepszym od zastanego przez nich "tu i teraz" czy "tam i kiedyś". 

Pedagogika nie jest nauką spokojną. Jej historia nie przypomina równomiernego marszu ku postępowi, lecz raczej serię powrotów, pęknięć i prób ponownego nazwania tego, co w wychowaniu najistotniejsze. Każda epoka czyta ją na nowo, dopisując własne lęki, nadzieje i złudzenia. W tej zmiennej przestrzeni myślenia szczególnie wyraźnie wybrzmiewa głos Profesor Katarzyny Olbrycht – głos konsekwentny, zakorzeniony w tradycji, a zarazem odporny na intelektualne mody.

Pedagogika Jubilatki wyrasta z przekonania, że wychowanie nie może być sprowadzone ani do technologii kształcenia, ani do neutralnych procedur. U podstaw procesu edukacyjnego zawsze stoi osoba – nie abstrakcyjny podmiot systemu, lecz człowiek zanurzony w świecie wartości. Prawda, dobro i piękno nie są w tej perspektywie ornamentem teorii, lecz jej osią konstrukcyjną. To one wyznaczają sens wychowania i nadają mu wymiar odpowiedzialności.

Szczególne miejsce w dorobku Profesor Olbrycht zajmuje pedagogika kultury i refleksja nad wychowaniem estetycznym. Sztuka jawi się tu nie jako narzędzie dydaktyczne, lecz jako przestrzeń formowania wrażliwości i sumienia. Edukacja estetyczna staje się drogą ku temu, co przekracza użyteczność i doraźność – ku doświadczeniu sensu. W czasach pośpiechu i uproszczeń jest to głos wymagający, a zarazem niepokojąco aktualny.

Autorska koncepcja wychowania zorientowanego na osobę, inspirowana antropologią Karola Wojtyły, odsłania jeszcze jeden wymiar tej twórczości: nieufność wobec relatywizmu i pozornej neutralności aksjologicznej. Profesor Olbrycht nie pytała jedynie o to, jak wychowywać, lecz przede wszystkim kim musi być wychowawca, by móc brać odpowiedzialność za wprowadzanie młodych ludzi w świat wartości. Jej badania nad świadomością aksjologiczną nauczycieli ukazywały zarówno potencjał, jak i kruchość tego zadania.

Nie sposób mówić o Jej dorobku, pomijając wymiar mistrzowski. Styl pracy naukowej, który łączył rygor metodologiczny z duchową dyscypliną, kształtował całe pokolenia pedagogów. Uczniowie Profesor Olbrycht uczyli się nie tylko teorii wychowania, lecz także kultury myślenia – cierpliwego, odpowiedzialnego, wolnego od intelektualnej pychy.

Jej teksty – klarowne, precyzyjne, a zarazem nasycone humanistyczną wrażliwością – pozostają świadectwem przekonania, że pedagogika jest formą troski o człowieka. W tym sensie dorobek Profesor Katarzyny Olbrycht nie zamyka się w historii dyscypliny. Jest zaproszeniem do myślenia o wychowaniu jako przestrzeni sensu, a nie jedynie skuteczności.




Tom Jubileuszowy: https://www.wydawnictwoscriptum.pl/o-pieknej-potrzebie-do-wzrastania-w-czlowieczenstwie-p-525.html




       
      

 

27 grudnia 2025

Gdy uczony jest mistrzem



W grudniu 2025 roku ukazała się praca, obok której nie sposób przejść obojętnie. Mam na myśli imponującą objętością i wagą merytoryczną księgę jubileuszową pod redakcją Wiesława Partyki: Człowiek. Wspólnota. Dziedzictwo. Księga jubileuszowa prof. Mariana Surdackiego (Lublin 2025). To tom niezwykły — liczący 1026 stron — przygotowany przez współpracowników Jubilata z Instytutu Pedagogiki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II jako dar dla uczonego, którego obecność w polskiej humanistyce od dekad wyznacza standardy rzetelności, cierpliwości badawczej i intelektualnej uczciwości.

Już sam tytuł księgi trafnie oddaje to, co w dorobku Profesora Mariana Surdackiego jest najważniejsze: koncentrację na człowieku rozumianym nie w izolacji, lecz zawsze w relacji — zakorzenionym we wspólnocie i zanurzonym w dziedzictwie kulturowym. To perspektywa dziś szczególnie cenna, a jednocześnie coraz rzadsza w świecie nauki podporządkowanej wskaźnikom i pośpiechowi.

Część biograficzną tomu otwiera artykuł Wiesława Partyki, który prowadzi czytelnika przez drogę życia i pracy naukowej Profesora Surdackiego. Jest to opowieść o formacji intelektualnej, która nie była dziełem przypadku: studia na KUL-u, kontakt z mistrzowską szkołą wybitnych historyków nurtu personalizmu chrześcijańskiego — Jerzego Kłoczowskiego, Stanisława Litaka, Teresy Kukołowicz, Piotra Gacha — oraz roczny staż naukowy na Uniwersytecie „La Sapienza” w Rzymie. Czytając ten fragment, trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z biografią uczonego formowanego przez dialog, spotkanie i wymagających nauczycieli.

Opanowanie języka włoskiego okazało się dla Profesora Surdackiego czymś więcej niż narzędziem komunikacji. Stało się kluczem do świata włoskiej humanistyki i kultury, do relacji z takimi badaczami jak Gabriele De Rosa, Mario Rosa, Isa Lori Sanfilippo, Luigi Fiorani, Claudio Schiavone, Alberto Monticone, Luciana Rita Angeletti czy Luisa Cardilli. Był to również czas spotkań z elitami polskiej emigracji we Włoszech — Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, Janem i Wandą Gawrońskimi, Janem Nowakiem-Jeziorańskim, hrabiną Karoliną Lanckorońską — oraz doświadczeń szczególnych, jak osobiste audiencje u papieża Jana Pawła II. Te wątki biograficzne przypominają, że nauka bywa także przestrzenią spotkań o wymiarze egzystencjalnym i moralnym.

Prowadząc badania w Polsce i we Włoszech, Profesor Surdacki na długo przed wejściem naszego kraju do Unii Europejskiej budował realne mosty współpracy międzynarodowej. Publikował po polsku, angielsku i włosku, nie z potrzeby prestiżu, lecz z przekonania, że wiedza — jeśli ma mieć sens — powinna krążyć ponad granicami. Skala jego dorobku robi wrażenie: 386 publikacji, w tym osiem monografii autorskich i pięć tomów zbiorowych pod jego redakcją. Do tego dwanaście wypromowanych doktoratów, 177 prac magisterskich, liczne recenzje doktoratów i habilitacji oraz udział w postępowaniach profesorskich. Są to liczby, które jednak nie przesłaniają tego, co najważniejsze — konsekwencji i spójności badań.


Wyjątkowość pracy Profesora Surdackiego polega na umiejętnym łączeniu perspektywy chronologicznej i problemowej w badaniach nad nowożytną historią społeczną, historią wychowania, opieką społeczną, szpitalnictwem i zjawiskiem pauperyzmu. 

Istotne miejsce zajmują w jego dorobku monografie poświęcone instytucjom dobroczynno-charytatywnym, dziejom miast oraz regionalizmowi. To historia „bliska ludziom” — wrażliwa na los najsłabszych, a zarazem osadzona w solidnym warsztacie źródłowym.

Sam tom jubileuszowy — przygotowany profesjonalnie i z dużym wyczuciem estetycznym — zawiera teksty 78 autorów z całej Polski oraz kilku uniwersytetów włoskich. Każdy z nich wnosi cząstkę własnych badań jako formę naukowego hołdu historykowi oświaty. Jak pisze redaktor tomu, publikacja ta jest „niezaprzeczalnym wyrazem wielkiego uznania dla dotychczasowych osiągnięć i pozycji naukowej Profesora”, a jej interdyscyplinarny charakter czyni ją cennym źródłem wiedzy dla studentów, doktorantów i młodych badaczy.

Nie będzie im łatwo dorównać Profesorowi Marianowi Surdackiemu — pedagogowi, historykowi oświaty i badaczowi dziedzictwa kulturowego. Jestem jednak przekonany, że także dzięki lekturze tej księgi zrozumieją, jak wiele w tej profesji zależy od pasji poznawczej, cierpliwej pracy i odpowiedzialności. Prawdziwy etos uniwersyteckiego uczonego wyraża się bowiem nie tylko w publikacjach, grantach NCN, lecz także w trosce o studentów, o wspólnotę akademicką i o tych, którzy są najbliżej, o rodzinę i klarowny jako jednoznaczny świat wartości.

 

25 grudnia 2025

Wszyscy wszystkim ślą życzenia


 Udostępniam życzenia, które otrzymuję, a przecież są one także dla każdego, kto ma bezpośredni lub pośredni kontakt ze mną. Dziękuję za każde dobre słowo w czasach - niestety także - zakłamania, obłudy, ucieczki od wolności, zdrad i pozorów.  Miłosiernie pochylam się nad nimi, nad psychopatami, samooszukującymi siebie frustratami, zawistnikami. Nie będę ścigał ich sądownie, bo reprezentuję inną kulturę niż ci, którzy żyją z fałszowania rzeczywistości. 

Niech Święta będą czasem dobrych rozmów, śmiechu i odpoczynku, a Nowy Rok przyniesie mnóstwo świetnych pomysłów. Niech nadchodzące Święta przyniosą  Wam radość i ukojenie! Niech będą bezpieczne i utulne! Niech Moc Bożych Narodzin potwierdzi nam wszystkim, że Wiara, Nadzieja i Miłość to  fundament naszego społecznego istnienia! 






prajeme Vám požehnané a milostiplné vianočné sviatky. Nech čaro Vianoc, hojnosť lásky, zdravia, pokoja a šťastia Vás sprevádza aj v budúcom roku 2026.


✨


przyjmij proszę moje życzenie Bożego błogosławieństwa na każdy dzień, który ofiaruje Tobie i Waszej Rodzinie Trójjedyny Bóg, Zbawiciel Wszechmocny i Miłosierny

✨


Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą wiele nastrojowych chwil w rodzinnej atmosferze oraz refleksji dotyczącej minionego okresu (szczególnie trudnego w kontekście wojny za wschodnią granicą) i planów oraz nadziei na przyszłość. To czas wytchnienia, bliskości oraz obdarowywania siebie wzajem życzliwym, serdecznym słowem.

Pragnę złożyć życzenia nasyconych ciepłem, serdecznością oraz rodzinną i przyjacielską bliskością Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym roku zdrowia, (s)pokoju i nadziei na wszystko co budujące, dobre i oczekiwane.

 Życzmy sobie życzliwości dookoła, myśli i słów ufnych. Niech będzie to czas serdecznych spotkań, radości przeżywanej bezpiecznie w gronie najbliższych i prawdziwej nadziei, która odnawia siły, nadaje sens.  Niech te Święta upłyną w pełnej miłości atmosferze. 

Trwajmy w zdrowiu, sile, wytrwałości i zjednoczeniu. Spokojnych, pełnych ciepła i dobrych myśli Świąt oraz pomyślności w nadchodzącym Nowym 2026 Roku. Pokój ludziom dobrej woli! Oby wyzwania, które nowy rok przed nami postawi były na miarę naszych sił duchowych i fizycznych, mocy twórczej i sprawczej oraz dyspozycji czasowych.

✨

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia spokoju, miłości oraz wytchnienia od codziennego zgiełku. Niech ten czas będzie pełen ciepła i dobra, a nadchodzący Nowy Rok niech obfituje w inspiracje, owocne wyniki badań, twórcze odkrycia oraz energię do podejmowania nowych naukowych wyzwań. 

✨

najserdeczniejsze życzenia Świąteczne i Noworoczne - życzę zdrowia i tak potrzebnego dystansu do otaczającej nas rzeczywistości. W tych niezwykłych dniach niech w Państwa domach zagości radość ze spędzonych  wspólnie chwil, z obecności bliskich. Życzę wesołych Świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku - niech będzie lepszy od swojego poprzednika!


Drogim
Agnieszce i Bogusławowi Śliwerskim:


Przez okienną
ciszę dali
wiatr wciąż
niesie
wieść tę
miłą,
że Dzieciątko
Boże Dziecię
dziś się nam
tu narodziło


Z najlepszymi życzeniami 
Dana Mucha z mężem

 ✨

niech Nam się dobrze dzieje w Święta i nadchodzącym 2026 roku, bądźmy dobrej myśli o świecie, przyszłości i samych sobie,



z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia pragniemy złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia spokoju, zdrowia i wytchnienia od codziennych obowiązków. Niech ten świąteczny czas sprzyja refleksji, spotkaniom z Bliskimi oraz napełnia nadzieją i dobrą energią.

 ✨

Niech nadchodzący Nowy Rok przyniesie poczucie sensu w codziennej pracy, satysfakcję z podejmowanych działań oraz sprzyjające warunki do realizacji planów zawodowych.

 ✨

W tym  świątecznym czasie życzę Ci przede wszystkim spokoju, wewnętrznej harmonii i radości z rzeczy prostych, a zarazem najważniejszych. Niech  Boże Narodzenie i Nowy rok będą czasem dobrych spotkań, twórczych myśli i spełnionych planów, a także potwierdzeniem, że wiedza, mądrość i życzliwość, którymi tak hojnie się dzielisz, wracają ze zdwojoną siłą. 

 ✨

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim chwili prawdziwego resetu — bez deadlinów, recenzji i maili zaczynających się od „uprzejmie przypominam…”.

Niech kawa zawsze będzie ciepła, dane kompletne, a wyniki — istotne statystycznie (przynajmniej wtedy, gdy trzeba). Wesołych Świąt, dużo spokoju i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! 

Obraz zawierający tekst, list, menu, pismo odręczne

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.


Wszystkiego Dobrego, Nastrojowych, Spokojnych i Wesołych Świąt, owianych Aurą ich rewitalizującej oczywistości w nieoczywistości fides et radio.


najserdeczniejsze życzenia na nadchodzący świąteczny czas. Życzę Panu Profesorowi przede wszystkim zdrowia i pokoju w sercu.  Niech ten czas inspiruje do refleksji, życzliwości i solidarności ponad podziałami. Niech umacnia naszą determinację, by przeciwstawiać się strachowi i nienawiści oraz wybierać empatię, mądrość i człowieczeństwo, zwłaszcza wobec najbardziej bezbronnych.

 ✨

 

życzę wszystkim Państwu zdrowych, spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia, dużo życzliwości wokół i rodzinnego ciepła nie tylko na ten nadchodzący wyjątkowy czas! Oby ten zbliżający się 2026 rok przyniósł nam wszystkim nie tylko  nadzieję na pokój za naszą granicą, oby przyczynił się do trwałego wycieszenia niepokoju i lęków, obyśmy mieli możliwość spełniania marzeń i realizowania planów, obyśmy zachowali radość wspólnego działania i tworzenia rzeczy wielkich i zmagania się z codziennością!

 




z okazji Świąt Bożego Narodzenia pragniemy złożyć Panu najserdeczniejsze życzenia zdrowia, spokoju oraz niegasnącej radości. Niech ten wyjątkowy czas będzie pełen ciepła, życzliwości i wytchnienia od codziennych obowiązków, a nadchodzący Nowy Rok przyniesie spełnienie zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym.  Dziękujemy za niezwykłą życzliwość, ogromną wyrozumiałość oraz wrażliwość na potrzeby i problemy studentów. Pańska postawa, empatia i otwartość są nie tylko źródłem wsparcia, ale także inspiracją i motywacją do dalszego rozwoju. Życzymy wielu powodów do dumy, satysfakcji z pracy oraz nieustającej energii do dzielenia się swoją wiedzą i dobrem z innymi.


Życzę Państwu i Bliskim pokoju, radości, wszelkiego dobra i błogosławieństw, jakimi obdarza nas Czas Bożego Narodzenia. Niech to wyjątkowe Święto będzie źródłem nadziei spełnienia wszystkiego,
co szczęśliwe, a nadchodzący Nowy Rok przyniesie zdrowie, satysfakcję oraz pomyślność.


 

„A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.” Niech ta prawda o Bożej miłości napełni Twoje serce radością i pokojem w czasie świąt Bożego Narodzenia i przez cały rok. W tych uroczystych dniach składam najlepsze życzenia świąteczne.


  

 przesyłam również serdeczne życzenia wypełnionego radością, miłością i ciepłem. Najbliższych Świątecznego czasu. Niech nieśpiesznie wprowadzi nas w wypełniony dobrymi zdarzeniami, Nowy 2026 Rok.



Zbliżają się opłatkowe Święta Zimowe  (ze śniegiem bądź teź bez). Czas to na powinszowania i dostojeństwo magicznych rytuałów. Niechaj się więc się pomyślnie i po staropolsku darzy i darzy w Nowym Roku, w Waszych / Państwa domach. 

najlepiej życzyć czegoś, co dziś stanowi dobro najcenniejsze: czasu. Czasu na świętowanie. I jeszcze słowami Michała Łangowskiego dodam:

(…)
Gdy cały świat w neonach słów
A Ty nie wierzysz w ich spełnienie
Niech w sercu twym zagości znów
To pierwsze Boże Narodzenie
(…)

Zadaję sobie również pytanie, czego życzyć na Nowy 2026 rok? Może słowami "Życzeń noworocznych" autorstwa Jacka Chmielewskiego:

(…)
W nowym roku, białych żagli,
Tak wydętych dobrym wiatrem,
Byśmy zawsze żeglowali
Do archipelagu pragnień
(…)

Dobrego świąteczno-noworocznego czasu dla Was!


niech  zbliżające się święta Bożego Narodzenia będą pełne radości, harmonii i miłości płynących z pojawienia się Chrystusa w naszych sercach . 

 z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę świątecznej, miłej atmosfery,  która stanie się przestrzenią na odpoczynek, a Nowy Rok niech przyniesie pytania równie fascynujące jak odpowiedzi, inspirujące spotkania oraz satysfakcję z pracy, która pozostawia trwały ślad w umysłach kolejnych pokoleń studentów. Zdrowia, spokoju i wielu dobrych momentów w życiu zawodowym i prywatnym.

 


Niech nadchodzące Święta będą czasem wyciszenia, spokoju i dobrych emocji. Życzę chwil wytchnienia, pozytywnej energii oraz spokojnego, ciepłego świątecznego klimatu. W Nowym Roku życzę równowagi, sukcesów, satysfakcji z podejmowanych działań oraz wielu pomyślnych planów do realizacji



z okazji Świąt wytchnienia od codziennych obowiązków i ciepła spotkań z bliskimi. 
W Nowym Roku twórczej energii w pracy naukowej, satysfakcji z dzielenia się wiedzą, interesujących  dyskusji  oraz kolektywów, w których pasja  i profesjonalizm idą w parze z życzliwością i zrozumieniem. Zawsze  spokojnego nieba nad głową.


Życzę Wam i Waszym Bliskim, aby Święta Bożego Narodzenia były i mogły być radośnie przeżywane. Nowy Rok niech będzie nie tylko czasem spełnienia pomyślności osobistych i rodzinnych, ale także czasem tworzenia warunków do odpartyjnienia zmian oświatowych, o które tyle dziesiątków lat upominasz się - Drogi Bogusławie.  
Codziennie dociera do mnie Twój głos z w postaci wpisu blogowego i jestem pełna uznania dla Twojego dzieła popularyzacji oraz zabierania głosu w imieniu tych, którzy z różnym powodów nie chcą lub nie mogą go publicznie zabierać. Zdrowia i wytrwałości w kontynuowaniu dobrych i pięknych dzieł .

zdrowych, radosnych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia. Aby Światło z Betlejem uzdrawiało nasze serca, napełniało je pokojem i nadzieją. Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.

życzę aby Święta Bożego Narodzenia stały się czasem radości i rodzinnego szczęścia, miłość bliskich osób i pokoju serca. Nowy Rok niech przyniesie tylko dobre dni obfitujące w ludzką dobroć, szczęście i zdrowie, zaś najważniejsze marzenia niech się spełnią. Wszystkiego najpiękniejszego 



niech te Święta przyniosą spokój, ciepło i radość, a każdy wspólny moment napełni serce dobrem i ciepłem rodzinnym. Życzę Świąt pełnych bliskości i pięknego Nowego 2026 Roku.

Merry Christmas Eve

                                                        Dear Professor,

 On behalf of the National Academy of Educational Sciences of Ukraine and from me personally, please accept my sincere congratulations on Christmas and the New Year - 2026!

May the Christmas star illuminate your path and the New Year enter your life with light, goodness and peace, give new opportunities and the fulfilment of your most cherished dreams!

I wish you good health, creative inspiration. May luck accompany your affairs and undertakings, and your home be filled with joy, prosperity and love.

 With deep respect and gratitude for a long-standing cooperation, support and help to Ukrainians and Ukraine,

President of the NAES of Ukraine,

Academician of the NAS of Ukraine,

Academician of the NAES of Ukraine                                                                 

                                                                                                                                                   Vasyl KREMEN


vďaka za krásne prianie s bezchybnou slovenčinou! Želám tiež požehnané sviatky a aby vám betlehemská hviezda nielene zažiarila k radostným vianočným dňom , ale osvetlila 365 denné putovanie Novým rokom. 

pozwólcie mi życzyć wam spokoju i radości w okresie świąt Bożego Narodzenia. Życzę wam,  abyście czerpali radość z życia, byli zdrowi i mieli szczęśliwą rodzinę. A w Nowym Roku optymizmu i energii. 

Pan Jezus przyszedł na świat w Rodzinie.

On, który jest Bogiem i może mieć wszystko,
był zależny od swoich najbliższych.
Każdy z nas  potrzebuje  drugiej osoby,
dla której jest ważny i potrzebny.
W  świecie, w którym coraz więcej  rzeczy
jest  wirtualnych i sztucznych, pamiętajmy
w te Święta o tym, że człowiek 
ma dla drugiego człowieka wartość niezastąpioną i...
bądźmy dla innych.
Serdeczne życzenia radosnych i rodzinnych
Świąt Bożego Narodzenia
i Szczęśliwego Nowego Roku

Dovoluji si přát celé rodině požehnané Vánoce a vše dobré nechť Vás provází! 

życzymy spokoju w sercu, czasu na głębokie wyciszenie żeby móc w nim usłyszeć siebie i móc poczuć prawdziwą radość z Bożego Narodzenia, żeby nadzieja odnawiała się w Pana życiu i Pana najbliższych przez cały rok. Pięknych Świąt! Z wyrazami szacunku i świątecznymi pozdrowieniami


z okazji Świąt Bożego Narodzenia proszę przyjąć serdeczne życzenia wspaniałych, błogosławionych Świąt,  bliskości, miłości, radości z bycia razem. Niech magia Świąt Bożego Narodzenia towarzyszy Panu Profesorowi przez cały rok




DRODZY PRZYJACIELE,

RADUJMY SIĘ BOŻYM NARODZENIEM.

KTO SŁYSZY MELODIĘ ANIOŁÓW,

NIECH TAŃCZY DOOKOŁA CHOINKI,

TYM TAŃCEM WEJDŹMY W NOWY ROK PAŃSKI 2026.

NIECH BĘDZIE SZCZĘŚLIWY

I PRZYNIESIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO POKOJU

WSZYSTKIM LUDZIOM

TAK BLISKIM BOGU,

ŻE STAŁ SIĘ ON CZŁOWIEKIEM.



З нагоди наступаючого Різдва я хотів би висловити вам та вашим близьким свої найщиріші побажання – миру, здоров'я та доброї надії. Нехай цей особливий час принесе відпочинок від повсякденних турбот, зміцнить міжособистісні зв'язки та дозволить вам озирнутися на рік, що минає, з перспективою та вдячністю. Бажаю, щоб Різдво принесло у ваше особисте життя світло, яке зігріває, а не тьмяніє, радість, яка триває довше, ніж мить, і доброту, яка стає початком нового, кращого початку. Нехай Новий 2026 рік буде для вас часом процвітання. Веселого Різдва серед тиші ночі, у тіні Віфлеємських ясел, і щоб 2026 рік став для вас кращим! 

Wigilia urokiem wspomnień przemawia do duszy. Święto pokoju, miłości i zgody, gdy serca nasze pisali przodkowie „jak mają przebaczyć przebaczą, jeżeli o czem zapomnieć – zapomną” aby zespolić się w serdecznym braterskim uścisku…

Radosnych, pogodnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz nadziei w ubogacenie się w Nowym Roku `2026 roku – tym, co piękne, prawdziwe i dobre! w naszej codzienności,