Posty

Wyświetlanie postów z marca 31, 2023

Wielkanocne życzenia

Obraz
Jeżeli istnieje nieśmiertelność, to jest nią PAMIĘĆ, którą pozostawia po sobie człowiek w ludzkich sercach i umysłach. Wraz z rozpoczęciem  triduum paschalnego, a więc okresem  przygotowań do najważniejszego dla katolików święta Zmartwychwstania Pańskiego p rzekazuję na czas świętowania najserdeczniejsze życzenia, by ·         nadzieja była silniejsza niż śmierć, ·         umacniała się wiara w wartości transcendentne, ·         a miłość, prawda i dobro nie zanikały w naszej codzienności. Zdrowia i wszelkiej pomyślności w czasach wielostronnego ryzyka, spędzenia Świąt wśród Bliskich, w wiosennej aurze budzenia się życia i nadziei na oczekiwane zmiany     Alleluja!  Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!  Poniżej tylko wybrane życzenia od moich Przyjaciół:  Drahí, Nech Vám dnešné slniečko svieti na oblohe a srdce naplní lúčmi radosti, nech ...

FreeWolki, czyli literacki wybryk akademickiego pedagoga - mnemonika

Obraz
  Wydawało mi się, że FreeWolki to jedynie dowcipnie pomyślany tytuł zbioru aforyzmów, do których autor ma swobodny stosunek do różnych kwestii natury ludzkiej. Okazało się, że jest to bardzo mylące, gdyż minitomik nie jest zorientowany na sferę intymnej prywatności człowieka. Ta pojawia się w nim implicite, będąc wpisaną w coś, co sam określa jako pogranicze aforyzmu, haiku, sentencji, paremii czy apokryfu. Nie jestem literaturoznawcą, toteż o FreeWolkach będę pisał w nieco freewolnej stylistyce, dzięki czemu zostanę uwolniony od eksperckiego ciśnienia. Dla wielu mężczyzn, których poszukiwała  w piosence Danuta Rin, frywolność nie jest niczym złym. Żyjemy w czasach przyzwolenia w swojej prywatności na opowiadanie erotycznie (p-)odsmażanych dowcipów, robienie żartów z tej sfery ludzkiej natury, która znakomicie pozwala rozładować napięcie, sublimować kompleksy, odreagować od nierozwiązanych problemów czy sprzyjać rozwiązywaniu konfliktów.  Trzeba tylko wiedzieć,...

Dietetycy chcą mieć samorząd zawodowy

Obraz
  Przed nami święta Zmartwychwstania Pańskiego, które kończą zarazem okres postu, dlatego postanowiłem napisać o czymś, co pośrednio wiąże się ze spożywaniam przez nas posiłków, koncentrując uwagę na sprawach diety.  Jak wynika z badań naukowych specjaliści od dietetyki narzekają na: Ograniczony dostęp do dietetyka w ramach NFZ; Zbyt krótki czas wizyty; Zbyt dużą liczbę pacjentów w ciągu dnia; Brak zaangażowania pacjentów; Brak „prestiżu” zawodu dietetyka wśród innych zawodów medycznych i około medycznych. Dietetycy jako przedstawiciele coraz bardziej wyspecjalizowanej profesji zabiegają o to, by miała ona ustawowo uregulowany status. Dla nich jest ważne, by o tym, kto może być dietetykiem, a kto nie spełnia minimalnych wymagań, nie rozstrzygał wolny rynek, ani też politycy, związkowcy czy dziennikarze, ale specjaliści tej samej profesji.  Zbyt dużo jest zagrożeń i nieszczęść w wyniku nieprofesjonalnego wykonywania tego zawodu przez niektóre osoby. Konieczne jest ...

... wprawdzie wystarczy..., jednak wobec......., może być.... , ale muszą być.... . Nie jest pewne...

Obraz
  Pisze do mnie jeden z adiunktów, który  wysłuchał wykład u prof. Grzegorza Węgrzyna na temat postępowania o awans naukowy w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego. Przewodniczący Rady Doskonałości Naukowej stwierdził w dn. 13 marca br. w trakcie szkolenia kadr akademickich, że doktorzy muszą mieć poza posiadaniem głównego osiągnięcia naukowego jeszcze udokumentowaną pracę w przynajmniej dwóch jednostkach naukowych .  Do tego warunkiem jest, żeby nie pracowali jednocześnie w tym samym miejscu  (na filmie 1:20:00).  Wykład został opublikowany w formie prezentacji na portalu RDN, w dziale "Aktualności", skąd pochodzi powyższy slajd. Sądzę, że zapis i wypowiedź miały skrótowy charakter, bowiem pamiętam, jak Przewodniczący podawał przykład, że jeśli ktoś pracował naukowo np. w innej (publicznej lub prywatnej) uczelni czy instytucie, to jest to miernik spełnienia przez niego powyższego wymagania. Istotna jest w tym zapisie liczba mnoga, ale ta w ża...

"Stop mobbingowi na Politechnice Wrocławskiej"

Obraz
  Trudno jest zajmować stanowisko w sprawie, na temat której nie mam pełnych informacji z obu stron zaistniałego w uczelni konfliktu między kadrą akademicką a władzami uczelni, a jeszcze trudniej, gdy w grę wchodzą różnice postaw i zachowań wśród akademickiej kadry. Dopiero co pisałem o mobbingu wobec studentów pedagogiki specjalnej na Uniwersytecie Gdańskim.  Otrzymałem list od ojca pracownika naukowego Politechniki Wrocławskiej, do którego mam zaufanie. Wiem, że nie podejmowałby starań na rzecz upowszechnienia problemu, z którym nie mogą poradzić sobie pracownicy badawczo-dydaktyczni i dydaktyczni tak szacownej uczelni, gdyby nie był przekonany o zasadności ludzkich problemów. Poszerza się zatem katalog kryzysowych sytuacji w środowisku akademickim.  Pracownicy utworzyli "zrzutkę", by pozyskać pieniądze na złożenie w sądzie pozwu. Niech zatem ta instancja ustali, czy rzeczywiście doszło do mobbingu i kto ponosi za to odpowiedzialność. Być może, skoro nie są istotne kwes...

O wczesnej edukacji w kontekście zaspokajania specjalnych potrzeb rozwojowych dzieci

Obraz
              Dwa dni trwały w Słupsku na Akademii Pomorskiej obrady ogólnokrajowej, cyklicznej konferencji „WSPÓŁCZESNA PEDAGOGIKA WCZESNOSZKOLNA I PRZEDSZKOLNA", którą w bieżącym roku skoncentrowano na problematyce ZRÓŻNICOWANIA POTRZEB EDUKACYJNYCH. Każdorazowo organizatorzy z Instytutu Pedagogiki AP w Słupsku dbają o to, by nauczycielom przedszkolnym i wczesnoszkolnym zaproponować zarówno formy zajęć warsztatowych, jak i cykl wykładów, paneli dyskusyjnych. Nauka musi bowiem oświetlać praktykę, a praktyka sprzyjać dostrzeżeniu problemów, które powinny być przedmiotem badań podstawowych i stosowanych.       W części warsztatowej nauczyciele mogli poznać i doświadczyć m.in.: f ilozoficznego placu zabaw mgr Ewy Kosiedowskiej z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Redzikowie; egalitarnego projektu motywowania dzieci do aktywnego uczestniczenia w zajęciach sportowych (dr Jacek Kowalczyk); świata makramy (mgr Bożeny Kawalec ze Sz...

MIGRACJE SZKOLNE wstydliwym wskaźnikiem w polskiej oświacie

Obraz
  W badaniach oświatowych zwraca się uwagę przede wszystkim na to, co od kilkudziesięciu lat jest kluczowym dowodem realizacji przez szkoły założonych funkcji, jak:  1) realizacja obowiązku szkolnego przez dzieci w wieku 7-18 lat;  2) dostęp do edukacji publicznej; 3) jakość kadry nauczycielskiej;  4) realizacja programu kształcenia ogólnego;  5) finansowanie edukacji.       Przemilcza się, nie dostrzega, udaje, że nie ma zjawiska, które określamy mianem MIGRACJI SZKOLNYCH. Nie chodzi tu o zmianę miejsca uczenia się dziecka ze względu na zmianę miejsca pobytu, ani też nie mam tu na uwadze migracji związanych z pozostawieniem dzieci w kraju pod opieką drugiego z rodziców, dziadków lub dalszej rodziny, kiedy rodzice wyjeżdżają na długi okres czasu w celach zarobkowych lub leczniczych do innego kraju. Nie ulega wątpliwości to, że migracja zarobkowa rodziców rzutuje na sytuację dziecka w szkole, która staje się dla niego nowym środowiskiem u...