czwartek, 16 sierpnia 2012

Pedagogia Amiszów



Adiunkt w Instytucie Pedagogiki UMK w Toruniu dr Dagna Dejna opublikowała w tym roku swoją podoktorską książkę na temat fenomenu endemicznego wychowania w najbardziej konserwatywnej wspólnocie amiszów starego zakonu (Old Order Amish). Mało jest na świecie tego typu grup społecznych, które żyjąc w symbiozie z otaczającą je cywilizacją, starają się czynić wszystko, by czerpać z niej minimum do własnego przeżycia i maksimum do ochrony własnej kultury, jej tradycji i wyjątkowej integralności społeczno-religijnej. Amisze są bowiem – jak pisze recenzent tej rozprawy – prof. Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie Bogusław Milerski – „irenicznym, a zarazem jednym z najbardziej hermetycznych nurtów anabaptyzmu współczesnego.” Tę książkę warto przeczytać i to z kilku powodów.

Po pierwsze, jest pierwszą tak ciekawie, rzetelnie, w oparciu o własne etnopedagogiczne badania i przeprowadzoną z wielkim taktem eksploracją oraz rekonstrukcją wspólnoty religijnej amiszów. Autorka słusznie unika jakiejkolwiek próby dociekania istoty mających w nich od czasu do czasu zdarzeń krytycznych, gdyż naukowiec musi być zdystansowany wobec jednostkowych i patologicznych wydarzeń, jeśli chce oddać prawdę o procesach, które mają długotrwały, ponadczasowy i wiarygodny, a nie jednostkowy, incydentalny charakter.

Po drugie, ta książka jest dowodem na to, że są wśród młodego pokolenia naukowcy, którzy mają niezwykle silną pasję poznania i czynią wszystko, by pomimo wielu przeszkód i trudności pokonać je dla dobra nauki i kultury, ale i dla realizacji własnego zamysłu badawczego. Nie jest bowiem łatwe przedostanie się do zamkniętego i niechętnego obcym środowiska, a w tym przypadku stało się możliwe dzięki starannym przygotowaniom – intensywnych studiach obcojęzycznej literatury przedmiotu, niestrudzonym staraniom o uzyskanie poparcia wśród amerykańskich naukowców, pozyskaniu ich zaufania oraz nawiązywaniu kontaktów z rodzinami amiszów.

Jakże wartościowa okazała się w tym przypadku tak pomoc promotora prof. Aleksandra Nalaskowskiego w tym, by wzmocnić jej motywację i ukierunkować metodologicznie zakres badań oraz w późniejszej fazie interpretację uzyskanych danych, jak i odwaga jego doktorantki zamieszkania z dziesięcioosobową rodziną amiszów, w której nie mogła być tylko zewnętrzną obserwatorką zdarzeń i procesów, ale pełniąca w niej na co dzień tak typowe dla kobiet tej społeczności zadania, jak pranie, sprzątanie, opieka nad dziećmi, zwierzętami i ogrodem, przyrządzanie potraw, prowadzenie lekcji w szkole oraz podróżowanie z rodziną amiszów. Tylko tak można było rozpoznać obowiązujące w tym środowisku reguły gry, obyczaje i wartości. To dzięki nim mogła poznać także inne rodziny, a więc uzyskać dopełniający całości obraz członków zboru, a w tym przede wszystkim istotę, zakres, zasady, metody, formy i środki wychowania oraz kształcenia w nich dzieci i młodzieży.

Po trzecie, poznajemy w tej książce kulisy procesu badawczego we wszystkich jego fazach oraz wyniki własnych badań, często prowadzonych częściowo z ukrycia i rejestrowanych w skrytości. Dzięki temu przenikamy do wnętrza szkoły i procesu wychowawczego amiszów, w którym istotną rolę odgrywają m.in. cnoty religijności i ascezy, mądrości i skromności, pokory i posłuszeństwa, porządku i dyscypliny, bezwzględnego szacunku dla nauczycieli i rodziców, odpowiedzialności i opiekuńczości, prostolinijności i uczciwości, czystości i wrażliwości, solidarności i pracowitości, samodzielności i altruizmu.

Po czwarte, znajdujemy w tej książce potwierdzenie na to, że w najwyżej rozwiniętych gospodarczo państwach mogą istnieć alternatywne społeczności kultury ubogiej, które potrafią dla zachowania i reprodukcji własnej tożsamości kulturowej i religijnej, dla prawa do surowości życia i obyczaju, odrzucając nadmiar i konsumpcjonizm, wywalczyć sobie prawo do istnienia wbrew procesom sekularyzacyjnym, modernizacyjnym, emancypacyjnym i etatystycznym, w tym certyfikacyjnym w sferze edukacyjnej.

Jak pisze w zakończeniu książki dr Dagna Dejna: „Podczas pobytu w Pensylwanii odkrywałam amiszów na nowo, na swój sposób. Zupełnie inaczej niż wcześniej, kiedy przygotowywałam się do wyjazdu. Im bardziej ich odkrywałam, tym bardziej ów obraz różnił się od tego, co wiedziałam wcześniej. Nie da się ukryć, że wizerunek amiszów, którym dysponowałam przed wyjazdem, został ukształtowany w dużej mierze przez, wspomniane już wcześniej przekazy pop. Dodam, że przekazy nade wszystko fałszywe”.

Gratuluję Autorce i jej promotorowi, gdyż to skromne objętościowo studium, wzbogacane interpretacjami myśli i teorii współczesnych nauk społecznych, jest bogatym merytorycznie, a zatem i znakomitym pomostem między kulturową niszowością jako jej przeszłością, która jest teraźniejszością i będzie swoją przyszłością a polifoniczną ponowoczesnością zmagającą się z wielością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz