sobota, 1 sierpnia 2020

Łódzka psychologia będzie w nowym budynku, pedagogika zaś w starym, zalanym i zagrzybionym



Ogromnie cieszy rozpoczęcie inwestycji infrastrukturalnej, jaką ma być budynek dla Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego. To, że przy tak agresywnej polityce Uniwersytetu SWPS ta dyscyplina wraz z kadrami nie tylko jeszcze przetrwała, ale i znakomicie rozwija się w Łodzi sprawia, że władze rektorskie podjęły w mijającej kadencji niezwykle trafną decyzję. Psychologia musi wreszcie wyjść z poszkolnego budynku (Szkoły Tysiąclecia), w którym w PRL było między innymi Liceum Pedagogiczne. Jest tam ciasno, niewygodnie oraz antyrozwojowo.  

Zainteresowanie studiami na kierunku psychologia od początku lat 70. XX w. systematycznie wzrasta. Każdego roku liczba chętnych jest wielokrotnie wyższa od liczby miejsc.  Od lat panuje moda na bycie psychologiem nie tylko ze względu na to, że nasze społeczeństwo staje się coraz bardziej patologiczne, dysfunkcyjne, ale i ze względu na lepsze funkcjonowanie instytucji edukacyjnych, opiekuńczo-wychowawczych, poradni, rehabilitacji, rewalidacji i terapii. Potrzebne są coraz liczniejsze kadry w zakresie prowadzenia diagnoz, analiz i działań profilaktycznych oraz wspierających indywidualny rozwój człowieka czy organizacji oraz środowisk jego życia, pracy lub/i rekreacji.



Bycie psychologiem jest cool, zaś bycie pedagogiem staje się nie tylko mało atrakcyjną, ale i mniej pożądaną społecznie profesją. Łódzka psychologia od lat prowadzi badania naukowe i kształci w zakresie psychologii zdrowia, psychopatologii i psychologii klinicznej, psychologii osobowości i różnic indywidualnych, psychologii społecznej i badań nad rodziną, psychologii rozwojowej człowieka, psychologii pracy i organizacji, psychologii biznesu i doradztwa kariery oraz  psychologii uzależnień i psychoprofilaktyki.             

O ile pedagodzy zrezygnowali wiele lat temu z wydawania czasopisma naukowego 


Wprawdzie przyjęci na studia w tym roku studenci psychologii będą jeszcze uczyć się i rozwijać w dotychczasowym, starym gmachu przy ul. Smugowej, ale kończyć je będą już w nowej siedzibie, co doda nie tylko wymiaru estetycznego, ale i zwiększy poczucie własnej wartości.  

Właściwie nie ma potrzeby reklamowania studiów na tym kierunku, ale odnotuję dla porządku za danymi Instytutu Psychologii UŁ: 

Studia na kierunku psychologia i jego specjalnościach proponują nowoczesną formułę kształcenia, która poza wykładami, ćwiczeniami i konwersatoriami pozwala studentom uczestniczyć w szerokim spektrum działań instytucjonalnych. Sprzyja także doskonaleniu kompetencji umożliwiających wielostronny indywidualny rozwój.

Studia proponują trzy rodzaje specjalności:

  • psychologia wspierania rozwoju i efektywnego funkcjonowania człowieka,
  • psychologia zdrowia i kliniczna,
  • psychologia doradztwa zawodowego i organizacji.

Wybór specjalności następuje po III roku studiów.

 

Nową siedziba Instytutu Psychologii UŁ zostanie wybudowana obok gmachu starego rektoratu UŁ, przy skrzyżowaniu ulicy Narutowicza i alei Rodziny Scheiblerów. JM Rektor prof.

Centrum Promocji UŁ wyjaśnia:   


Nowy budynek będzie w większości przeszkolonym gmachem. Będzie miał pięć kondygnacji nadziemnych i jedną podziemną, a jego całkowita powierzchnia to ok. 6 000 m2. Znajdą się w nim sale wykładowe, laboratoria i pokoje dla pracowników naukowych uczelni. Jego kubatura wyniesie około
33 000 m3.


Bardzo się cieszę, że nasze starania zakończyły się sukcesem. Chcemy być częścią nowoczesnego Nowego Centrum Łodzi, a ten budynek pozwoli nam ten cel w dużej mierze osiągnąć. Pracownicy i studenci Instytutu Psychologii UŁ zasługują na dobre warunki lokalowe, czekają na nie już wystarczająco długo. Liczę, że dzięki temu ta jednostka rozwinie się jeszcze bardziej – mówi Rektor UŁ, prof. Antoni Różalski.


(źródło fotografii i planów)  


Tymczasem pedagodzy pozostaną zatopieni w czerwcu w wyniku awarii w budynku B przy ul. Pomorskiej 46/48 dla pracowników, w którym znajduje się także aula i Biblioteka Wydziału Nauk o Wychowaniu UŁ.  Pęknięcie na II p. zaworu instalacji wodnej sprawiło, że przez dwie doby woda zalewała pokoje  katedr i zakładów pedagogicznych oraz księgozbiór Biblioteki Wydziałowej. 

Budynek A - główny Wydziału Nauk o Wychowaniu UŁ 

Od ponad miesiąca trwa osuszanie budynku i ratowanie zbiorów, w tym zgromadzonych w Bibliotece archiwaliów, książek i czasopism. To jest poważna katastrofa, gdyż woda lała się z II piętra przez pierwsze aż na parter niszcząc dokumentację, zbiory pracowników oraz prace studentów.  Nie wiem, kiedy wrócimy do swoich pomieszczeń, jak będą one rewitalizowane (odgrzybiane), wyposażone w meble i częściowo zniszczony sprzęt multimedialny? 

Odpadały sufity 

Suszenie zbiorów bibliotecznych 

                                                        Zniszczone szafy  w katedrach

          Wyniesione na korytarz z zalanych pomieszczeń na II p. materiały katedr i zakładów 


Sekretariaty muszą pracować w prowizorycznych warunkach budynku A, który jest główną siedzibą administracji Wydziału oraz posiada sale dydaktyczne do ćwiczeń i seminariów. Zaletą epidemicznych obostrzeń jest zatem zdalne kształcenie i praca na dystans także kadr administracyjnych. 


Jeśli biblioteki innych uczelni w kraju mają możliwość wsparcia darami łódzkiej pedagogiki na Wydziale Nauk o Wychowaniu UŁ, to nasi studenci i pracownicy nie byliby stratni. Niestety, ale część woluminów jest poważnie zniszczona.