wtorek, 8 września 2020

Kwestia umorzenia postępowania habilitacyjnego w nowej procedurze prawnej


O kwestii umarzania postępowania habilitacyjnego w ramach prawa obowiązującego do 30 kwietnia 2019 r. piszę w książce "Habilitacja".  Muszę ją zaktualizować do nowych norm prawnych, ale akurat w tej kwestii problem jest ten sam, aczkolwiek będzie inaczej (lepiej)  rozwiązywany. 

Tymczasem jeszcze dobrze nie weszło w życie nowe prawo w związku z Konstytucją dla Nauki, które obowiązuje od 1 października 2019 r., a już pojawiają się pytania dotyczące tego, jak wygląda sprawa wycofywania wniosków w powyższym postępowaniu awansowym. 

Pisze do mnie członek rady dyscypliny naukowej jednego z uniwersytetów, który przeglądał stare i nowe przepisy. Jednak nie widzi jasnego odniesienia się do tej kwestii, a wcześniej było to zaznaczone. Jak to w tej chwili wygląda, na jakiej podstawie (nie chodzi o prawną, bo to nie jest jasno sprecyzowane) i kiedy kandydat może to zrobić (lub nie)?

Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce , które zostało ujęte w Ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. (Dz.U.poz. 1668 ze zm.) wcale nie pomija tej kwestii. Istotnie, nie jest ona tak wyeksponowana, jak miało to miejsce w poprzedniej ustawie.  Sięgnijmy zatem do powyższej ustawy, w której Art. 221 dotyczący oceny przez Radę Doskonałości Naukowej wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, w punkcie 13 (pechowym?) zawiera następującą treść:

13. W przypadku wycofania wniosku po powołaniu komisji habilitacyjnej:

1) ten sam wniosek nie może być podstawą ubiegania się o nadanie stopnia doktora habilitowanego w innym podmiocie habilitującym;

2) wnioskodawca nie może ubiegać się o nadanie stopnia doktora habilitowanego przez okres 2 lat.

Tym razem profesorowie Hubert Izdebski i Jan Michał Zieliński, którzy są autorami Komentarza do powyższego Prawa (Wolters Kluwer, warszawa 2019) nie komentują PROBLEMU UMORZENIA POSTĘPOWANIA HABILITACYJNEGO. Podobnie wydany pod redakcją profesora Jerzego Woźnickiego zbiór komentarzy to tej samej ustawy podobnie nie odnosi się do niniejszej kwestii. 




Powód wydaje się dość prosty. Skoro umorzyć można tylko po otrzymaniu informacji o powołaniu komisji habilitacyjnej, a więc zanim jeszcze podejmie ona swoją pracę, to po co to czynić? Chyba jednym z powodów może być przewidywanie przez habilitanta, że w skład komisji wchodzą zbyt rzetelni, obiektywni naukowcy, którzy nie będą pobłażliwie oceniać przedłożonych przez niego/nią osiągnięć. Oczywiście, mogą też pojawić się względy osobistej natury (losowe, finansowe itp.).