Kto z kogo zakpił, a kogo doceniono?
W ubiegłym tygodniu miało miejsce pierwsze posiedzenie Rady Dialogu Społecznego , do której składu rząd delegował ministrę edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską z Platformy Obywatelskiej. Nie publikowałem komentarza do tego wydarzenia, gdyż trwała akurat cisza wyborcza. Trzeba przyznać, że nie można było zaproponować z tej ekipy bardziej cynicznej postaci politycznej. Być może jest to potwierdzeniem tego, jak premier rządu traktuje społeczeństwo i Prezydenta III RP. Może też być tak, że ów przydział wynika z rozdzielnika miejsc w RDS? Tego nie wie nikt. Tworzy się u nas gremia, rady, zespoły, które jedynie dopełniają cv ich członków, natomiast nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie instytucji publicznych, do których zaliczają się także przedszkola i szkoły. Po co członkiem RDS zostaje osoba, dla której dialog jest jedynie propagandowym sloganem? Czyż nie spotka się przy tym samym stole obrad Rady z prezesem ZNP Sławomirem Broniarzem, z którym dialogu nie prowadzi? Dobrze wiemy,jak...