Na
Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego odbędzie się dziś seminarium
z udziałem dziekanów wydziałów pedagogicznych oraz dyrektorów instytutów
pedagogicznych z kraju. Na dobry początek dyskusji o kształceniu kadr naukowych
dla pedagogiki i jej pograniczy warto polecić publikację czeskich uczonych
badających rodzime środowiska akademickie.
Wieloautorska
monografia czeskich filozofów i socjologów Politika a každodennost na
českých vysokých školách. Etnografické pohledy na vzdělávání a výzkum,
wydana w renomowanej oficynie SLON, jest etnograficznym spojrzeniem na relacje
między polityką a szkolnictwem wyższym u naszych południowych sąsiadów. Jana
Dvořáčková, Petr Pabian, Simon Smith, Tereza Stöckelová, Karel Šima i Tereza
Virtová prowadzili w latach 2011–2013 zespołowe badania etnograficzne w pięciu
katedrach czeskich szkół wyższych, wśród których uwzględnili także jedną
uczelnię prywatną. Dobór jednostek badawczych pozwolił im uchwycić
zróżnicowanie środowisk akademickich ze względu na dziedzinę nauki: nauki
przyrodnicze, humanistyczne, ekonomiczne i techniczne.
Ważny
jest kontekst polityczny podjęcia tych badań. Był nim największy strajk
szkolnictwa wyższego w dziejach Czech, który trwał krótko, ale intensywnie — na
przełomie lutego i marca 2012 roku. Na ulice miast akademickich wyszło około 10
tysięcy nauczycieli akademickich i studentów protestujących przeciwko tzw.
reformie Dobeša, ówczesnego ministra szkolnictwa, młodzieży i kultury
fizycznej. Oprotestowane zmiany dotyczyły między innymi niedofinansowania
uczelni publicznych oraz ograniczenia wpływu akademickich rad wydziałów i
instytutów na zarządzanie uczelniami. W ich miejsce miały zostać wzmocnione
rady nadzorcze, z udziałem profesorów także spoza danej uczelni, a w przypadku
międzynarodowych rad uniwersyteckich — również profesorów z innych państw.
Protesty
nie zatrzymały reformy, choć ich polityczną ceną były odwołania ministrów.
Czeskich
badaczy interesowały uwarunkowania kształcenia studentów na różnych kierunkach
oraz zamierzone i niezamierzone następstwa polityki zarządzania szkolnictwem
wyższym. Kluczowe było dla nich poszukiwanie odpowiedzi na pytania:
Jak
sytuuje się nauka i prowadzenie badań w czeskim szkolnictwie wyższym na tle
porównawczym?
Czy
akredytacja nie szkodzi uczelniom?
Czy
masowość nie obniża jakości kształcenia?
Jak
żyje się „latającym profesorom”?
Jak
wzrost finansowania projektów badawczych zmienia żywotność katedr?
Paradygmat
badań jakościowych miał uchwycić aktualność toczących się wówczas debat wśród
wszystkich ich aktorów: władz akademickich, nauczycieli akademickich i
studentów. Autorzy nie zamierzali badać stanu czeskiego szkolnictwa wyższego w
paradygmacie ilościowym, ponieważ dysponowali już danymi na ten temat, między
innymi wynikami badań Marka Kwieka opublikowanymi w książce Knowledge
Production in European Universities: States, Markets and Academic
Entrepreneurialism.
Wybór
metod etnograficznych był celowy. Badaczy nie interesowało ilościowe
porównywanie wskaźników zmiennych, lecz rekonstrukcja codziennych praktyk
akademickich, sposobów interpretowania reform, napięć instytucjonalnych oraz
lokalnych strategii przetrwania i rozwoju. Jak piszą:
„Porównywaliśmy
zawsze wtedy, kiedy formułowaliśmy w rozmowach pytania na bazie danych różnych
katedr. Komparatystyczny wymiar miały lektury dokumentów, publikacji i wspólne
dyskusje w nawiązaniu do rozpraw zagranicznych na temat szkolnictwa wyższego w
krajach anglosaskich z odniesieniem do naszego kraju.
Do
porównań włączali się nasi badani, którzy dociekali, jak funkcjonuje coś w
innych jednostkach. Porównaniem są także rankingi szkół wyższych czy wykazy
osiągnięć naukowych — publikacji naukowców z badanych katedr. Było dla nas
interesujące zatem i to, jak badane przez nas osoby formułowały porównania,
kiedy rozmawialiśmy o problemach ich pracy akademickiej” (s. 21).
Badanym
zapewniono anonimowość, aby nie można było zidentyfikować ani ich samych, ani
ich katedr. Dzięki temu autorzy uzyskali dostęp do informacji o sprawach,
których nie znali nawet wszyscy pracownicy tych jednostek, a które wynikały z
jawnych i niejawnych praktyk, uzgodnień oraz strategii działania. Badacze
prowadzili podczas długiego pobytu w uczelniach dzienniki terenowe, zaś
wypowiedzi rozmówców opracowali zgodnie z obowiązującą konwencją
metodologiczną.
Nie
ma potrzeby szczegółowego referowania w tym miejscu wyników powyższych badań z
dwóch powodów. Po pierwsze, syntezy danych jakościowych nie można sprowadzać do
danych ilościowych; można jedynie sproblematyzować efekty badań terenowych. Po
drugie, od czasu realizacji badań minęło już kilkanaście lat, dlatego warto
byłoby je dziś powtórzyć. Najlepiej, gdyby miały charakter badań wzdłużnych.
Na
co zatem zwrócili uwagę czescy badacze?
Po
pierwsze, na następstwa masowości kształcenia studentów. Liczba studentów
wzrosła od 1989 roku z około 25 tysięcy do ponad 100 tysięcy w roku 2010.
Istotne jest zatem pytanie, jak postrzegają ten proces akademicy, a jak studenci
funkcjonujący w liczebnie wielkich i małych grupach w toku ćwiczeń, warsztatów?
Po
drugie, badaczy interesowały sposoby egzekwowania wiedzy oraz alternatywne formy jej sprawdzania.
W tym obszarze pojawia się problem tzw. dobrych praktyk sprawdzania kształtującego np. uczenia się w
ramach badań laboratoryjnych, włączania studentów do dyskursu naukowego,
twórczego rozwiązywania realnych problemów oraz wspierania studentów w ich udziale w otwartych szkoleniach.
Po
trzecie, diagnozowano sytuację nauczycieli akademickich z punktu widzenia ich elastyczności vs poczucia niepewności. Chodziło tu między innymi o transfer wiedzy w akademickich
rodzinach, późną ścieżkę naukowego rozwoju, przejście ze sfery akademickiej do
nieakademickiej, pozauczelniane pasje uczonych, kombinowanie zatrudnień,
fenomen „latających profesorów”, członkostwo w Akademii Nauk, mobilność
międzynarodową oraz pracę projektową powiązaną z krótkotrwałymi kontraktami.
Po
czwarte, analizowano badania naukowe: ich sens, celowość, dyscyplinarność i
interdyscyplinarność, codzienną praktykę badawczą, infrastrukturę, rolę
studentów w powstawaniu wiedzy oraz włączanie wyników badań do kształcenia. Nie
mniej istotny okazał się instytucjonalny i finansowy kontekst prowadzenia
badań.
Po
piąte, zwracano uwagę na dysonans między kształceniem akademickim a zawodowym. Autorzy
analizowali standardy naukowe i praktyczno-zawodowe, sposoby kształcenia
kadr akademickich, rozwijanie warsztatu badawczego naukowców, relacje między doktoratami krajowymi i
zagranicznymi, kształcenie zawodowe, stopień zawodowy jako „atrakcyjny certyfikat”, praktykę bez praktyki oraz różnice między znajomością norm a argumentacją w sporach aksjologicznych.
Dzięki
tej rozprawie można przekonać się o wartości badań etnopedagogicznych pod
warunkiem, że nie sprowadzają się one, jak często bywa w naszym kraju, jedynie
do wywiadów prowadzonych z ukrytymi przedzałożeniami. Rzetelna etnografia
akademii wymaga długiego pobytu w terenie, obserwacji codziennych praktyk,
analizy dokumentów, porównywania misji, aspiracji oraz gotowości do ujawniania tego,
co w oficjalnych narracjach szkolnictwa wyższego pozostaje zwykle niewidoczne.

