Udział ministrów
edukacji państw Unii Europejskiej w (nie-)formalnych spotkaniach z
koleżankami/kolegami na tożsamym stanowisku dotyczył w latach 2021-2026
następujących zagadnień:
Francja
przewodniczyła w pierwszej połowie 2021 roku w Radzie Unii Europejskiej,
skupiając się na problemach „odbudowy, sił i poczuciu przynależności państw
członkowskich do wspólnoty”. Było to 13. przewodnictwo tego kraju,
ukierunkowane na suwerenność europejską, transformację ekologiczną/cyfrową oraz
obronę wspólnych wartości.
Tematem
spotkania ministrów edukacji w Strasburgu w dn. 27 stycznia2022 roku
była edukacja na rzecz zrównoważonego rozwoju, odporność systemów
edukacyjnych oraz współpraca europejska po pandemii. Ministerstwo Edukacji
Narodowej reprezentował minister edukacji i nauki Przemysław
Czarnek.
Priorytetem
prezydencji w Radzie UE Hiszpanii, w drugiej połowie 2023 roku,
był problem: Rola edukacji w umacnianiu demokracji, wspólnych wartości UE
oraz odporności społecznej. W spotkaniu ministrów edukacji w dn. 18-19 września
2023 w Saragossie roku także uczestniczył ówczesny minister Przemysław
Czarnek.
W
2024 roku przewodnictwo w Radzie Europejskiej UE przejęła Prezydencja
Belgii, która zaproponowała w ramach spotkania z ministrami edukacji w dn. 29
lutego - 1 marca tego roku w Brukseli temat: Mobilność edukacyjna,
„balanced mobility”, jakość kształcenia oraz polityki edukacyjne oparte na
danych (evidence-informed policy). W tym posiedzeniu uczestniczyła
już ministra Barbara Nowacka.
W
2025 roku to Polska objęła Prezydencję w Radzie UE, zaś tematem
spotkania ministrów edukacji w dn. 21-22 stycznia 2025 roku w Warszawie
uczyniono kwestię: "Edukacja włączająca wysokiej jakości (ECEC i edukacja
szkolna), równość szans, wykorzystanie badań w polityce edukacyjnej".
Byliśmy gospodarzami tego spotkania, któremu przewodniczyła ministra B.
Nowacka. Także z tych obrad niw wynikały formalne wnioski - rekomendacje
dla Rady UE.
W
2026 roku Prezydencję objął Cypr, którego władz oświatowe zorganizowały
spotkanie w Nikozji w dn. 29-30 stycznia 2026 roku proponując na temat debaty z
ministrami edukacji państw członkowskich UE: "Wzmocnienie zawodu
nauczyciela, ścieżki kariery, rozwój zawodowy, kompetencje cyfrowe i AI".
W tym posiedzeniu uczestniczyła także ministra B. Nowacka.
Za
czasów ministra Przemysława Czarnka (2020–2023) delegacje polskie brały udział
w nieformalnych spotkaniach ministrów edukacji pojawiały się w komunikatach
europejskich takie zagadnienia, jak: inkluzja, wartości, odporność
systemu, rola nauczycieli. W Polsce prowadzono jednak politykę otwarcie
konfliktową wobec środowiska nauczycielskiego, z retoryką mobilizacji
ideologicznej i bez systemowych inwestycji w zapewnienie im godnych warunków
pracy. Był to okres, w którym komunikowano rodzimym nauczycielom — „musicie
jeszcze poczekać”
Nieformalne
spotkania ministrów edukacji państw członkowskich UE (Informal meeting of
education ministers (EYCS – Education) są każdego roku
organizowane przez państwo sprawujące prezydencję w Radzie UE. Nie mają
one charakteru decyzyjnego, nie kończą się przyjęciem konkluzji Rady UE,
ale służą debacie politycznej, wymianie stanowisk oraz przygotowaniu
gruntu pod formalne posiedzenia Rady EYCS.
Szczegółowy
skład delegacji narodowych (w tym nazwiska wiceministrów, dyrektorów
departamentów, doradców) nie jest publikowany systematycznie w
komunikatach prezydencji UE. Standardową praktyką jest udział ministra
właściwego ds. edukacji, wsparcie urzędnicze (sekretarz stanu, dyrektor
departamentu, przedstawiciel Stałego Przedstawicielstwa RP przy UE). Brak
publicznych wykazów personalnych nie oznacza braku udziału, lecz wynika z
charakteru nieformalnego formatu tych obrad.
Żadne
z wymienionych spotkań nie zakończyło się przyjęciem rekomendacji dla Rady
UE, nie miało mocy wiążącej dla państw członkowskich. Natomiast
wnioski z debat mogły być wykorzystywane przez prezydencje Rady
UE, Komisję Europejską w przygotowaniu formalnych Konkluzji Rady
EYCS (przyjmowanych na późniejszych, formalnych posiedzeniach).
Z
punktu widzenia faktograficznego Polska nie bywa biernym
obserwatorem, bowiem jej urzędnicy uczestniczą regularnie w nieformalnych spotkaniach
ministrów edukacji UE, a w 2025 roku pełnili rolę organizatora i
gospodarza jednego z nich.
Tytuł
mojego wpisu określający te spotkania mianem „turystyki ministrów
edukacji” nie odnosi się do prywatnych zainteresowań przedstawicieli polskich władz oświatowych, lecz
do systemowego charakteru spotkań, w których obecność polityczna nie
przekłada się na odpowiedzialność decyzyjną w kraju. Polska jest
jednym z najlepszych przykładów tego, jak nieformalne spotkania ministrów
edukacji UE działają jako polityczna tarcza ochronna.
Niezależnie
od zmiany ekip rządowych, logika pozostaje ta sama: obecność w europejskim
obiegu rozmów zastępuje odpowiedzialność za krajowe decyzje. Jak widać, w ostatnich
latach, podobnie jak w poprzednich, Polska była w tym mechanizmie aktywnym i zdyscyplinowanym
uczestnikiem.
Zmiana
rządu w 2023 r. nie naruszyła tego procesu, a jedynie zmieniła jego ideologiczny
kontekst. Barbara Nowacka, jako ministra edukacji, była już nie tylko
uczestniczką, ale i gospodynią nieformalnego spotkania ministrów edukacji UE w
Warszawie, toteż polska prezydencja nadała mu hasło inkluzji i wysokiej jakości
edukacji. Równolegle jednak w naszym kraju podtrzymano strategię odsuwania w
czasie podjęcia realnych decyzji, które miałyby dotyczyć zasadniczego
podwyższenia standardu pracy nauczycieli zainteresowania tym zawodem przez absolwentów szkół wyższych, a wszystko toczy się pod pozorem trwającego
„procesu”, „dialogu” i „przygotowywanych reform”.
W
tym sensie mamy do czynienia z turystyką edukacyjną, gdyż nie służy ona pilnym
reformom oświatowym, tylko pełni funkcję autoafirmacyjną partyjnej nomenklatury. Nieformalne spotkania
ministrów edukacji nie służą bowiem zmianie polityki krajowej, lecz jej
legitymizacji. Uczestnikom wypłacane są diety w zależności od obowiązującej
waluty w kraju gospodarzy.
Ministra B. Nowacka ze swoim orszakiem (nie tylko z MEN) była już w Japonii i Singapurze oraz w USA. Przed nią zatem kolejne wyprawy, ale chyba z pominięciem Bliskiego Wschodu. Powinna też dużym łukiem omijać Finlandię, której osiągnięć już nie uznają kadry IBE-PIB, a tym bardziej Szwajcarię czy Luksemburg, bo przeżyłaby szok dydaktyczny, a zdrowie jest tu najważniejsze. Podobnie korzystali z turystyki edukacyjnej urzędnicy MEN poprzedniej formacji politycznej, bo podróżowali do USA, Australii, na Filipiny, a nawet do Wietnamu.




