Ocalić więcej niż szkołę
Szkołę można zburzyć szybciej, niż zdoła się odbudować warunki rozwoju jednego dziecka. Można jednak podtrzymywać nauczanie także wtedy, gdy szkolny budynek przestał istnieć. Między tymi dwiema prawdami rozgrywa się dramat ukraińskiej edukacji przedstawiony podczas Forum Polska–Ukraina w referatach profesorów Narodowej Akademii Nauk Pedagogicznych Ukrainy: Wasyla Kremienia, Nelli Nyczkało i Oleny Łokszyny. Nie była to wyłącznie narracja o zniszczeniach wojennych, aczkolwiek w trakcie obrad dotarła do nas wiadomość o raszystowskim ataku w centrum Kijowa. Wybrzmiewały w niej również optymizm i nadzieja, wynikające z nadzwyczajnej mobilizacji ludzi podtrzymujących działalność oświatową i akademicką, a zarazem przygotowujących ją do przyszłości. Zniszczenie nie kończy się na murach Pierwszym językiem opisu wojennych strat są liczby. Kremień przywołał dane o 4186 uszkodzonych placówkach edukacyjnych i 421 całkowicie zniszczonych. Bezpośrednie straty w infrastrukturze szkol...