piątek, 16 czerwca 2017

Prawnicza ścieżka: plagiat - doktorat- autoplagiat - habilitacja


Z biegiem czasu wychodzą na jaw kulisy uzyskiwania tytułu naukowo-pedagogicznego docenta przez niektórych Polaków, ubiegających się o to na słowackich uniwersytetach czy w wyższych szkołach prywatnych. Przywołam dzisiaj przypadek z nauk prawnych, żeby potwierdzić sens wieloletnich badań "turystyki habilitacyjnej" na Słowację, która - jak się okazuje - służyła nie tylko rozwojowi i umiędzynarodowieniu badań naukowych.

Trafiam na blog p. Wiesława Poszewieckiego, w którym zostały opublikowane zdumiewające przeobrażenia w środowisku sędziowskim. "Bohaterem" wpisów jest mec. Jarosław Szczechowicz. Jak pisze bloger , wprawdzie zostało wobec akademika wszczęte postępowanie dyscyplinarne, ale ten -po ujawnieniu skandalu - porzucił sędziowski stan i przeniósł się do Białegostoku, gdzie teraz jest radcą prawnym w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Białymstoku.

Tymczasem - jak informuje jeden z pracowników tego Wydziału - Jarosław Szczechowicz nadal pracuje na WPiA UWM i nadal jest kierownikiem Katedry Postępowania Cywilnego, zaś urzędu sędziego zrzekł się 15 kwietnia 205 r. - co wynika z treści stenogramu z posiedzenia komisji sejmowej! Tak więc pan Jarosław Szczechowicz tylko wpisał się na listę radców prawnych OIRP w Białymstoku, a w rzeczywistości całą działalność prowadzi stale w Olsztynie. Dlaczego pojawia się w sieci takie przekłamanie?

Zdaniem w/w blogera - ów prawnik był pełnomocnikiem rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, senatora Platformy Obywatelskiej prof. dr. hab. Ryszarda J. Góreckiego, a zarazem kierownikiem Katedry Postępowania Cywilnego Wydziału Prawa i Administracji UWM na stanowisku profesora UWM. Przysłowiowe mleko rozlało się w lutym br., kiedy to "łowca plagiatorów" - jak nazywają go w środowisku akademickim - red. Marek Wroński z "Forum Akademickiego" wytropił sprawę nieuczciwości pana mecenasa.

W dn.15 lutego 2017 r. ukazał się na stronie TVP3 Olsztyn komunikat o tym, że do prokuratury trafiło zawiadomienie o plagiacie na UWM. Tekst na ten temat zachował się w blogu W. Poszewieckiego. Zainteresowanych tą problematyką odsyłam do jego tekstów. Ich autor dokumentuje sposób uzyskiwania stopni naukowych w kraju i na Słowacji. Znajdziemy w nich dowody na nieuczciwość akademicką i naruszanie prawa. Czyta się je jak kronikę kryminalną:

* Tytuły, tytuły, tytuły

* Prasówka c.d

* W poszukiwaniu symetrii;

* Plagiat na UWM. Kolejne przypadki;


Wykres 1. Klonowanie "osiągnięć" (źródło)

* Pomiar zagrożenia;

* Polka się zaczęła;

* Pozory mylą;

* Corrida Szczechowicza;

* Corrida Szczechowicza II

* Szczechologia - słowo o mecenasie Szczechowiczu - ozdobie olsztyńskiej nauki i palestry;

* Fraktale Szczechowicza;

* Transgresje mecenasa Szczechowicza;

* Tryptyk ku czci mecenasa Szczechowicza;

* Niesamowity umysł z Olsztyna;

* „Turystyka habilitacyjna” naukowca z UWM

*
Czy dr hab. Jarosław Szczechowicz uzyskał habilitację w ramach tzw. „turystyki habilitacyjnej” na Słowacji?

Jak to dobrze, że minister Jarosław Gowin zamknął granice dla tego typu przypadków. Szkoda, że ci, którzy habilitowali się na Słowacji rzetelnie, na podstawie podoktorskiego dorobku naukowego, mają z powodu takich zdarzeń mniejsze poczucie satysfakcji.